RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Pijani młodzi ludzie okupują nocą łódzkie place zabaw

Pijani młodzi ludzie okupują nocą łódzkie place zabaw

2010-07-28, Aktualizacja: 2010-07-28 10:10

Polska Dziennik Łódzki Paulina Rolek

Podpici chuligani nocami okupują place zabaw dla dzieci w Łodzi. - Najgorzej jest w weekendy. Zaczynają się schodzić po godz. 21. Wyciągają alkohol i imprezują nawet do rana - mówi Dominika, studentka z łódzkiego Karolewa, która mieszka blisko niewielkiego placu zabaw.

To zdjęcie zrobiliśmy w poniedziałek około godz. 21 na placu zabaw przy ul. Olimpijskiej


(© Jakub Pokora)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Gdy wieczory są chłodne, zamyka okno, wtedy można pospać. Gorzej w upał. Okna nie zamknie, bo duszno. Przy otwartym musi wysłuchiwać przekleństw, krzyków i pisków. - Dzwonię po straż miejską. Ale to nie zawsze pomaga. Ostatnio na placu piło siedem osób. Zanim przyjechała straż, już poszli. Po półgodzinie wrócili. Koszmar... - załamuje ręce.

Maria Marcinkowska przechodzi często wieczorem koło placu zabaw przy ul. Armii Krajowej na Retkini. Ostatnio widziała tam pana z psem. Pies oczywiście siedział w piaskownicy. Zachowanie młodzieży, która schodzi się tu wieczorami, określa jednym słowem: skandal!

W bliskim sąsiedztwie tego placu mieszkają z kolei pani Kasia i pan Marcin. Proszą, żeby nie drukować ich nazwisk, bo zwyczajnie się boją. Ich problemy zaczynają się ok. godz. 23. - Wywracanie koszy na śmieci, tłuczenie butelek w piaskownicy, oto co słyszymy - mówią. Pani Kasia nie pozwala dwuletniemu Alankowi i pięcioletniemu Mikołajowi chodzić po trawie boso. I z przerażeniem patrzy, jak inne dzieciaki biegają tam bez butów.
∨ Czytaj dalej
- Za każdym razem zbieram szkło i wyrzucam do śmieci. Ale to syzyfowa praca - mówi.

Co na to straż miejska i policja? - Na zgłoszenia pod 997 nie zawsze reagują. Często przyjeżdżają po długim czasie. Dwa tygodnie temu była tu duża impreza. Przyjechały dwa radiowozy. Wandale śmiali się z funkcjonariuszy, nikogo nie zabrano na izbę wytrzeźwień i nikt nie dostał mandatu. Tylko ich wylegitymowano - wspomina pan Marcin.

Większość placów zabaw w Łodzi podlega spółdzielniom mieszkaniowym. Mieszkańcy skarżą się na brak reakcji ze strony administracji. - Niech mi pani da uprawnienia takie, jakie ma policja. Od utrzymywania porządku i ładu to oni są. Place zabaw są ogrodzone, żeby psy nie wchodziły. A od karania za łamanie prawa są służby porządkowe - mówi prezes spółdzielni mieszkaniowej "Retkinia - Północ" Andrzej Katelański.

Władze miasta również nie mają pomysłu, jak rozwiązać problem. - Od egzekwowania prawa jest policja i straż miejska. Trzeba zgłaszać wszystkie przypadki zakłócania porządku- mówi Wojciech Janczyk, rzecznik prezydenta Łodzi.

* * * * *


Plac zabaw może być zadbany
W Warszawie przy okazji rewitalizacji parku Żeromskiego na Żoliborzu wybudowano olbrzymi plac zabaw. Uchodzi za najbardziej atrakcyjny w mieście. Ma 2 tys. mkw. I jest niemal sterylnie czysty. Żadnych puszek po piwie czy podejrzanego towarzystwa, także wieczorami. - Plac jest zamykany o zmierzchu. Zimą wcześniej, latem później. To chroni go przed nieproszonymi gośćmi - mówi Andrzej Kawka, rzecznik prasowy Urzędu Dzielnicy Warszawa-Żoliborz. Dodatkowo plac zabaw i okoliczny park są pod całodobową ochroną. Tuż przy placu stoi budka strażnicza. Dzielnicę kosztuje to 188 tys. zł rocznie.

Kraków również postawił na patrole policji i straży miejskiej, które ciągle nękają pijących alkohol w parkach i na placach zabaw mandatami i wnioskami do sądów grodzkich.
- Młodzi ludzie często próbują zgrywać bohaterów, udają, że nic sobie z tego nie robią. Jednak jak przyjdzie im ponieść konsekwencje finansowe, nabierają rozumu - mówi Jerzy Filipczuk ze Straży Miejskiej w Krakowie.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (44)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Trefniś (gość) 2010-07-28 07:31

sdf napisał:

w tym naszym syfie przy tych wyhodowanych strażniczkach bez czapki



Bez czapki! Ha, ha, ha! To idiotka! Nie mogła se wyjać?!

0 / 0 odpowiedz

sdf (gość) 2010-07-28 07:10

w tym naszym syfie przy tych wyhodowanych strażniczkach bez czapki to menele mogą nasrać na środku piotrkowskiej a strażniczki powiedzą że nie widzieli bo gonili babcię z czosnkiem. DO TEGO SIĘ NADAJĄ - DO GANIANIA STARUSZEK Z CZOSNKIEM I PIETRUSZKĄ. po co nam oni?

0 / 0 odpowiedz

Irek (gość) 2010-07-28 07:07

W Łodzi to normalka. Ostatnio sąd unieważnił Od czwartku nie jest to w Łodzi karane mandatem. Strażnicy miejscy nie mają prawa nawet zwrócić uwagi właścicielowi czworonoga, bo po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego unieważnione zostały części regulaminu czystości Łodzi. a Magistrat toleruje nic nie robiącą Straż Miejską

0 / 0 odpowiedz

zakupić (gość) 2010-07-28 06:23

wiatrówkę z lunetą i zrobić sobie z żuli strzelnicę.

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • fakturzystka,pomoc biurowa Łódź
    Hurtownia alkoholi zatrudni tylko z doświadczeniem.Obowiązki:fakturowanie, prowadzenie dokumentacji biurowj, rozrachunków z klientami, wstępnej windykac...
  • Sprzedawca w branży spożywczej Łódź
    Zatrudnię sprzedawcę do sklepu monopolowego 24h. Okolice Rynku Bałuckiego, tylko z doświadczeniem i referencjami. Odpowiedzialność materialna. cv: eweli...
  • Przedstawiciel handlowy ZGIERZ / ŁODŹ OKOLICE
    IMPORTER OŚWIETLENIA LED ZATRUDNI PRZEDSTAWICIELA HANDLOWEGO NAJLEPIEJ OSOBĘ UCZĄCĄ SIE - UMOWA ZLECENIE LUB OSOBY Z WŁASNĄ DZIAŁALNOŚCIĄ UMOWA AGENCYJN...