RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Zastrzelił się na cmentarzu - nie mógł się pogodzić ze śmiercią żony

Zastrzelił się na cmentarzu - nie mógł się pogodzić ze śmiercią żony

2010-02-24, Aktualizacja: 2010-02-24 00:36

Express Ilustrowany (kz)

52-letni Roman K. zastrzelił się na cmentarzu przy ul. Retkińskiej, niedaleko grobu swojej niedawno zmarłej żony Grażyny.

Roman K. zastrzelił się pod cmentarnym krzyżem na Retkini. Spoczął obok swej zmarłej w grudniu żony. (© Krzysztof Zając)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Ta tragedia wstrząsnęła nie tylko najbliższymi, ale także mieszkańcami osiedla Kurak na Górnej, gdzie małżeństwo od wielu lat prowadziło kiosk spożywczy. W poniedziałek pochowano mężczyznę, spoczął koło swojej żony.

Do dramatu doszło w poniedziałek 15 bm. około godziny 14. Pan Roman podjechał samochodem pod cmentarz przy ul. Retkińskiej, gdzie zaledwie dwa miesiące temu, bo w połowie grudnia, pochowana została jego o 9 lat młodsza żona. Wyjął z auta dubeltówkę. Poszedł z nią w głąb cmentarza, w okolice dużego krzyża, stojącego w głównej alei. Potem zadzwonił do mieszkającego w pobliżu przyjaciela. Powiedział mu, gdzie stoi auto, włożył do ust lufę i nacisnął spust. Gdy przyjaciel dotarł na cmentarz, pan Roman już nie żył.

Grażyna i Roman K. od lat byli dobrze znani mieszkańcom Kuraka. Najpierw prowadzili stragan koło pawilonu handlowego zwanego kapeluszem pana Anatola. Potem przenieśli się na targowisko koło boiska Tęczy przy ul. Karpackiej. Gdy zlikwidowano ryneczek, w połowie zeszłego roku otworzyli maleńki sklepik na ul.
∨ Czytaj dalej
Paderewskiego przy ul. Tuszyńskiej.

13 grudnia nagle zmarła pani Grażyna. Niespodziewanie pękł tętniak, z którym żyła od wielu lat. Po pogrzebie małżonki, pan Roman sam prowadził sklepik.

– Nie mógł się pogodzić z samotnością. Bardzo dokuczały mu też niektóre złośliwe kobiety z osiedla, przygadujące, że to przez niego umarła żona – mówi jeden z jego osiedlowych znajomych.

Własną śmierć musiał zaplanować. Jeszcze rano był jak zwykle w swoim sklepiku. Odwołał dostawę ciast z cukierni. Potem wsiadł w samochód i pojechał na cmenatrz...

Sprawą zajmuje się poleska prokuratura.

– Prowadzimy w tej sprawie śledztwo – mówi Małgorzata Bauer, prokurator rejonowy dla Polesia. – Badamy m.in. pochodzenie broni, która została użyta na cmentarzu.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (9)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

saska (gość) 2010-10-28 13:30

nigdy ci tego nie podaruje pismaku nigdy

0 / 0 odpowiedz

ola_la (gość) 2010-02-26 00:04

jak zwykle przez te moherowe berety ktoś cierpi, a moze by tak ugryźć się czasami w język..niby takie świętojebliwe, mam nadzieję, że te co powiedziały za dużo będa miały wyrzuty sumienia do konca zycia..

0 / 0 odpowiedz

saska (gość) 2010-02-25 21:09

Mam nadzieję że ten kto nagadał takich farmazonów kiedyś też poczuje choć część tego co czuję teraz ja ... życzę ci tego frajerzyno i temu pismakowi też za to co zrobiłeś mi mojemu tacie i mamie

0 / 0 odpowiedz

cb radzio (gość) 2010-02-24 19:21

osobiśie pomogę córce grażynki i romana aby ktoś poniósł konsekwencje tego czynu że opis w gazecie jest wyssany z palca wogóle nie zgadza się z prawdą jaka była aby znać prawdę to trzeba było być blisko tych zmarłych a nie pisać takie bzdury

0 / 0 odpowiedz

cb radzio (gość) 2010-02-24 19:14

ten kto podał te bzdury do tej porąbanej gazety to napewno jakiś mocher i życzę mu żeby niemógł się wyszlakować a wniosek pomożemy z tego artykułu wyciągnąć aby córka grażynki i romana przestała cierpieć za to co zając pozmyślał w artykule

0 / 0 odpowiedz

smutna (gość) 2010-02-24 14:33

Nawet nie wiecie jak boli mnie serce! Dlaczego w tym kraju robi się sensancje z rodzinnych tragedii, wszystko jest wywlekane na światło dzienne... Ja rozumiem, trzeba o czymś pisać, ale chociaż, żeby była to prawda, ale te wszystkie artykuły mijają się z prawdą!! Czy ktoś, pisząc ten artukuł, choć przez chwilę zastanowił się co czuje ich rodzina, znajomi czy córka? Ciężko jest nadal pogodzić się ze śmiercią pani Grażynki, a tu kolejna tragedia... Trzeba uszanować ich uczucia i ból po utracie bliskich osób...

I oczywiście zgadzam się z MJ, 'zafajdane mohery' mogą teraz się cieszyć i patrzeć na ludzkie cierpienie, zamiast wcześniej zamknąć gęby, te kilka słów mniej, a być może dziś wszystko wyglądałoby inaczej...

BRAK SŁÓW!

0 / 0 odpowiedz

Igor (gość) 2010-02-24 09:53

Tego artykułu nie powinno być, przynajmniej w kategorii sensacji.

0 / 0 odpowiedz

mj (gość) 2010-02-24 08:43

zadowolone? Zafajdane mohery.

0 / 0 odpowiedz

Lodzermensch (gość) 2010-02-24 07:24

Panie prokuratorze, uszanujmy ludzką tragedię i nie szukajmy winnych na siłę. Proszę jak najszybciej, w interesie nas wszystkich, umorzyć tę sprawę, szkoda naszych pieniędzy a inne, może ważniejsze sprawy, niech nie czekają. RIP, panie Romanie...

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • lektor Łódź
    Szkoła językowa poszukuje osób chętnych do prowadzenia zajęć lekcyjnych od nowego roku szkolnego - od września 2012. Prosimy o aplikowanie na naszej str...
  • Dystrybutor/ka - Konsultant/ka Perfum FM Cała Polska
    Poszukuję dystrybutorów Perfum FM oraz kosmetyków z katalogów. Pewna 43% marża na wszystkie produkty. Możliwość budowania sieci dystrybucji. Możliwość d...
  • Obsługa stanowiska internetowego Łódź
    Poszukujemy osób chętnych do pracy przy komputerze - obsługa Klienta. Możliwa premia. Możliwość dopasowania godzin pracy do swoich potrzeb. Prosimy o CV...