NFZ każe płacić za zabieg prostaty wykonany laserem

- Gdybym żył w normalnym kraju, zoperowano by mnie w ramach ubezpieczenia. W Polsce muszę zaciągnąć kredyt na leczenie - mówi gorzko pan Ryszard, 60-latek, urzędnik z Łodzi.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Cierpi na przerost prostaty, a przez to na zaburzenia oddawania moczu. Urolog zdecydował, że trzeba operować. Problem jest jeden: nie można tego zrobić tradycyjną metodą, bo pan Ryszard choruje na serce i bierze leki rozrzedzające krew. Musiałby je odstawić na kilka tygodni, a to grozi udarem. Jedynym ratunkiem jest zabieg tzw. zielonym laserem, czyli urządzeniem do bezkrwawej operacji. Jedyny w woj. łódzkim zielony laser od 6 lat znajduje się w Centrum Diagnostyki i Terapii Laserowej Politechniki Łódzkiej. Narodowy Fundusz Zdrowia nie kontraktuje jednak tych zabiegów.

Zdaniem urologa prof. Marka Lipińskiego, który za pomocą zielonego lasera zoperował już ponad 300 pacjentów, to dla chorych na serce jedyna szansa na poprawę jakości życia. Tymczasem, choć są ubezpieczeni, muszą płacić aż 9 tys.
∨ Czytaj dalej

zł. - To bardzo krzywdzące, wielu pacjentów na takie leczenie po prostu nie stać - mówi prof. Lipiński. - Niezrozumiałe jest jednak stanowisko NFZ, skoro Agencja Oceny Technologii Medycznych rekomenduje finansowanie tego zabiegu ze środków publicznych.

Narodowy Fundusz Zdrowia odpowiada, że nie może tego zrobić. Na początku w ogóle nie było takiej procedury. Wprowadzono ją dopiero w styczniu zeszłego roku. - Ale przepisy nie pozwalają rozliczać pojedynczych procedur. W tym wypadku, żeby rozliczyć zabieg laserem, Centrum Diagnostyki PŁ musiałoby mieć podpisaną umowę na hospitalizację w zakresie urologii.

- To znaczy, że musielibyśmy w naszym centrum stworzyć urologiczny oddział szpitalny. Bez sensu - mówi Cezary Peszyński, dyrektor centrum laseroterapii PŁ. - Zabiegi zielonym laserem robi się ambulatoryjnie w ramach chirurgii jednego dnia i taką działalność prowadzimy. Pacjent wychodzi do domu tego samego dnia, już kilka godzin po zabiegu - dodaje dyrektor.

W Polsce zielone lasery ma co najmniej 10 ośrodków. Żadnemu NFZ nie zwraca całkowitych kosztów wykonania operacji.

Komentarze (11)

avatar
avatar
lukass (gość)

W poznańskim Certusie robia zabiegi tym laserem. Samo jego działania,czas zabiegu - super:

Mała inwazyjność zabiegu.
Skrócenie czasu pobytu w szpitalu do jednego dnia.
Pacjent do domu wychodzi bez cewnika (co zmniejsza ryzyko infekcji dróg moczowych).
Bardzo dobre wczesne i odległe wyniki leczenia – przy wykorzystaniu lasera KTP utrzymują się one przez wiele lat.
Niewielkie ryzyko krwawienia śródoperacyjnego i powikłań pooperacyjnych pozwala na zastosowanie u chorych, którzy są dyskwalifikowani od innych metod operacyjnego leczenia z powodu współistniejących chorób i przyjmowanych leków.

avatar
pacjent (gość)

W zielonej Gorze w Szpitalu Urologicznym Uromedic mozna wykonac ten zabieg za 7000 zl. Operuja juz od 10 lat .Robilem, polecam.

avatar
andrzej (gość)

mieszkamy w anglii pisze specjalnie dla pana ktory sie czuje bardzo pokrzywdzony informuje go ze kazdy w anglii musi zapomnieć o zabiegu w ramach ubezpieczenia powszechnego jezeli masz problemy z prostatą to pastylki moze paracetamol zabieg kosztuje conajmnie 2 razy więcej niż w polsce latem jade do polski na zabieg koszty przelotu pobytu .proponuje więcej szperać na internecie po swiecie a nie tylko wiecznie płakać

avatar
benio (gość)

Operacja hirurgiczna prostaty jest prawie tak samo kosztowna jak zabieg laserowy, tylko pacjent dluzej blokuje miejsce w szpitalu. Czegos tu nierozumie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

avatar
takisobie (gość)

,że z NFZ idzie gruba kasa na dopłaty do leków , na dodatek miliony rolników i ich rodzin nie płacą złamanego grosza na NFZ /podatku dochodowego zreszta też nie płacą/ ale korzystają w najlepsze z pełnych praw ubezpieczonych. Niech każdy rolnik zapłaci co miesiąc 240zł jak prowadzący DG i będzie po problemie!

avatar
łodzianka (gość)

Myślę, że najlepszą formą "zapłaty" dla tych śmierdzących leni siedzących w molochu zwanym dumnie "nfz", czytaj: narodowy fundusz zdychania, byłoby zbiorowe nieposłuszeństwo wszystkich Polaków. Musimy się sprzeciwić odbieraniu nam naszych pieniędzy. Przecież ta banda nierobów żyje za nasze pieniądze. Tak naprawdę to zabierane nam pieniądze w formie "składek" nie są przeznaczane na leczenie ludzi. One idą na utrzymanie tej bandy nierobów "siedzących na cieplutkich stołeczkach i nic nie robiących"!!!! Za pieniądze, z których nas co miesiąc Okradają, każdy ubezpieczony mógłby spokojnie leczyć się prywatnie u najlepszych specjalistów. Tylko z czego wtedy byłoby na pensyjki tych nygusów z tych budynków przy Kopcińskiego i Żeligowskiego? Jedyna rada to Likwidacja tych zbędnych etacików dla wszystkich znajomych królika, czyli tzw. "nfzeta". Podobno kopalnie mają zatrudniać nowych pracowników, więc to "szemrane towarzystwo" nic nie robiące za tymi biureczkami może tam znaleźć pracę, oczywiście nie za biurkiem, lecz w produkcji!!! A jak się komuś z nich nie będzie podobała uczciwa praca, to zawsze może zarejestrować się w pośredniaku.

avatar
sabcia (gość)

zabieg kosztuje 9 tysięcy. Ciekawe ilu ludzi można za tę kasę wyleczyć tradycyjną metodą. Kto chętny żeby poczekać dłużej na zabieg, bo niektórzy będą mieć laserowo?

avatar
Anna (gość)

JUż od dłuższego czasu wiadomo, że NFZ utrudnia ludziom leczenie w normalnych warunkach. Chyba najwyższy czas rozliczyć bezmyslnych urzędników NFZ i zlikwidować tę instytucję rodem z PRL-u.

Wybierz kategorię