RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Ranking łódzkich autoszkół

Ranking łódzkich autoszkół

2010-10-05, Aktualizacja: 2010-10-05 08:30

Polska Dziennik Łódzki Agnieszka Jasińska

Zaskakująca analiza skuteczności łódzkich autoszkół. W niektórych egzamin na prawo jazdy zdaje w pierwszym podejściu nawet połowa kursantów. Ale są i takie, których absolwenci oblewają wszyscy - bez wyjątku

Andrzej Jóźwiak z autoszkoły Mirosława Zasady, jednej z najlepszych szkół w Łodzi (© Krzysztof Szymczak)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Co drugi kursant, który podchodzi w Łodzi do egzaminu na prawo jazdy, zdaje bez problemu. Tak jest w autoszkole Mirosława Zasady. Wskaźnika zdawalności wynoszącego 54,8 proc. inne szkoły mogą mu tylko pozazdrościć. Szczególnie te, w których... nie zdaje nikt.

Jak bardzo różni się poziom szkolenia w łódzkich autoszkołach, można się przekonać analizując statystyki podsumowujące przeprowadzone w tym roku egzaminy. W rankingu uwzględniliśmy te placówki, które wyszkoliły co najmniej 10 kursantów. Porównaliśmy wyniki z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego przy ul. Smutnej i przy Maratońskiej. Średnia zdawalność w łódzkim WORD wynosi 26 proc.

Ze statystyk wynika, że na Retkini najgorzej kształcą autoszkoła Zbigniewa Gede oraz Ośrodek Szkolenia Kierowców Viwaldi. Żaden ich kursant nie zdał egzaminu i nie odebrał w tym roku prawa jazdy.

- Wszystko przez egzaminatorów. Są zbyt skrupulatni. Jeśli kursant nie sprawdzi przed jazdą poziomu oleju w aucie, oblewa. Tak nie powinno być - podkreśla Zbigniew Gede.
∨ Czytaj dalej


Jeśli chodzi o egzaminy przy Smutnej, to najgorzej wypada autoszkoła Hadis. Ma zaledwie 7,1-proc. zdawalność. - Jesteśmy młodą placówką. Działamy dopiero od marca - tłumaczy jeden z instruktorów Hadisa. - Kursanci nie zdają, bo zbyt mocno stresują się egzaminem. Jeżdżą dobrze, ale nerwy są silniejsze. Ostatnio kurs ukończył u nas absolwent samochodówki. Już trzy razy nie zdał na prawo jazdy. Jest świetnym kierowcą, a przez stres raz nie zatrzymał się przed znakiem Stop.

Jednak dla instruktorów z najlepszych szkół stres podczas egzaminu nie odgrywa znaczącej roli. - Kursanci popełniają błędy i to rolą instruktora jest nauczyć ich jeździć. Trzeba być przede wszystkim bardzo wyrozumiałym i miłym. Tak, żeby nikogo nie zniechęcić do jazdy - podkreśla Agata Górecka, prowadząca autoszkołę, która może pochwalić się 50-proc. zdawalnością w ośrodku przy ul. Smutnej.

- Jeśli kursant nie potrafi jeździć, a wykorzystał już 30 godzin, to sugerujemy mu, aby dokupił kilka dodatkowych lekcji. Nie puszczamy go na egzamin, kiedy nie ma szansy zdać - podkreśla Bogusława Sychniak, instruktorka i współwłaścicielka kolejnej szkoły z czołówki rankingu.

Według Mirosława Zasady, zdecydowanego faworyta rankingu, największym błędem, jaki popełniają inni instruktorzy, jest uczenie kursantów jazdy na pamięć. - Radzą na przykład, żeby kręcili kierownicą, jak zobaczą pachołek w lusterku. W taki sposób niczego nie da się nauczyć. Trzeba myśleć jadąc. Inaczej nie będzie się dobrym kierowcą - podkreśla Zasada.


WORD przy ul. Smutnej - Najlepsze szkoły
1. Autoszkoła Wojciecha Sychniaka, ul. Ekonomiczna 43 - 50 proc.,
- Autoszkoła Agaty Góreckiej, ul. Piotrkowska 240 - 50 proc.
2. Autoszkoła Effa, ul. Rodakowskiego 1 - 44,1 proc.
3. Autoszkoła Safe Car, ul. Tuwima 40 - 38 proc.
4. Autoszkoła Mirosława Zasady, ul. Limanowskiego 25 - 35,2 proc.
5. Autoszkoła Zbigniewa Kapuścińskiego, ulica Rzgowska 180 - 34,6 proc.
6. Autoszkoła V-Max, ul. Piotrkowska 91 - 34,4 proc.
7. Autoszkoła Jedynka, ulica Pomorska 35 - 33,3 proc.
- Autoszkoła Graffiti, ulica Kilińskiego 114 - 33,3 proc.
- Autoszkoła Groober Company, ulica Żubardzka 4/18 - 33,3 proc.

WORD przy ul. Smutnej - Najgorsze szkoły
1. Autoszkoła Hadis, ul. Pomorska 62/64 - 7,1 proc.
2. Autoszkoła Klakson, ul. Sprinterów 9/61 - 7,7 proc.
3. Autoszkoła Jacka Pawlickiego, ul. Kościuszki 101 - 8,3 proc.
4. Autoszkoła Radosława Chrząszcza, ul. Gorkiego 37/35 - 9,1 proc.
- Autoszkoła Włodzimierza Wasylowskiego, ul. Maratońska 45/56 - 9,1 proc.
- Autoszkoła Andrzeja Dawidowskiego, ul. Gdańska 54 - 9,1 proc.
- Autoszkoła Agnieszki Salm Argos, ul. Żwirki 4 - 9,1 proc.
5. Autoszkoła Yest ul. Piotrkowska 20 - 9,6 proc.
6. Autoszkoła Elf, ulica Marysińska 46/6 - 10 proc.
7. Autoszkoła Gede, ulica Kilińskiego 138 - 10,2 proc.


WORD przy Maratońskiej - Najlepsze szkoły
1. Autoszkoła Mirosława Zasady, ul. Limanowskiego 25 - 54,8 proc.
2. Autoszkoła Efekt, ulica Zapaśnicza 28 - 43,5 proc.
3. Autoszkoła Zbigniewa Duo - 40 proc.
- Autoszkoła Auto-Fan, ul. Tatrzańska 103 - 40 proc.
4. Autoszkoła Marcina Kmiotka, ul. Kusocińskiego 98a - 38,9 proc.
5. Autoszkoła Rączkiewicz, ul. Wyszyńskiego 97 - 37,7 proc.
6. Autoszkoła Krzysztofa Palmowskiego, pl. Wolności 9 - 36,4 proc.
7. Autoszkoła Beaty Szkocznej - 34,2 proc.
8. Autoszkoła V-Max, ul. Piotrkowska 91 - 34,4 proc.

WORD przy Maratońskiej - Najgorsze szkoły
1. Autoszkoła Gede, ul. Kilińskiego 138 - 0 proc.
2. Autoszkoła Viwaldi, Guzew 24a - 0 proc.
3. Autoszkoła Dębowski, ul. Maratońska 71b - 6 proc.
4. Autoszkoła Fabryka Kierowców, Żurawia 3/5 - 8,5 proc.
5. Autoszkoła Kłosiński, ul. Piotrkowska 182/266 - 8,7 proc.
6. Autoszkoła Radosława Olzaka - 9,1 proc.
7. Autoszkoła Macieja Kusińskiego, ul. Inflancka 23 - 9,5 proc.
8. Autoszkoła Wojciecha Cieolaka - 10 proc.
9. Autoszkoła Mróz Piotrkowska 134 - 10 proc.
10. Autoszkoła Luz Marka Lewandowskiego, al. Kościuszki 3 - 10,2 proc.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

1 1
-

Komentarze (20)

Dodaj komentarz

skazana na Smutną (gość) 2011-07-22 13:08

Z góry przepraszam egzaminatorów z prawdziwego zdarzenia, którzy po ludzku i życzliwie odnoszą się do swoich klientów starając się zniwelować ogromny egzaminacyjny stres.Niestety niektórzy traktują kursantów (i to bez względu na ich wiek) z pozycji pana i władcy, z lekceważeniem i wyższością.Pomijam już czepianie się drobiazgów, o których już wspominano na forum,a które nie maja żadnego wpływu na bezpieczeństwo jazdy. Miałam wątpliwą przyjemność obserwowania różnych sytuacji przy ul. Smutnej i sądzę drodzy panowie, że gdyby wasi klienci, dzięki którym macie pracę, mieli odwagę składać na was skargi to może wreszcie zostaliby tylko tacy, którzy do tego zawodu mają serce i predyspozycje.Skandalem bowiem jest dla mnie zachowanie egzaminatora, który oderwany od rozmowy mierzy kursanta wzrokiem po czym rzuca do kolegów "wracam za 5 minut". Nadmienię, że kursantem nie był żaden "dzieciak" tylko pan w sile wieku. Rozumiem, że taki klient z góry został skazany na przegraną, więc powinien odwrócić się na pięcie i poprosić o innego egzaminatora.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

janek (gość) 2010-10-11 17:01

L

emka241 napisał:

Uczę własnie człowieka , który ukończył szkołę Zasady i nie może zdać egzamin8. Moich kursantów nikt nie musi douczać.



Może i się szkolił tam ale wątpię żeby ukończył :) Ja zdawałem kilka razy egzamin wewnętrzny i w końcu zdałem, a łatwo nie było ale na państwowoym nie miałem problemu.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

janek (gość) 2010-10-06 05:59

Ranking 2010

wystarczy wpisać w wyszukiwarkę ranking łódzkich auto szkół i już będzie zestawienie za 2010 rok.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

emka241 (gość) 2010-10-05 21:18

ranking

Pamietam , że w jednym z rankingów szkoła pana Zasady była oceniona dość nisko i nic się nie stało. Teraz też się nic nie stanie. Zamieszczony prze Panią Agnieszkę ranking byłby może wiarygodny gdyby choć podawał za jaki okres został wyliczony. Jeden z kolegów oceniony na 0 oświadczył , ze nigdy nikogo na egzamin na Maratońską nie zapisał no to ma zero. Ten artykuł został wyraźnie napisany przez Panią Agnieszkę ku pokrzepieniu serc egzaminatorów - widocznie Dyrektor WORD miał dość ostatnich złych opinii o swojej firmie. My szkoleniowcy doskonale orientujemy się skąd poszczególne szkoły "biorą" kursantów i nie czarujmy się łatwiej jest nauczyć młodą osobę. Zróbmy taki ranking gdzie podstawą będzie wiek osób , które uzyskały prawo jazdy. Zobaczymy jak wtedy wyglądał by ranking szkół.I to co najważniejsze o renomie szkoły świadczą uczący w niej instruktorzy i zawsze będzie tak , że im ich więcej to gorzej. Ja przynajmniej odpowiadam tylko za siebie i jest ok ! Uczę własnie człowieka , który ukończył szkołę Zasady i nie może zdać egzamin8. Moich kursantów nikt nie musi douczać.

+1 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

emka241 (gość) 2010-10-05 20:51

ranking

gdzie te opinie!!!!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

trzeba (gość) 2010-10-05 15:55

Albo przyjżeć się szkołą

Jeżeli potrzebna jest kontrola to kompleksowa, zaczynając od szkół. W WORDach egzaminy są nagrywane i tutaj problemu z kontrolą nie ma. Mamy przecież prawo do składania skarg na ocenę egzaminu. Gorzej ze szkołami jazdy gdzie Panowie instruktorzy drzemią sobie na fotelach, niczym się nie przejmując i na dobrą sprawę nikt tego nie kontroluje. Co najwyżej nadzór sprawdzi czy wpis w dokumentach są prawidłowe. A tego co opowiadacie za brednie osobą szkolonym nikt nie jest w stanie zweryfikować. Może w szkołach jazdy należałoby kamery w autach pozakładać, wtedy można takie auto ewentualnie też na egzaminie wykorzystać.
Tutaj chciałem przeprosić, oczywiście jest część PRAWDZIWYCH instruktorów, którzy naprawdę czują to co robią i chwała im za to, ale jest też armia pieniaczy którzy tylko psują opinie całemu środowisku swoimi wypowiedziami.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

ciekawe (gość) 2010-10-05 15:45

łatwiej zostać magistrem ?

Możliwe. Tylko że jak uczelnie wypuści takiego magistra to raczej nikt przez niego nie zginie, no chyba że będzie to mgr farmacji . Tyle że chyba nie powiecie mi że mgr farmacji faktycznie jest łatwiej zostać niż kierowcą ?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

edek z krainy kredek (gość) 2010-10-05 15:40

Do AUTOSZKOŁY

Panie instruktorze to jest cytat z instrukcji egzaminowanie:
"Osoba egzaminowana powinna co najmniej wskazać, gdzie i przy użyciu jakich przyrządów lub wskaźników sprawdza się poziom odpowiednich płynów w pojeździe". Czy autor tego zapisu mówi coś o bagnecie ? Jeżeli Pana mercedes nie ma bagnetu jak Pan to ujął, czyli nie ma wskaźnika to należy powiedzieć że poziom oleju w tym pojeździe sprawdza się poprzez podłączenie odpowiedniego przyrządu diagnostycznego i po sprawie. Na potrzeby egzaminu to spokojnie wystarczyłoby. Nikt nie mówi że kursant ma zostać mechanikiem, On ma posiadać wiedzę jak to sprawdzić. Są to podstawowe rzeczy. Dobrze o tym Panowie wiecie. Druga sprawa jest taka, że tak naprawdę w zad 1 czyli tam gdzie jest ten olej itd. wynik negatywny uzyskuje może 1 osoba na tysiąc egzaminowanych. Więc proponuje nie opowiadać takich głupot, że jest to aż taki duży problem. Pozdrawiam

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

wiktor (gość) 2010-10-05 15:25

tak

Psy szczekają, a karawana jedzie dalej. A kursant jak zwykle zostanie sam sobie.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

w (gość) 2010-10-05 15:21

gdzie są komentarze

Lobby autoszkół?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców