Zgon pijanego w pijakowozie
(wp)
2009-10-20 04:36:33
Podopieczny schroniska im. Brata Alberta przy ul. Spokojnej zmarł w tzw. pijakowozie straży miejskiej, gdy był przewożony do izby wytrzeźwień przy ul. Kilińskiego.
Zaczęło się od sygnału ze schroniska o dwóch podopiecznych, którzy pijani przyszli z miasta i wszczęli awanturę. Na miejsce wysłano pijakowóz ze strażnikami, którzy chcieli przewieźć obu mężczyzn do MOPiT-u. Na ul. Łęczyckiej strażnik zauważył, że jeden z pijanych osunął się na podłogę, a za chwilę usłyszał wołanie jego kompana: "Panowie, zatrzymajcie się! On chyba nie żyje!". Strażnicy zatrzymali auto i wynieśli na zewnątrz niedającego oznak życia 50-letniego mężczyznę. Reanimacja zakończyła się fiaskiem.
strona: 1 z 1