RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Wydarzenia » W 2010 roku znów zabraknie miejsc w przedszkolach

W 2010 roku znów zabraknie miejsc w przedszkolach

2010-02-25, Aktualizacja: 2010-02-25 06:05

Polska Dziennik Łódzki Agnieszka Magnuszewska

W poniedziałek w Łodzi rusza elektroniczny nabór do przedszkoli. W regionie trwają też już ostatnie przygotowania. W 2009 roku w Łodzi zabrakło miejsc dla około tysiąca maluchów - w 2010 roku lepiej nie będzie.

Przedszkole nr 207 w Łodzi. W tym roku nie dla wszystkich dzieci może wystarczyć tu miejsc (© fot. Grzegorz Gałasiński)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Chociaż w styczniu do miejskich placówek uczęszczało 16,8 tys. dzieci, wydział edukacji przygotował na ten rok tylko 15,1 tys. miejsc.

Tymczasem w marcu Związek Nauczycielstwa Polskiego zacznie tworzyć komitet obywatelski, który ma zbierać podpisy pod projektem ustawy upowszechniającej wychowanie przedszkolne. Potrzeba 100 tys. podpisów, aby pomysłem ZNP zajęli się posłowie.

- Chcemy, aby przedszkola były bezpłatne, tak jak szkoły. Na każdego przedszkolaka byłaby przekazywana z ministerstwa do gminy subwencja oświatowa - wyjaśnia Marek Ćwiek, prezes Okręgu Łódzkiego ZNP. - Zależy nam też na obniżeniu wieku przedszkolnego do dwóch lat.

Pytanie tylko, gdzie pomieścić wszystkie dzieci? Rozwiązanie podsuwa Sojusz Lewicy Demokratycznej, który popiera akcję ZNP.

- Oficjalnie włączyliśmy się w zbiórkę podpisów pod tą inicjatywą - mówi Artur Ostrowski, poseł SLD z Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. - Obecnie pół miliona dzieci nie chodzi do przedszkola. Subwencja z budżetu państwa odciążyłaby gminy.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Zaoszczędzone pieniądze można by przeznaczyć na tworzenie nowych przedszkoli.

Problem braku miejsc nie dotyczy tylko dużych miast, takich jak Łódź. W zeszłym roku w Skierniewicach odesłano z kwitkiem 150 przedszkolaków, a w Sieradzu - 200. W Łęczycy, gdzie nabór do przedszkoli również rusza w poniedziałek, sytuacja nie jest lepsza.

- Już wiemy, że w każdym przedszkolu są długie listy rezerwowe - mówi Teresa Kawczyńska, kierownik referatu oświaty w Urzędzie Miejskim w Łęczycy. - Mamy nadzieję, że rodzice sześciolatków zdecydują się posłać dzieci do szkół. Wtedy będzie więcej miejsc dla młodszych.

W Łęczycy problem braku miejsc w przedszkolach najbardziej dotyka dzieci w wieku 3-4 lat. W Piotrkowie dla takich maluchów zabrakło w tamtym roku 246 miejsc. W Łodzi w tym roku bój o przedszkole stoczy 4790 trzylatków.

- Chociaż kolejność zgłoszeń nie ma żadnego znaczenia, rodzice wypełniają karty zgłoszeń już w nocy, aby pierwszego dnia naboru stać od rana pod drzwiami przedszkola z już wydrukowaną kartą - wspomina ubiegłoroczną sytuację Maria Dubilas, dyrektorka Przedszkola nr 207 w Łodzi. - Rodzice są przeświadczeni, że jak dziecko jako pierwsze będzie wprowadzone do systemu, to wzrośnie jego szansa na miejsce.

Inne rozwiązanie, jakie przez ostatnie dwa lata praktykują niektórzy rodzice, to zapisywanie maluchów do żłobka. W takim przypadku liczy się jednak miesiąc, w którym dziecko ma urodziny.

- Nie możemy przyjąć malucha, który już skończył trzy lata. Ale jeśli w przedszkolach brakuje miejsc, robimy wyjątek dla tych, które urodziły się we wrześniu, październiku, listopadzie i grudniu. Chodzi o to, żeby w momencie przyjmowania do żłobka, nie miały jeszcze trzecich urodzin - wyjaśnia Halina Mazur, dyrektor Miejskiego Zespołu Żłobków w Łodzi.

Co prawda trudno zaplanować datę urodzin, ale młode mamy w Łodzi myślą o przedszkolu już wtedy, gdy są w ciąży. - Zdarzają, że kobiety w ciąży przychodzą zapisać nienarodzone jeszcze dziecko - przyznaje Justyna Witczak, właścicielka Prywatnego Przedszkola "Ala" w Łodzi.

I to coraz bardziej popularna metoda, bo od jakiegoś czasu miejsc brakuje nawet w prywatnych przedszkolach. - Zrobiłam nabór w styczniu i już na liście rezerwowej mam dwanaścioro dzieci - mówi Elżbieta Raczyńska, właścicielka łódzkiego prywatnego przedszkola.

Zlikwidowanie czesnego, jak to proponuje ZNP, wcale nie musi zmniejszyć liczby dzieci uczęszczających do niepublicznych placówek. - Dzieci, które nie znalazły miejsca w przedszkolu finansowanym przez samorząd, mam u siebie zaledwie dwoje. Prywatną placówkę wybierają przede wszystkim rodzice szukający przedszkola z bogatszą ofertą edukacyjną - mówi Elżbieta Raczyńska.

Sami rodzice jednoznacznie oceniają pomysł ZNP. - Oczywiście, że bardzo bym się cieszył, gdybym nie musiał płacić zaprzedszkole. Czesne za córkę wynosi 250 zł miesięcznie, ale jeszcze w zeszłym roku, kiedy i synek chodził do przedszkola, koszty sięgały 450 zł -mówi Dariusz Machowski ze Skierniewic.

Już dwa lata temu ZNP zbierało podpisy pod projektem ustawy o bezpłatnych przedszkolach, ale pomysł odrzucił Sejm. Jednak teraz związek jest dobrej myśli, bo oprócz SLD ma wsparcie organizacji kobiecych.

Więcej kontrowersji wzbudza jedynie pomysł posyłania dwulatków. - Ten, kto to wymyślił, nie myśli o dziecku, ale działa w interesie dorosłych. To sposób na zapewnienie pracy nauczycielom przedszkoli, którzy mogą ją stracić, gdy wszystkie sześciolatki przejdą do szkół - mówi Halina Mazur. - W żłobku dwulatkami zajmują się cztery opiekunki, więc zostawienie ich pod okiem dwóch osób byłoby nieporozumieniem.

Dyrektorzy przedszkoli też uważają, że dwulatki wymagają większej opieki niż trzylatki.

- Z pewnością trzeba by zatrudnić dodatkową kadrę, bo jedna wychowawczyni i jej pomoc nie dadzą sobie rady - mówi Dorota Cieplak, dyrektorka Przedszkola nr 207 w Łodzi. - Nie wiem, czy nauczyciele nie musieliby też kończyć dodatkowych kursów opiekuńczych.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (15)

Dodaj komentarz

Max (gość) 2010-02-26 11:36

Jeszcze wiecej kasy na reklame

Nech MEN przeznaczy jesze kolejne kilka milionow na kampanie mediale "Wyslij dziecko do przedszkola". Już góra kasy poszła na Cezarego Zaka i Hanke Mostowiak którzy zachęcają do posyłania dzieci do przedszkoli.
Tylko krew się gotuje gdy tych przedszkoli NIE MA.
Pani Hall - proszę przeznaczyć te pieniądze na budowę tych przedszkoli a nie wciskanie ciemnoty ludziom.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

pikusiowa (gość) 2010-02-25 19:30

kalkulacja

Nie trzeba wyliczać, obliczać czy przeliczać.
Projekt dwulatków do przedszkola jest poroniony.
Nie trzeba na niego żadnych pieniędzy, bo mam nadzieję, że upadnie.

2-latek z pampersami pod pachą ?

Co na to kadra przedszoli? Dodatkowe opiekunki zatrudnić ?

Niech każdy robi to, do czego jest powołany.
Żłobek, to żłobek. Przedszkole, to przedszkole.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

xyz (gość) 2010-02-25 14:38

Panie Pikuś

ZNP samo sie ośmiesza, nie trzeba mu w tym pomagać.
A w Łodzi i owszem - tylko brud, bałagan i afery - cóż, taka natura łodzianina.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

pan pikuś (gość) 2010-02-25 13:15

Wtopa znp?

Jak rozejdzie się to na całą Polskę to będzie ośmieszenie ZNP. I jak zwykle wyjdzie na to że w Łodzi jest bałagan i są afery.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

xyz (gość) 2010-02-25 11:04

sprostowanie do wyliczenia

Kalkulator z pewnością mamy taki sam (nie myślę o marce) ale wyliczenia trochę inne.

Mylisz Awersjo pojęcia.

Koszt projektu, to nie to samo co realizacja projektu.
Koszt projektu, to jego wdrożenie, czyli koszty powiedzmy administracyjne.

Kwotę 2 mln podziel na ilość województw, ponieważ projekt ma zasięg ogólnopolski.
Wyjdzie Ci koszt obsługi programowej.
Mnie wyszło, że każde województwo dostałoby 125 tyś. zlotych.

Wiesz ilu związkowców mogłoby sie z tego utrzymać ? Na to Ci nie odpowiem, bo to zależy jakie mają zakusy na pensyjki.
Skoro nauczyciel zarabia średnio 2.500 zł, to jego brońca (czytaj związkowiec) przynajmniej 100% więcej.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

awersja (gość) 2010-02-25 10:20

Zakończenie...

Być może po przeczytaniu tego komentarza pozostaniesz gorącym zwolennikiem projektu ZNP - to Twoje święte prawo... Voltaire powiedział: „Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia”... zgadzam się z Voltairem... uważam jednak, że niektóre poglądy winny być głoszone w zaciszu pustego wielkiego budynku przedszkolnego lub na przepięknym placu zabaw, gdzie zamiast przedszkolaków zabawy w piaskownicy uprawiają związkowcy ZNP...

Czy ciągle popierasz projekt ZNP...?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

awersja (gość) 2010-02-25 10:19

Niuans trzeci....

Niuans trzeci: dwulatki w przedszkolu. Z pewnością widziałeś, Drogi Czytelniku, dwuletnie dziecko. Czy Twoim zdaniem wygląda jak przedszkolak...? Jeśli dwulatka w wózku nazywasz przedszkolakiem - poprzyj chyżo projekt ZNP... Być może przed kolejnymi wyborami w ZNP zostaniesz poproszony o poparcie projektu, aby do żłobków posyłać kobiety w ósmym miesiącu ciąży... Będzie to równie mądre, jak posyłanie dwulatków do przedszkoli, nieprawdaż...?

Sławomir Broniarz o dwulatkach w przedszkolu rzekł: „Jeśli będą pieniądze od rządu, to da się to zrobić. Z naszych obliczeń wynika, że projekt kosztowałby budżet około 2 mln zł rocznie. Możemy wydawać na bezzałogowe samoloty, a żal nam na przedszkola?”... Hmm... Na bezzałogowych samolotach nie znam się, ale wiem z pewnością, że mój kalkulator jest innej marki niż ten, z którego korzysta ZNP... wychodzi mi, że miesięcznie ZNP chce na każde województwo przeznaczyć niecałe 10.500 złotych... A jaki jest Twój kalkulator, Drogi Czytelniku...? Czy również wylicza, że trzeba popierać projekt ZNP...?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

awersja (gość) 2010-02-25 10:18

Niuans drugi... c.d.

Czy pozwolisz, że przypomnę Tobie słowa Marka Ćwieka, prezesa Okręgu Łódzkiego ZNP...? Oto one:

„Nie zamierzamy oddać naszego budynku, bo jest on w pełni wykorzystywany” (marzec 2009 roku)...

„Nie jesteśmy zachwyceni, ale cóż. Trzeba usiąść i porozmawiać. Jeśli miasto, które ma obowiązek zapewnić związkom miejsce do działania, znajdzie nam inną siedzibę, jakoś się dogadamy” (styczeń 2010 roku)...

„Jest porozumienie. ZNP zgodził się oddać budynek przy ul. Kasprzaka. W przyszłym roku będzie tam przedszkole TPD” (Wiesława Zewald po rozmowie z Markiem Ćwiekiem, marzec 2010 roku)...
W przyszłym roku...? Tak, tak... dobrze przeczytałeś, Drogi Czytelniku. Nie teraz - za rok... A wiesz, że już wkrótce dowiesz się, iż ZNP wcale nie zamierza wynieść się z tego budynku...? Ty jeszcze tego nie wiesz, ja już wiem... Oto przykład szczerości w intencjach ZNP... Teraz zamiast odjąć 140 - do liczby 1700 należy doliczyć kolejne 80, prawda...? Czy ciągle, Drogi Czytelniku, chcesz popierać projekt ZNP...?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

awersja (gość) 2010-02-25 10:17

Niuans drugi...

Niuans drugi: nieszczerość. Zacytujmy Sławomira Broniarza: „Chcemy, aby każde dziecko w Polsce, niezależnie od miejsca zamieszkania i zasobności portfela rodziców, miało zapewnione miejsce w przedszkolu”... Być może ZNP rzeczywiście tego chce, ale jakoś to chcenie nie wychodzi związkowi... Szczególnie w Łodzi... Już wiesz, Drogi Czytelniku, że łódzcy związkowcy nauczycielscy zajmują budynek przedszkolny przy ulicy Kasprzaka 66... Już wiesz, że bałuckie TPD jest gotowe uruchomić tam przedszkole... Wiesz już także, że póki co nic z tego nie wyjdzie, bo związkowcy ani myślą wyprowadzić się z budynku i z pięknego ogrodu zabaw...

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

awersja (gość) 2010-02-25 10:16

Niuans pierwszy...

Niuans pierwszy: 1700. Tyle właśnie miejsc braknie w łódzkich przedszkolach publicznych. Być może dla Ciebie, Drogi Czytelniku, jest to obojętne - nie masz dzieci w wieku przedszkolnym, ani nie masz wnuków w wieku przedszkolnym... Wtedy z czystym sumieniem mógłbyś poprzeć akcję ZNP... Jeśli jednak liczba 1700 nie jest dla Ciebie tylko miejscem w przedszkolu, ale widzisz za każdym razem konkretne dziecko - syna, wnuczkę, berbecia z sąsiedztwa, córkę koleżanki z pracy albo wnuka znajomego, z którym łowisz ryby - patrzysz na problem z całkiem innej perspektywy. Czy projekt ZNP rozwiąże problem braku miejsc w przedszkolach...? - oczywiście, że nie... Mało tego - potrafię udowodnić (nawet na przykładach), że po przyjęciu tego projektu problem zacznie narastać lawinowo... Ciągle chcesz poprzeć akcję ZNP...?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Specjalista do spraw sprzedaży Piotrków Trybunalski
    Twoje główne zadania:zdobywanie serc i umysłów klientów;znajomość oferty i procedur firmy.Nasze oczekiwania:umiejętność szybkiego przyswajania wiedzy,du...
  • Asystent/ka Działu Handlowego Ozorków
    Agencja Pracy PROGRES HR poszukuje pracownika na stanowisko Asystent/ka Działu Handlowego. Wymagana bardzo dobra znajomość języka niemieckiego bądź/i ję...
  • Elektryk/Automatyk Tomaszów Mazowiecki
    Agencja Pracy Progres HR poszukuje pracowników na stanowisko: ELEKTRYK/AUTOMATYK Wymagania: Bieżące naprawy i remonty maszyn, urządzeń.Usuwanie awarii m...