Poniedziałek, 22 Marca 2010 Imieniny: Bogusław, Katarzyna, Oktawian Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Łódź >> Wydarzenia >> Kierowcy busów nagminnie nie wydają pasażerom biletów

Kierowcy busów nagminnie nie wydają pasażerom biletów

Polska Dziennik Łódzki Marcin Bereszczyński

2009-08-24 03:10:00 , Aktualizacja 2009-08-24 05:53:33

Kierowcy podmiejskich busów pobierają od pasażerów opłatę za przejazd, ale nagminnie nie wydają im biletów drukowanych przez kasy fiskalne. W ten sposób oszukują swoich pracodawców, a także urząd skarbowy.
Kierowcy podmiejskich busów pobierają od pasażerów opłatę za przejazd, ale nagminnie nie wydają im biletów drukowanych przez kasy fiskalne. W ten sposób oszukują swoich pracodawców, a także urząd skarbowy. Kontrole prowadzone przez Inspekcję Transportu Drogowego, Izbę Celną i Urząd Kontroli Skarbowej kończą się mandatami i postępowaniami karnoskarbowymi, ale procederu od lat nie udaje się zlikwidować.

Choć proceder trwa od dawna, większość pasażerów busów nadal jest zdziwiona, że daje pieniądze kierowcy, a nie dostaje biletu.

- Jeżdżę busami do pracy. Nieliczni kierowcy wręczają bilety. Ostatnio zapytałam jednego, dlaczego nie dał mi paragonu. Usłyszałam "po co?" - opowiada Joanna Matuszewska, pasażerka dojeżdżająca z Głowna do Łodzi. - Jeszcze bardziej denerwujące jest to, że kierowcy nie tłumaczą, dlaczego raz biorą za kurs 3 zł, a innym razem 4 zł na tej samej trasie w busie tego samego przewoźnika.

Spostrzeżenia pasażerów potwierdzają instytucje kontrolujące przewoźników.

- Prowadzimy okresowe kontrole i jeszcze nie zdarzyło się, by nie kończyły się one mandatami dla kierowców. Wobec przyłapanych na tym procederze przewoźników wszczynamy postępowania karnoskarbowe - mówi Mariola Grabowska, rzecznik UKS w Łodzi. - Kierowcy najczęściej dostają mandaty w wysokości kilkuset złotych, ale zdarzają się też kary przekraczające tysiąc złotych. Maksymalna wysokość mandatu to 2.552 złote.

W ubiegłym roku inspektorzy transportu drogowego, skarbówki oraz celnicy, oprócz rutynowych kontroli, zorganizowali trzy wspólne akcje. Kierowców niewydających biletów próbowali przyłapać na drogach wyjazdowych z Łodzi w kierunku Andrespola, Konstantynowa Łódzkiego, Pabianic, Brzezin, Tuszyna, Zgierza, Strykowa i Poddębic. Udając pasażerów skontrolowali 47 busów. Aż w 35 kierowcy nie wydawali pasażerom biletów. Kontrolerzy wręczyli mandaty od 400 do 1.500 złotych, na łączną kwotę blisko 10 tys. zł. W tym roku naloty na busy są przewidziane jesienią.

Inspektorzy często zapisują w raportach, że w kontrolowanym autobusie był tłok, a z kasy fiskalnej wynikało, że kierowca wiózł... powietrze. W wielu przypadkach kierowcy nawet nie mają włączonej kasy drukującej paragony. Gdy organizowana jest akcja poranna i popołudniowa, to zdarza się, że jeden szofer busu zostaje przyłapany na omijaniu przepisów dwukrotnie. Często zdarza się również, że kontrola czeka na bus na próżno. Cynk o inspekcji przekazywany między kierowcami spowodował, że pojazdy nie wyjechały w trasę.

Do absolutnego kuriozum doszło w piątek o godz. 8.30 przed szpitalem w Pabianicach i to nie w busie, a w autobusie PKS. Czytelnik Dziennika Łódzkiego zapłacił kierowcy za kurs do Łodzi, ale biletu nie dostał. Na przystanku przy rondzie Lotników Lwowskich kierowca zatrzymał pojazd i... w pośpiechu rozdał bilety pasażerom. Okazało się, że na następnym przystanku wsiadł kontroler. Nie stwierdził nieprawidłowości...

- Zdarzają się przypadki, że kierowcy nie wydają biletów, a pieniądze biorą do kieszeni, ale pierwszy raz słyszę, by kierowca miał układ z kontrolerem - powiedział Eugeniusz Smuklerz, prezes PKS w Łodzi. - Przeprowadzę śledztwo w tej sprawie.
strona: 1 z 1
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »

regulamin

Bilety ateusz (gość)
2009-12-22 07:20

Co za problem skoro kierowca nie wydał biletu to zamiast rozpisywać się na ten temat użyć od razu Bardzo ostrej formy kary , kierowcę ukarać maksymalnym mandatem po następnym razie cofnąć zezwolenie przedsiębiorcy na przewóz i problem z głowy. U nas najprostsze rozwiązania są potrzebne a nie zawiłe procedury i głupie tłumaczenia. Przedsiębiorca niech się martwi kogo zatrudnia i niech godnie płaci za pracę ale niech wymaga i od razu przy przyjęciu kierowcy do pracy jasno stawia sprawę - za niewydanie biletu wylatujesz na zbity pysk- . Natomiast nie ma się co dziwić że kierowcy próbują dorobić na boku skoro ich pensja to raczej łaskawa jałmużna od PANA BIZNESMENA niż godziwe wynagrodzenie , to starym PRL-owskim zwyczajem chcą SE dorobić , tak zresztą jak wszyscy sklepikarze, kioskarze którzy niejednokrotnie na jedną fakturę kupują po parę razy towar który szybko schodzi. W sumie to nie jest winą tych ludzi to raczej wina 40-stu lat przerabiania w tamtym systemie narodu na złodzieii- eksperyment się powiódł wszyscy kradną aż wióry lecą. I to jast POLSKA właśnie ! P. S. Dotąd dopóki uczciwy człowiek będzie w tym kraju pośmiewiskiem i nie będzie traktowany z należnym mu SZACUNKIEM , drwina będzie normą a zwykła kradzież nazywana będzie przedsiębiorczością dotęd nic się nie zmieni na lepsze.

ZOBACZ KONIECZNIE