Są ludzie i parapety!!! Człowiek czasem nie jest świadom ze samochod w miejscu sie nie zatrzyma a jak ktoś nagle wyskakuje na pasy... to jego szczęście ze był kierowca który moim kosztem ocalił go od śmierci!!! a on jak tchórz uciekł bo wiedział ze z jego winy i bezmyślności ktoś walczy o życie!!!!!!!
Zapomniałeś czy nie chciałeś opisać zachowania się strażaków jaki mieli ubaw i robili sobie zdjęcia
na tle samochodu z uśmiechem twarzy to dopiero jest zachowanie godne straży .A co do kierowcy to o tego nie zapomni do końca życia to będzie jego nauczka
Widziałem jak to było gość wchodzi mu na pasy przed same auto nawet nie zobaczył czy coś jedzie i co powinien pomóż a on po prostu uciekł .kierowca zachował się super wyciągną kolegę z samochodu bo do środka wlewało się paliwo ,chciał dzwonić na pogotowie ale kobieta powiedziała że już zadzwoniła .A ty masz chłopie jakieś problemy życiowe jak oceniasz kogoś po wyglądzie, znasz może kierowce który respektuje wszystkie przepisy o ruchu drogowym, bo ja nie znam taki się jeszcze nie urodził .A tobie i wszystkim najłatwiej jest oceniać każdego jaki to jest \\\"intelektualista\\\" z łysą głową,Oceń siebie czy w życiu nie popełniłeś i nie popełniasz błędów chyba że jesteś ideałem w co nie wierze
to była prawda, że kierowca próbował ominąć człowieka...większość ludzi to widziało, a ja później tam byłam i od wszystkich ludzi mogłyśmy się dowiedzieć że tak było jak mówi kierowca....
Co to za głupie tłumaczenie!!!
\\\"...wszedł mi na przejście dla pieszych,..próbowałem Go ominąć...\\\"
Idiota zapieprzał - znaczne przekraczając dozwoloną prędkość.
FOTORADAR - uzbrojony, to na tym odcinku drogi podstawa!!!
Z sygnalizacji świetlnej, też większość mieszkańców tej części osiedla ( Nałkowskiej, Podhalańskiej) byłoby zadowolonych :-)
TĘPIĆ IDIOTÓW DROGOWYCH!!!!!
W miejscu gdzie doszło do tego wypadku obowiązuje ograniczenie prędkości do 40km/h, wcześniej na ponad kilometrowej prostej prędkość ograniczona jest do 50km/h (obszar zabudowany). Ten 19-letni "intelektualista" z łysą głową, w czarnym "markowym" dresie jechał tam zapewne z właściwą prędkością. Wskazuje na to jego totalne zaskoczenie pojawieniem się na drodze przejścia dla pieszych razem z pieszym, następnie przejechanie ponad 100 metrowego odcinka, powalenie drzewa o średnicy 20 cm i końcowe dachowanie. 19- latek zachował się również "prawidłowo" bezpośrednio po wypadku. Po wydostaniu się o własnych siłach z rozbitego auta wyciągnął za przysłowiowy frak swojego rannego kompana ( już wtedy wiedział, że kręgosłup kolegi jest w dobrym stanie) a następnie zamiast na pogotowie i policję zadzwonił do mamy i znajomej dziewczyny. Po tych telefonach owe osoby pojawiły się natychmiast na miejscu wypadku wspierając duchowo tego młodego myśliciela. Cóż, opisane zachowanie można tylko wytłumaczyć szokiem powypadkowym.
>>Strażacy odwrócili auto na koła i ścięli złamane drzewo
dzisiaj 05:12
XI Rekreacyjny Bieg Kobiet w Arturówku
dzisiaj 05:09
Szansę dla łódzkich pływaków na Olimpiadę
dzisiaj 04:37
Popelina skazany na cztery i pół roku więzienia
dzisiaj 04:27
Urząd Miasta Łodzi wycofał się z planów likwidacji klas w szkołach zawodowych
dzisiaj 04:18
Urząd Miasta Łodzi wydał pozwolenie na wycięcie drzew przy Piotrkowskiej 235/241
Mieszkanie 2-pokojowe, 46,55 m2, parter
Mieszkanie 4-pokojowe, 91,01 m2, parter
Opel Astra COMFORT 1.6 gaz 2001r.
Opel Tigra 1,4 16v 1.4 benzyna 1995r.
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.