RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Rammstein w Atlas Arenie Łódź

Rammstein w Atlas Arenie Łódź

2010-03-15, Aktualizacja: 2010-03-15 06:36

Polska Dziennik Łódzki Dariusz Pawłowski

Dwugodzinna rzeźnia. Tak w dwóch słowach można określić piątkowy koncert niemieckiego zespołu Rammstein w hali Atlas Arena Łódź.

Show zespołu Rammstein obfitował w wybuchy, fajerwerki, snopy iskier i pokazy ognia (© fot. Krzysztof Szymczak)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Rzeźnia na najwyższym poziomie, dowodząca jak daleko "poszła" muzyka na świecie. I wykazująca jak bardzo to, co jest u nas najbardziej promowane, jest muzyczną prowincją.

Koncert spełnił chyba oczekiwania wszystkich, którzy się na niego wybrali. Dostaliśmy bowiem wszystko to, czego po show zespołu Rammstein się spodziewaliśmy: ognie, fajerwerki, iskry, wybuchy i przejażdżkę muzyka zespołu na pontonie na rękach widowni. Efekt? Można już śmiało powiedzieć, że był to niezapomniany koncert niemieckiej formacji w łódzkiej hali.

Był to także z pewnością jeden z najbardziej ekstremalnych wieczorów muzycznych, w jakich mogliśmy w Łodzi uczestniczyć. Zapowiedź mocnej, brutalnej dawki muzyki otrzymaliśmy już w wykonaniu supportu - tryskającego energią, demonicznego, norwesko-amerykańskiego zespołu Combichrist. Chłopaki bez żadnej litości narzucili ostre tempo i "zasuwali" w nim do końca występu. Grali mocno, jednorodnie, ale z przeczystą energią. Świetna muzyka do wytrząśnięcia z siebie złych emocji.
∨ Czytaj dalej
W finale rozjuszeni muzycy porozbijali nieco swój sprzęt i elegancko zaprosili do wysłuchania Rammsteina.

Zapraszać nie było trzeba, bo atmosfera wyczekiwania na gwiazdę wieczoru, podgrzana przez support, osiągnęła temperaturę w górnych granicach normy. Gdy zgasły światła rozległ się ryk widowni, a muzycy Rammsteina przebili się przez ścianę za sceną kilofami i przy pomocy palnika, a następnie wkroczyli w świetlistych smugach na arenę. Chwilę potem Rammstein przetoczył się przez halę niczym czołg, chwytając widownię za gardło od pierwszych dźwięków i nie puszczając ani na chwilę do ostatnich minut koncertu. Siła i moc płynąca z muzyki formacji podczas występu na żywo jest nie do wyrażenia w słowach i jedynie uczestniczenie w tym akcie daje wyobrażenie, jak daleko muzyka dziś zawędrowała. Gdy śpiewano o tym, że ty się boisz myszy i ładne oczy masz, nikt pewnie nie przypuszczał, że muzyka osiągnie tak ekstremalne rejony. To są poszukiwania nowych rozwiązań i doznań, nie są to prościutkie melodyjki o blokach na moim podwórku, nikt tu nie śpiewa całe życie, że w końcu chciałby być sobą. Profesjonalny zespoł ludzi myśli tu jak trafić do współczesnego odbiorcy, jak pchnąć muzykę do przodu, jak nie powtarzać, tylko ulepszyć to, co było.

Rammstein przygotował dla swoich fanów świetnie ułożony zestaw piosenek. Mieliśmy i "Ich tut dir weh", i "Pussy", i "Weisses Fleisch", i "Feuer Frei!", i "Fruehling in Paris", czy w końcu "Engel". Wszystko "opiekane" ogniem z miotaczy, iskrami rzucanymi przez wokalistę zespołu, Tilla Lindemanna, a przede wszystkim fantastycznie oświetlone, dopracowane w reżyserii do szczegółu. A jak trzeba było jeszcze bardziej podgrzać atmosferę, to po prostu podpalono jednego z muzyków, który biegał po scenie płonąc jak pochodnia. Do swojej muzyki Rammstein przygotowali zaiste piekielne show i trzeba przyznać, że perfekcyjnie jedno do drugiego pasowało.

Były też elementy polskie. Podczas podróży na pontonie na rękach widowni klawiszowiec formacji, Christian "Flake" Lorenz, rozwinął polską flagę. W pewnym momencie Lindemann rzucił też do mikrofonu po polsku: "ręce do góry!", co było zachętą do wspólnego klaskania, ale jako wypowiedź niemieckiego artysty do polskiego tłumu miało też akcent, powiedzmy, humorystyczny.

O fakcie, że Rammstein doskonale się podczas koncertu sprawdza, można się było przekonać obserwując fenomenalnie bawiącą się publiczność, bez chwili oddechu dotrzymującą tempa zespołowi. Co więcej, śpiewającą w języku niemieckim razem z muzykami i bez nich. Till kończąc koncert podziękował za to, mówiąc bardzo udanie czystą polszczyzną: "dziękuję bardzo" i kłaniając się razem z zespołem. My możemy odpowiedzieć tylko - dziękujemy, Rammstein! W przyszłym roku zespół ma wyruszyć w nową trasą koncertową z nowym show. Oby ponownie zawitał do Łodzi.

A w niedzielę w łódzkiej hali Arena wystąpił inny niemiecki zespół, Tokio Hotel. Ale do muzyka skierowana do zupełnie innej widowni, z zupełnie innej bajki...

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (14)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Exo (gość) 2010-03-15 09:37

łodzianin, o gustach muzycznych się nie dyskutuje. Każdy ma prawo słuchac co mu sie podoba więc nie krytykuj czego nie znasz i nie rozumiesz.... Posłuchaj sobie swoich przyśpiewek i jeżeli już musisz coś napisać to więcej tolerancji .... Znalazł się znawca muzyki .....

0 / 0 odpowiedz

Bill Kulitz (gość) 2010-03-15 08:48

A dlaczego nie piszecie o wczorajszym koncercie Tokio Hotel? :(((

0 / 0 odpowiedz

Szary Prorok (gość) 2010-03-15 08:20

Grają na instrumentach? Śpiewają? Ma to melodie i rytm? trzeba posiadać pewne zdolności aby obsłużyć gitary, czy perkusje? Więc to jest muzyka. Czego nie odważyłbym się powiedzieć o HH, czy różnych odmianach muzyki elektronicznej, gdzie nie trzeba posiadać żadnych umiejętności.

0 / 0 odpowiedz

łodzianin (gość) 2010-03-15 08:07

Dziwne: nie odróżniać "poszukiwania nowych rozwiązań i doznań" od komformistycznego wpisania się w niewyszukane artystycznie gusty odbiorców. Może słyszał Autor "recenzji" o Muzyce? I może zechce sprawdzić, jakie stawia wymagania twórcom. Wtedy nie nazwie tak tego, co wykrzykuje powyżej opisana grupa.

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • fakturzystka,pomoc biurowa Łódź
    Hurtownia alkoholi zatrudni tylko z doświadczeniem.Obowiązki:fakturowanie, prowadzenie dokumentacji biurowj, rozrachunków z klientami, wstępnej windykac...
  • Sprzedawca w branży spożywczej Łódź
    Zatrudnię sprzedawcę do sklepu monopolowego 24h. Okolice Rynku Bałuckiego, tylko z doświadczeniem i referencjami. Odpowiedzialność materialna. cv: eweli...
  • Przedstawiciel handlowy ZGIERZ / ŁODŹ OKOLICE
    IMPORTER OŚWIETLENIA LED ZATRUDNI PRZEDSTAWICIELA HANDLOWEGO NAJLEPIEJ OSOBĘ UCZĄCĄ SIE - UMOWA ZLECENIE LUB OSOBY Z WŁASNĄ DZIAŁALNOŚCIĄ UMOWA AGENCYJN...