Środa, 17 Marca 2010 Imieniny: Gertruda, Patryk, Zbigniew Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Łódź >> Wydarzenia >> Ludwik Dorn zakłada partię. Już tej jesieni

Ludwik Dorn zakłada partię. Już tej jesieni

Polska Dziennik Zachodni Michał Karnowski

2009-09-24 09:45:12 , Aktualizacja 2009-09-24 09:46:24

W rozmowie z naszą gazetą Ludwik Dorn przecina spekulacje o swojej politycznej przyszłości. Jasno deklaruje cel: to nowa partia polityczna, która ma rzucić wyzwanie i PiS, i Platformie.

Ludwik Dorn, współtwórca i były wiceprezes PiS. (© FOT. ANDRZEJ WIKTOR.)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
- Zamierzam to zrobić. Mam przesłanki, by liczyć na sukces - mówi były wiceszef Prawa i Sprawiedliwości. Termin: jesień. - Musimy działać szybko, bo potem wchodzimy w kampanię wyborczą, która wszystko przykryje. Najpóźniej wczesna wiosna - dodaje. I zdradza, że prowadzi rozmowy z pozostałymi dwoma byłymi wiceprezesami PiS: Markiem Jurkiem, obecnie liderem Prawicy Rzeczpospolitej, i Kazimierzem Ujazdowskim, zaangażowanym w ruch Polska XXI.

Deklaruje, że może zostać liderem nowej partii, a na pewno "kimś w niej bardzo istotnym". - Choć niekoniecznie łączy się to z kandydowaniem w wyborach prezydenckich - dodaje.

Na kogo liczy w budowie nowej formacji? Dorn wymienia cztery środowiska: rozczarowani ludzie PiS, działacze prawicowi bez przydziału, samorządowcy oraz działacze PO. Choć, jak dodaje, tam perspektywa utrzymania władzy przez kolejną kadencję nie zachęca do podejmowania ryzyka.

Były wiceprezes PiS podał nawet robocze hasło swojej partii: "Już dziś liczcie swoje emerytury". To przekaz skierowany do obecnych 30- i 40-latków, którzy, zdaniem Dorna, najwięcej zapłacą za zaniechania kluczowych dla państwa i jego finansów reform. - Błędną polityką, zaniechaniami obciąża się część społeczeństwa rachunkami do spłacenia w przyszłości. I wiele osób to widzi - mówi.

Na ile głosów liczy? Ocenia, że od 5 do 7 procent wyborców jest dziś rozczarowanych zarówno PO, jak i PiS. I przerzucają swoje głosy raz na jedną, raz na drugą partię. A naprawdę czekają na nową ofertę. - Chcę odwołać się do ich poczucia, że ani polityka ciągłej rewolucji w wykonaniu PiS, ani kompletnego bezruchu w wersji PO nie oznaczają dobrej polityki - mówi Dorn.

Dorn nie szczędzi mocnych słów liderom obu głównych partii. O Jarosławie Kaczyńskim: "Gdy słucham, kiedy mówi, że PO prowadzi świadomą politykę dezintegracji narodu polskiego, kiedy stwierdza, iż to element obcy i wrogi, to widzę, że nie robi tego, by zmobilizować twardy elektorat. Naprawdę w to wierzy. I to jest szkodliwe".

O Donaldzie Tusku: "Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, iż główna idea tych rządów polega na realizacji hasła, by rządzić, nie rządząc. Na przekonaniu, że niech się sprawy toczą swoim biegiem".

Ale mimo wszystko, zdaniem Dorna, Tusk ma szansę na przedłużenie rządów PO na kolejną kadencję i wygranie wyborów prezydenckich. Chyba że poślizgnie się na skórce od banana. Inaczej Lech Kaczyński nie ma w tym starciu szans.
strona: 1 z 1

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE