RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Dwoje żartownisiów postawiło na nogi pracowników lotniska na Lublinku

Dwoje żartownisiów postawiło na nogi pracowników lotniska na Lublinku

2010-08-31, Aktualizacja: 2010-08-31 03:28

Polska Dziennik Łódzki Agnieszka Jasińska

To była akcja jak w amerykańskim filmie. Pasażerowie na łódzkim lotnisku czekali na odlot do Warny. Byli w świetnych nastrojach, bo wybierali się na wakacje.

Podróżny postraszył funkcjonariuszy, że ma bombę (© fot. Grzegorz Gałasiński/archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Nagle do kontroli bezpieczeństwa zgłosił się podróżny, który oznajmił wszystkim, że ma bombę. Tą niespodziewaną groźbą postawił na nogi pracowników portu.

- To było w niedzielę około godziny 22.30. Wszystkie służby zostały postawione w stan pogotowia. Szczegółowej kontroli poddano zarówno mężczyznę jak i jego bagaż - opowiada chorąży Agnieszka Golias, rzecznik Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. - Okazało się, że bomby nie było. Podróżny przeprosił, mówiąc, że żartował. Nie podając powodu decyzji, z lotu zrezygnowała jego żona. Kwestie bezpieczeństwa w komunikacji lotniczej nie powinny być powodem żartów, więc kapitan samolotu zdecydował, że nie zabierze na pokład nieodpowiedzialnego żartownisia. Podróż do Warny mężczyzna zakończył więc w Łodzi.

Jednak to nie był koniec żartów. Kilkanaście minut później jedna z podróżnych zaalarmowała, że mężczyzna stojący przed nią w kolejce, podchodzący właśnie do kontroli bezpieczeństwa, ma schowaną pod spodniami broń palną.
∨ Czytaj dalej


- Słysząc to wskazany przez kobietę mężczyzna wpadł w szał, a swoją złość próbował wyładować na funkcjonariuszach. Wykrzykiwał, że kłamią, że "wygłupiają się z tymi bombami". Potem rzucił się na jednego z nich, szarpiąc go za mundur. Został obezwładniony i zakuty w kajdanki - kontynuuje Agnieszka Golias. - Podróżna oskarżająca mężczyznę o posiadanie broni zaczęła wycofywać się z zarzutów, twierdząc, że żartowała.

Funkcjonariusze próbowali doprowadzić mężczyznę do pomieszczeń służbowych. Ten jednak cały czas obrażał funkcjonariuszy, grożąc, że "zapamięta ich twarze i się odegra". Strażnicy poczuli od niego alkohol. Po przebadaniu okazało się, że ma prawie 2 promile.

38-latek został zatrzymany. Po wytrzeźwieniu może usłyszeć zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza.

- Dokumenty wpłynęły do prokuratury Łódź-Polesie. Decyzje zapadną, gdy śledczy się z nimi zapoznają - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

A co z autorką niewybrednego żartu, który był początkiem awantury na lotnisku?

- "Dowcipna" kobieta została w kraju. Kapitan samolotu i w tym przypadku zdecydował, że dla nieodpowiedzialnych podróżnych nie ma miejsca w jego samolocie - dodaje Agnieszka Golias.

Katarzyna Dobrowolska, rzeczniczka łódzkiego lotniska podkreśla, że podczas wejścia na pokład samolotu nie ma miejsca na żarty.

- Pracownicy lotniska zareagowali tak, jak należy. Poza tym nie wolno zachowywać się w ten sposób w stosunku do funkcjonariuszy straży granicznej - mówi Katarzyna Dobrowolska.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (9)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

buuuuuuu haa ha (gość) 2010-08-31 20:50

zatrzymano na lotnisku osobę, która wskazała pijaka przechwalającego się, że ma broń. To jest inteligencja milicyjna.

0 / 0 odpowiedz

Kasiuńka (gość) 2010-08-31 14:11

Dobrowolska! Zamknij ryj!!!

0 / 0 odpowiedz

gosc (gość) 2010-08-31 10:53

no coz... teraz kazdy moze podrozowac samolotem, kiedys latala elita - kto lata teraz, wystarczy przeczytac ten artykul... Polaczki...

0 / 0 odpowiedz

Torquemada (gość) 2010-08-31 10:40

A skąd wiecie, że celników zrobiono w jajo? Skoro kilku internautów wpadło na to, że te fałszywe alarmy bombowe to zadziwiający zbieg okoliczności, to jestem pewien, że straż graniczna czy też ochrona lotniska też na to wpadła. To, że nie napisał o tym tabloid zwany dziennikiem Łodzkim, nie znaczy, że nie zareagowano. Pewnych informacji (zwłaszcza tych operacyjnych) z wiadomych względów nie ujawnia się mediom. Może kogoś obserwują, może próbują dotrzeć do odbiorców (zakładając, ze w ogóle miał miejsce jakiś przemyt).... Tego nie wiecie

0 / 0 odpowiedz

Siran (gość) 2010-08-31 09:03

Trafiłeś cała partia białego proszku wyszła szlakiem. Widocznie Łódzkich celników można robić w jajo.

0 / 0 odpowiedz

Cassius (gość) 2010-08-31 09:00

Racja tu śmierdzi prowokacją ze strony tych "żartownisiów", żeby odwrócić uwagę od osób które pewnie miały coś przemycić. Dziwny zbieg okoliczności że nagle dwie osoby postanowiły w taki sposób pożartować.

0 / 0 odpowiedz

Ordnung (gość) 2010-08-31 08:40

muss sein!!!

0 / 0 odpowiedz

D,pa. (gość) 2010-08-31 08:28

Dobrowolska! Zamknij ryj!!!!

0 / 0 odpowiedz

blond james bond (gość) 2010-08-31 08:27

A może robili zamieszanie aby odwrócić uwagę od przemytników? Coś za bardzo zależało im na skupieniu uwagi na sobie, pewnie kogoś konwojowali i udało się.

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • fakturzystka,pomoc biurowa Łódź
    Hurtownia alkoholi zatrudni tylko z doświadczeniem.Obowiązki:fakturowanie, prowadzenie dokumentacji biurowj, rozrachunków z klientami, wstępnej windykac...
  • Sprzedawca w branży spożywczej Łódź
    Zatrudnię sprzedawcę do sklepu monopolowego 24h. Okolice Rynku Bałuckiego, tylko z doświadczeniem i referencjami. Odpowiedzialność materialna. cv: eweli...
  • Przedstawiciel handlowy ZGIERZ / ŁODŹ OKOLICE
    IMPORTER OŚWIETLENIA LED ZATRUDNI PRZEDSTAWICIELA HANDLOWEGO NAJLEPIEJ OSOBĘ UCZĄCĄ SIE - UMOWA ZLECENIE LUB OSOBY Z WŁASNĄ DZIAŁALNOŚCIĄ UMOWA AGENCYJN...