Czwartek, 29 Lipca 2010 Imieniny: Marta, Olaf, Flora Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Łódź >> Wydarzenia >> Kultura >> Spotkanie na szczycie w sprawie Camerimage

Spotkanie na szczycie w sprawie Camerimage

Polska Dziennik Łódzki Dariusz Pawłowski

2010-02-08 04:36:01

Sprawa odejścia z Łodzi Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Plus Camerimage nie wydaje się jeszcze być ostatecznie przesądzoną. Ostatnie nadzieje można wiązać ze spotkaniem Marka Żydowicza, szefa festiwalu z Tomaszem Sadzyńskim, komisarzem miasta Łodzi.
Pierwszym planowanym terminem spotkania był 5 lutego.

- Taki termin zasugerował pan Marek Żydowicz, niestety nie był on możliwy do zrealizowania, ponieważ wciąż trwają konsultacje pana prezydenta z radnymi - wyjaśnia Marzena Korosteńska, z biura prasowego prezydenta Łodzi. - Na pewno jednak do takiego spotkania dojdzie w najbliższym możliwym terminie.

Niewątpliwie podczas spotkania omawiane będą sprawy związane nie tylko z festiwalem ale także z centrum festiwalowo-kongresowym. Jak podkreśliła bowiem Marzena Korosteńska w swoim piątkowym oświadczeniu, "jeszcze za wcześniej, aby
mówić, że budo-wa centrum nie ruszy w ciągu trzech lat, czyli do 2012 roku". Z czego można wnioskować, że sprawa budowy centrum nie jest jeszcze ostatecznie przekreślona.

Z Markiem Żydowiczem nie udało nam się skontaktować. Jednak szef festiwalu pozostawił wpis na naszej stronie internetowej, w którego fragmencie możemy przeczytać: "Co do przenosin Festiwalu powiem tylko tyle: nie ma żadnych decyzji dokąd festiwal powędruje. My nie zwracaliśmy się do żadnego z Miast, o których głośno w mediach w związku z wygaśnięciem umowy z Łodzią".

Żydowicz podkreśla jednak także, że nie widzi szans na porozumienie. Może coś zmieni spotkanie z komisarzem? Oby doszło do niego jak najszybciej.


strona: 1 z 1
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »

regulamin

.... chłopu nie zegarek nAOF (gość)
2010-02-10 18:56

http://www.mmsilesia.pl/9307/2010/2/8/katowice-oficjalnie-zglosza-sie-po-camerimage?districtChanged=true

Pod tą przestrzenią będzie z kolei miejsce na ogromną wielofunkcyjną salę o powierzchni 10 tys. m2 (pomieści od 10 do 15 tys. osób) oraz sale audytoryjnych, konferencyjnych, restauracji i punktów gastronomicznych. Koszt inwestycji to 300 mln złotych.

http://www.mmsilesia.pl/9198/2010/1/31/?districtChanged=true

Według zapewnień projekty wykonawcze obu inwestycji mają być gotowe w czerwcu. Później muszą zostać jeszcze zatwierdzone przez Komisję Europejską (ponad połowa z miliarda to unijne dofinansowanie), przetargi na roboty rozpoczną się najwcześniej pod koniec wakacji.
W środku znajdą się dwie sale koncertowe, Wielka ma być jedną z największych w kraju. Ma stać się największym studiem nagraniowym w Polsce, pomieści 120-osobową orkiestrę i 100-osobowy chór. Wielką wagę przywiązano podczas projektowania do akustyki. Regulowany będzie sufit akustyczny oraz estrada, dzięki mechanicznym podestom. Koszt inwestycji to 259 mln złotych.

A Łódż zostaje ze swoimi "mądrymi" radnymi i równie bystrymi "wyborcami" referendalnymi.

CŁC spokojny (gość)
2010-02-09 19:52

Centrum Festiwalowe to naprawdę dobry pomysł ,którego finansowanie zacznie się zwracać,jeszcze przed jego oficjalnym otwarciem. Jak można pomijać oczywisty fakt ,że już przy budowie przybędzie dużo miejsc pracy a tym samym spowoduje to wśród pracodawców łódzkich konieczność lepszej dbałości o już zatrudnionych....Analogię można zaobserwować w wypadku ATLAS areny-przed jej powstaniem,przysłowiowy pies z kulawą nogą nie interesował się organizacją jakiejkolwiek imprezy na przyzwoitym poziomie w Łodzi...
Jest mi obojętne jaka frakcja polityczna przyklepie powstanie CŁC i mam nadzieję ,że co zdolniejsi łodzianie młodszego pokolenia będą mieli możliwość znalezienia ciekawej i ambitnej pracy w Łodzi i że tutaj będą mogli zostawiać podatki ze swoich pensji......a nie w Stolycy....

W Łodzi Żydowicz tez chciał łaczyć festiwale oczywiscie w jednym budynku nnnn (gość)
2010-02-09 03:14

z kongresami i innymi - nikt go nie słuchał

TV Silesia donosi, że Ibis (gość)
2010-02-09 00:16

I Katowice i Poznań chcą łączyć festiwale. Nie ma tam mowy o samodzielności. To fakt, że Katowice dają 300 mln. zł, ale na jakich warunkach. Dziś w TVS (lokalna tv) wypowiadał się Żydowicz (nomen omen z Torunia). Coś ta wypowiedź była mizerna. Piszę o tym bez krzty zawiści. Tak było.

nie martw się spada, spada... niunia (gość)
2010-02-08 23:14

i będzie ci jeszcze głupio, pewnie juz jest, jak inne miasta cieszą się bo kieruja sie innymi wartosciami niz ty.....

ZOBACZ KONIECZNIE