RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Łodzianka urodziła dziecko na zamówienie, teraz chce prawa do widzeń z synkiem

Łodzianka urodziła dziecko na zamówienie, teraz chce prawa do widzeń z synkiem

2010-03-13, Aktualizacja: 2010-03-13 05:05

Polska Dziennik Łódzki Agnieszka Jasińska

Beata G., najsłynniejsza polska surogatka, chce regularnych spotkań z niespełna rocznym synkiem. Przygotowała już w tej sprawie wniosek do sądu.

Łodzianka za pieniądze urodziła dziecko obcej parze. Ale je pokochała i chce je odzyskać
(© Krzysztof Szymczak)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Łodzianka urodziła Kajtusia na zamówienie bezdzietnej pary z Warszawy. Wzięła za to pieniądze (według niej, niewiele ponad 20 tys. zł, a według małżeństwa - 30 tys. zł). Jednak podczas ciąży - jak mówi - pokochała rozwijające się w brzuchu dziecko. Kajtusia straciła zaraz po urodzeniu. Ze szpitala zabrało go małżeństwo z Warszawy. Zdesperowana kobieta rozpoczęła walkę o odzyskanie dziecka.

- Pani Beata nie jest pozbawiona władzy rodzicielskiej, dlatego nie widzę przeszkód, żeby widywała się z Kajtusiem - mówi mecenas Maria Wentlandt-Walkiewicz, reprezentująca surogatkę.

Zdanie pełnomocniczki matki podzielają łódzcy adwokaci niezwiązani ze sprawą. - W polskim prawie nie ma takiej możliwości jak urodzenie dziecka na zlecenie. Skoro matka biologiczna nie została pozbawiona władzy rodzicielskiej, to ma prawo do widzeń z dzieckiem. Kobieta może nawet wystąpić do sądu o to, by syn wrócił pod jej opiekę - tłumaczy mecenas Jarosław Szczepaniak.

Zgadza się z nim mecenas Monika Zbrojewska.
∨ Czytaj dalej
- Skoro w akcie urodzenia pani Beata figuruje jako biologiczna matka, to ma prawo do kontaktu z dzieckiem. Sąd po przeanalizowaniu sprawy wyznaczy dni, godziny i miejsce spotkań. Ustali także czas widzeń w wakacje i święta - mówi.

Wojna o dziecko dopiero nabiera tempa. Tymczasem Beata Matys-Wasilewska, łódzki psycholog, alarmuje, że dorośli robią takim zachowaniem ogromną krzywdę niewinnemu dziecku. - Kajtuś nie ma jeszcze skończonego roku, więc świadomie nie uczestniczy w tym, co się wokół niego dzieje. Jednak bierze w tym udział emocjonalnie. Dorasta w poczuciu, że coś jest nie tak, ale sam nie wie co - opowiada psycholog. - Bardzo niedobrze się dzieje, kiedy dorośli ludzie nie zachowują się jak dorośli i nie respektują ustalonych wcześniej przez siebie zasad. Zrozumiałe jest to, że surogatka zapałała miłością do dziecka, które przez dziewięć miesięcy nosiła pod sercem. Niestety, Kajtuś jest traktowany jak towar, czyli tak jak już był traktowany przed urodzeniem.

Matys-Wasilewska podkreśla, że rodzina, do której trafił Kajtuś, bez względu na wyrok sądu powinna umożliwiać biologicznej matce kontakt z chłopcem.

- Dziecko musi znać swoje korzenie. Zafałszowanie historii będzie miało negatywny wpływ na jego dalsze życie - zaznacza psycholog.

Pani Beata mieszka w Łodzi z dwiema córkami: Patrycją i Gabrysią. Trzecią - 6-letnią Marysię, która chorowała na serce - przekazała do adopcji. Rodzina łodzianki walczącej o najmłodsze dziecko zajmuje pokój z kuchnią w starej kamienicy w centrum miasta.
Jednak biologiczne córki surogatki mogą już niedługo trafić do domu dziecka. W łódzkim sądzie toczy się sprawa o ograniczenie pani Beacie władzy rodzicielskiej nad dziewczynkami. Trudno przewidzieć jej finał. Sąd zajął się sprawą z urzędu, tuż po tym jak wokół łódzkiej surogatki i Kajtusia zrobiło się medialne zamieszanie.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (5)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

czesinek (gość) 2010-03-14 19:48

A po co Kajtuś ma znać matkę, któa go sprzedała dla kasy!!???Dla jego dobra lepiej nie. Rodzice nie dajcie się sprzedajnej babie

0 / 0 odpowiedz

beata (gość) 2010-03-13 16:24

Super mamusia, jak chore dziecko - to oddała do adopcji. Pewnie teraz za zdrowego Kubusia najlepsza byłaby kasa. A co do mieszkania (pokój z kuchnią), znam takich ludzi co chcieliby mięć choć jeden pokój. Nie wierzę za grosz w jej matczyne uczucia. Wstrętne babsko.

0 / 0 odpowiedz

irena (gość) 2010-03-13 16:12

Oczywiście, że chodzi o kasę. Wstydz się surogatko. Przecież masz dwoje dzieci więc się nimi zajmij, a nie uprzykszaj życie tamtej rodzinie. Mamusia od siedmiu boleści.

0 / 0 odpowiedz

lam (gość) 2010-03-13 14:52

POKOCHAŁA? Czyba się POKAPOWAŁA,ze za mało wzieła! zobaczycie-będzie chciała dodatkowe pieniądze za "zbycie" praw rodzicielskich.Tym razem weżmie jakieś 50 tysi,a pózniej i tak coś jeszcze wymyśli...

0 / 0 odpowiedz

Ł (gość) 2010-03-13 10:07

chce pewnie wyłudzić więcej kasy, żeby się więc nie przeliczyła.

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • fakturzystka,pomoc biurowa Łódź
    Hurtownia alkoholi zatrudni tylko z doświadczeniem.Obowiązki:fakturowanie, prowadzenie dokumentacji biurowj, rozrachunków z klientami, wstępnej windykac...
  • Sprzedawca w branży spożywczej Łódź
    Zatrudnię sprzedawcę do sklepu monopolowego 24h. Okolice Rynku Bałuckiego, tylko z doświadczeniem i referencjami. Odpowiedzialność materialna. cv: eweli...
  • Przedstawiciel handlowy ZGIERZ / ŁODŹ OKOLICE
    IMPORTER OŚWIETLENIA LED ZATRUDNI PRZEDSTAWICIELA HANDLOWEGO NAJLEPIEJ OSOBĘ UCZĄCĄ SIE - UMOWA ZLECENIE LUB OSOBY Z WŁASNĄ DZIAŁALNOŚCIĄ UMOWA AGENCYJN...