Piotr Grabowski
2010-01-22 03:41:10 , Aktualizacja 2010-01-22 03:42:52
Zgadzam się że nie w każdych warunkach można wyprzedzać ale puknijcie się w głowę -wyobrażacie sobie jazdę za rowerzystą z prękością 2-5 km/h przez 15-20km bo na całej trasie nie ma odpowiednich warunków do wyprzedzania?Nawet zachowyjąc max czujność i uwagę nie unikniemy poślizgów nawet mistrzowie kierownicy miewają wypadki... Przeczytajcie dokładnie artykuł nie tylko ja mam wątpliwości co do jazdy rowerem zimą. I pamiętajcie drogi są dla samochodów, rowerzyści są dodatkowymi uczestnikami ruchu więc czasem powinni odpuścić bo jakoś auta po ścieżkach sie nie poruszają....
Jazda rowerem zimą to wg mnie bezmyślność i narażanie na niebezpieczeństwo innych użytkowników drogi. Mijałam dziś takiego jednego na al.Piłsudskiego - jechał ulicą zamiast położoną kilka metrów obok ścieżką rowerową w Parku Poniatowskiego. Jedyne czego mu nie brakowało to adrenaliny bo rozumu na pewno. Wszyscy chcemy budowy kilometrów ścieżek rowerowych a taki kretyn i tak jedzie ulicą.
rowerzysta cykliście i kierowca kierowcy nie równy (nie dotyczy taksiarzy-wszyscy dno), najlepiej jakby zezwalać jeździć tym najlepszym zimą, reszta mogłaby przesiąść się na mpk albo pieszo
Mistrzem nie jestem, chociaż kilka sezonów zimowych już przejeździłem. I w pełni się z Tobą zgadzam, że to rowerzysta powinien uważać, bo to on bardziej może ucierpieć i to że to kierowca dostanie mandat będzie marnym pocieszeniem.
Denerwuje mnie tylko to, gdy ktoś pisze, że zimą jazda rowerem powinna być zakazana, właśnie ze względu na to, że kierowcy nie potrafią jeździć. Bo to bardziej tym kierowcą powinno się zabierać prawa jazdy.
Ja zimą po prostu trzeba jeździć wolniej i 2 razy czujniej, właśnie ze względu na to, że wiele osób w samochodach ma zbyt małe umiejętności.
A co do możliwości poślizgnięcia się przez rowerzystę, to właśnie dlatego czasami powinno się jechać nawet środkiem pasa, jeśli warunki nie pozwalają inaczej. Bo lepiej jak samochód za mną poczeka nawet 30 sekund zanim mnie wyprzedzi, niż miałbym się gdzieś poślizgnąć na zalegającym śniegu. I wbrew pozorom zauważyłem, że zimą ludzie są dla siebie bardziej wyrozumiali, bo wielokrotnie ustępowali mi miejsca stojąc w korkach, żebym mógł ich spokojnie ominąć, co latem nie jest już tak częste.
Powinien być zakaz, weźmy pod uwagę taką sytuację: jadę sobie samochodem i wyprzedzam rowerzystę , w tym momencie on najeżdża na lód i centralnie pod moje koła upada.
To jest stworzenie zagrożenia ze strony rowerzysty.
KRD jasno mówi że należy poruszać się tak pojazdem żeby nie stwarzać zagrożenia w ruchu drogowym.
A taka jazda na dwóch kółkach jest niebezpieczna. Właśnie z tego powodu w zimę nie jeżdżą motocykliści , chociaż ich ciuchy są o wiele lepsze od tych na rower.
© 2000-2010 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.