Izba wytrzeźwień w Łodzi pęka w szwach

We wtorek podczas upału łódzka izba wytrzeźwień pękała w szwach - było tam ponad 70 pacjentów.

We wtorek podczas upału łódzka izba wytrzeźwień pękała w szwach - było tam ponad 70 pacjentów
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

We wtorek podczas upału łódzka izba wytrzeźwień pękała w szwach - było tam ponad 70 pacjentów. (© fot. Łukasz Kasprzak)

Trafili tam nawet ci, którzy nie nadużywają alkoholu, ale padli jak muchy po wypiciu dwóch piwek lub setki wódki. 10 proc. pacjentów to kobiety.

- Miejsca szybko są zajmowane - mówi dr Halina Zbłowska z Miejskiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień przy ul. Kilińskiego. - W ciągu doby przebywa u nas nawet o kilkanaście osób więcej niż w normalne dni. Bywa, że tych, którzy już doszli do siebie wypisujemy nawet w nocy, żeby zwolnić miejsce dla następnych pacjentów. Rekordziści mają po ok. 5 promili alkoholu we krwi.

- Karetki pogotowia ratunkowego jeżdżą do nietrzeźwych leżących na ulicy, ale jeżeli nic poza tym się nie dzieje, wzywane są służby miejskie, które wiozą pacjenta do izby wytrzeźwień - mówi koordynator z centrum powiadamiania ratunkowego Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego.

Lekarze przestrzegają, że w gorące dni można się łatwiej i szybciej upić.

Więcej informacji w nowym serwisie internetowym Expressu Ilustrowanego
∨ Czytaj dalej

(ew) (ew)
źródło: Express Ilustrowany

Więcej na temat

Komentarze (2)

avatar
avatar
podatnik (gość)

Wypił, upadł, niech leży aż wytrzeźwieje.

Rozrabia, to to aresztu na 24 godz. Kac i mandat, ewentualnie sprawa w sadzie będzie wystarczającą karą.

Szkoda naszych pieniędzy na pijaków.

avatar
gaz (gość)

nalezy takiego delikwenta uspić, szkoda czasu, zeby sie nim zajmować, widocznie nie przystosowal sie do zycia w gromadzie!!!

Wybierz kategorię