Środa, 17 Marca 2010 Imieniny: Gertruda, Patryk, Zbigniew Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Łódź >> Wydarzenia >> Wyrok w zawieszeniu dla Kostrzewy, byłej szefowej łódzkiej policji

Wyrok w zawieszeniu dla Kostrzewy, byłej szefowej łódzkiej policji

Polska Dziennik Łódzki Wiesław Pierzchała

2009-10-08 05:26:27 , Aktualizacja 2009-10-08 05:27:08

Aldona Kostrzewa, była szefowa łódzkiej policji i była zastępczyni komendanta wojewódzkiego, usłyszała w środę wyrok. Sąd Rejonowy w Rawie Mazowieckiej skazał ją na 9 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Sędzia orzekł też 2 tys. zł grzywny oraz dwuletni zakaz pełnienia kierowniczych funkcji w instytucjach państwowych. Wyrok jest nieprawomocny.

Zarzuty dla prężnej szefowej łódzkiej policji były szokiem (© fot. archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Zarzuty wobec byłej szefowej łódzkiej policji swego czasu wstrząsnęły miastem. Aldona Kostrzewa dała się w Łodzi poznać jako prężna, bezkompromisowa policjantka. Jej awans do komendy wojewódzkiej oceniano nawet jako stratę dla miasta i jego bezpieczeństwa. Dlatego zarzuty, jakie postawiła jej prokuratura, były szokiem.

Wczoraj sąd skazał ją za to, że jako szefowa Komendy Powiatowej Policji w Brzezinach doprowadziła do zatuszowania zdarzenia z 6 czerwca 2003 r. Chodzi o sprawę radnego i dyrektora miejscowego szpitala Jana K., który jechał peugeotem w stanie po użyciu alkoholu i w pobliżu szpitala zjechał na pobocze i uderzył w przydrożny znak. Pomoc policji polegała na tym, że zamiast Jana K. w alkomat dmuchał jeden z policjantów. Protokół użycia alkomatu podpisała... żona radnego.

Z ustaleń sądu wynika, że Aldona Kostrzewa w sprawie za-tuszowania zdarzenia zadzwoniła do Joanny M., naczelnika wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Brzezinach, zaś w balonik dmuchał naczelnik wydziału prewencji Andrzej K. Oboje zostali wczoraj skazani na rok pozbawienia wolności, grzywny w wysokości 2 tys. zł i dwuletnie zakazy pełnienia kierowniczych funkcji w instytucjach państwowych.

Sprawa Jana K. została umorzona, ponieważ zabrakło dowodów na to, ile promili alkoholu miał on w organizmie, przez co nie było wiadomo, czy popełnił wykroczenie czy przestępstwo. A dowodów nie było dlatego, że to nie on dmuchał w balonik. W opinii świadków Jan K. na pewno był po spożyciu alkoholu.

W tej kluczowej sprawie wypowiedzieli się nawet biegli z Poznania i Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Niestety, nie mogli kategorycznie stwierdzić, czy Jan K. miał ponad 0,5 prom. alkoholu.

Z kolei żona byłego radnego i dyrektora, Maria K., została skazana na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata i na grzywnę w wysokości tysiąca zł za sfałszowanie dokumentów, ponieważ zamiast męża podpisała się na protokole użycia alkomatu.

Sprawa Aldony Kostrzewy i innych oskarżonych trafiła aż do Rawy Mazowieckiej, a nie do sądu w Brzezinach, bo chodziło o zapewnienie całkowitej neutralności i bezstronności.

strona: 1 z 1

regulamin

szkoda gadać Mistyque (gość)
2009-10-08 22:53

wyrok w zawieszeniu... cóż jakoś nie podejrzewam żeby się tym zainteresowani przejęli a zakaż pełnienia przez 2 lata funkcji kierowniczych w instytucjach państwowych to już paranoja. Łamią prawo ci którzy powinni go przestrzegać ! gdyby takie machloje zrobił szary Kowalski lub szeregowy Policjant to by go dla przykładu zamknęli na 5 lat i byłby to wtedy sukces pseudo przełożonych którzy niejedno mają na sumieniu i nie raz jechali sami po pijaku

farsa sqs (gość)
2009-10-08 18:48

Zapewne wszyscy zainteresowani siedzą już na cieplutkich, kilkutysięcznych emeryturkach...

Sprawiedliwość???-NIE SPRAWIEDLIWOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!! gość (gość)
2009-10-08 13:53

ten temat komentarza jest zbendny-
po niej i tak to spłynie jak z rynny,ma to na pysku wypisane

wszystko ładnie qwerty (gość)
2009-10-08 10:33

tylko, że nie dmucha się w balonik

wyrok całkowicie neutralny i bezstronny sdf (gość)
2009-10-08 09:50

ale sprawiedliwość musiała być po stronie Aldony K. WYROK W ZAWIASACH... brak słów...

ZOBACZ KONIECZNIE