Andrzej Jóźwiak z autoszkoły Mirosława Zasady, jednej z najlepszych szkół w Łodzi (© Krzysztof Szymczak)
skazana na Smutną (gość) 2011-07-22 13:08
Z góry przepraszam egzaminatorów z prawdziwego zdarzenia, którzy po ludzku i życzliwie odnoszą się do swoich klientów starając się zniwelować ogromny egzaminacyjny stres.Niestety niektórzy traktują kursantów (i to bez względu na ich wiek) z pozycji pana i władcy, z lekceważeniem i wyższością.Pomijam już czepianie się drobiazgów, o których już wspominano na forum,a które nie maja żadnego wpływu na bezpieczeństwo jazdy. Miałam wątpliwą przyjemność obserwowania różnych sytuacji przy ul. Smutnej i sądzę drodzy panowie, że gdyby wasi klienci, dzięki którym macie pracę, mieli odwagę składać na was skargi to może wreszcie zostaliby tylko tacy, którzy do tego zawodu mają serce i predyspozycje.Skandalem bowiem jest dla mnie zachowanie egzaminatora, który oderwany od rozmowy mierzy kursanta wzrokiem po czym rzuca do kolegów "wracam za 5 minut". Nadmienię, że kursantem nie był żaden "dzieciak" tylko pan w sile wieku. Rozumiem, że taki klient z góry został skazany na przegraną, więc powinien odwrócić się na pięcie i poprosić o innego egzaminatora.
janek (gość) 2010-10-11 17:01
L
emka241 napisał:
Uczę własnie człowieka , który ukończył szkołę Zasady i nie może zdać egzamin8. Moich kursantów nikt nie musi douczać.
janek (gość) 2010-10-06 05:59
Ranking 2010
wystarczy wpisać w wyszukiwarkę ranking łódzkich auto szkół i już będzie zestawienie za 2010 rok.
emka241 (gość) 2010-10-05 21:18
ranking
Pamietam , że w jednym z rankingów szkoła pana Zasady była oceniona dość nisko i nic się nie stało. Teraz też się nic nie stanie. Zamieszczony prze Panią Agnieszkę ranking byłby może wiarygodny gdyby choć podawał za jaki okres został wyliczony. Jeden z kolegów oceniony na 0 oświadczył , ze nigdy nikogo na egzamin na Maratońską nie zapisał no to ma zero. Ten artykuł został wyraźnie napisany przez Panią Agnieszkę ku pokrzepieniu serc egzaminatorów - widocznie Dyrektor WORD miał dość ostatnich złych opinii o swojej firmie. My szkoleniowcy doskonale orientujemy się skąd poszczególne szkoły "biorą" kursantów i nie czarujmy się łatwiej jest nauczyć młodą osobę. Zróbmy taki ranking gdzie podstawą będzie wiek osób , które uzyskały prawo jazdy. Zobaczymy jak wtedy wyglądał by ranking szkół.I to co najważniejsze o renomie szkoły świadczą uczący w niej instruktorzy i zawsze będzie tak , że im ich więcej to gorzej. Ja przynajmniej odpowiadam tylko za siebie i jest ok ! Uczę własnie człowieka , który ukończył szkołę Zasady i nie może zdać egzamin8. Moich kursantów nikt nie musi douczać.
trzeba (gość) 2010-10-05 15:55
Albo przyjżeć się szkołą
Jeżeli potrzebna jest kontrola to kompleksowa, zaczynając od szkół. W WORDach egzaminy są nagrywane i tutaj problemu z kontrolą nie ma. Mamy przecież prawo do składania skarg na ocenę egzaminu. Gorzej ze szkołami jazdy gdzie Panowie instruktorzy drzemią sobie na fotelach, niczym się nie przejmując i na dobrą sprawę nikt tego nie kontroluje. Co najwyżej nadzór sprawdzi czy wpis w dokumentach są prawidłowe. A tego co opowiadacie za brednie osobą szkolonym nikt nie jest w stanie zweryfikować. Może w szkołach jazdy należałoby kamery w autach pozakładać, wtedy można takie auto ewentualnie też na egzaminie wykorzystać.
Tutaj chciałem przeprosić, oczywiście jest część PRAWDZIWYCH instruktorów, którzy naprawdę czują to co robią i chwała im za to, ale jest też armia pieniaczy którzy tylko psują opinie całemu środowisku swoimi wypowiedziami.
ciekawe (gość) 2010-10-05 15:45
łatwiej zostać magistrem ?
Możliwe. Tylko że jak uczelnie wypuści takiego magistra to raczej nikt przez niego nie zginie, no chyba że będzie to mgr farmacji . Tyle że chyba nie powiecie mi że mgr farmacji faktycznie jest łatwiej zostać niż kierowcą ?
edek z krainy kredek (gość) 2010-10-05 15:40
Do AUTOSZKOŁY
Panie instruktorze to jest cytat z instrukcji egzaminowanie:
"Osoba egzaminowana powinna co najmniej wskazać, gdzie i przy użyciu jakich przyrządów lub wskaźników sprawdza się poziom odpowiednich płynów w pojeździe". Czy autor tego zapisu mówi coś o bagnecie ? Jeżeli Pana mercedes nie ma bagnetu jak Pan to ujął, czyli nie ma wskaźnika to należy powiedzieć że poziom oleju w tym pojeździe sprawdza się poprzez podłączenie odpowiedniego przyrządu diagnostycznego i po sprawie. Na potrzeby egzaminu to spokojnie wystarczyłoby. Nikt nie mówi że kursant ma zostać mechanikiem, On ma posiadać wiedzę jak to sprawdzić. Są to podstawowe rzeczy. Dobrze o tym Panowie wiecie. Druga sprawa jest taka, że tak naprawdę w zad 1 czyli tam gdzie jest ten olej itd. wynik negatywny uzyskuje może 1 osoba na tysiąc egzaminowanych. Więc proponuje nie opowiadać takich głupot, że jest to aż taki duży problem. Pozdrawiam
wiktor (gość) 2010-10-05 15:25
tak
Psy szczekają, a karawana jedzie dalej. A kursant jak zwykle zostanie sam sobie.
dzisiaj 14:13
MATURA 2012: Powtórka z matematyki. Część III - równania i nierówności...
dzisiaj 14:01
Zwiedzaj Łęczycę razem ze Szlachcicem Borutą
dzisiaj 13:56
Piotrkowska w Google Street View. Remont ulicy jest czymś naturalnym
dzisiaj 13:47
Nietrzeźwy poranek w Łodzi [raport drogówki]
dzisiaj 12:01
18. spotkanie podróżników
dzisiaj 10:31
Manufaktura na weekend 24, 25, 26 lutego
132
96
93
67
66
61
60
51
1
39
132
28
14
1
61
66
Volkswagen Polo 1.4 gaz 1996r.
Volkswagen T-4 2.4 diesel 1993r.
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.