RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Wydarzenia » Prokuratura robi porządki w MPO - człowiek Kropy w tarapatach

Prokuratura robi porządki w MPO - człowiek Kropy w tarapatach

2009-09-18, Aktualizacja: 2009-09-18 06:51

Express Ilustrowany (msm)

Nie ma w Polsce drugiej takiej miejskiej spółki jak łódzkie MPO. Członkowie zarządu albo już mają, albo czekają na prokuratorskie zarzuty. Grzegorz Kaźmierczak, prezes MPO, tylko dzięki lekarskiemu zwolnieniu nie stanął jeszcze oko w oko z prokuratorem.

Prezes MPO często wyjeżdżał w delegacje razem z Kropiwnickim. Na zdjęciu: odwiedziny w synagodze w Jerozolimie. (© fot. archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Jan O. zastępca dyrektora generalnego (prywatnie krewny żony Kaźmierczaka) został zatrzymany w ubiegły piątek i aresztowany. Opuścił mury celi, bo rodzina wpłaciła poręczenie majątkowe. Za Urszulą Trochanowską, członkiem zarządu MPO, śledczy chcą wysłać list gończy. Paweł J., przewodniczący rady nadzorczej spółki, usłyszał zarzuty w lipcu (śledczy nie informują o ich treści, ale wiadomo, że Paweł J. nie przeciwdziałał nadużyciom, do jakich dochodziło w spółce).

Sami swoi

Pierwsze oficjalne informacje o nadużyciach i nieprawidłowościach pojawiły się w 2006 roku. Zgłaszał je m.in. Mirosław Orzechowski (wówczas wiceprezydent Łodzi), kolega partyjny Romana Giertycha. Tymczasem Giertych w ubiegłym tygodniu objawił się w Łodzi jako pełnomocnik schorowanego prezesa MPO. Przywiózł do prokuratury zwolnienie lekarskie, które na chwilę wstrzymało działanie śledczych (planowali zatrzymać Kaźmierczaka i doprowadzić do prokuratury).

Były minister edukacji przed bałucką prokuraturą mówił o naciskach politycznych, jakie łódzcy senatorowie (nie padło nazwisko, ale wiadomo, że chodzi o senatora PO Macieja Grubskiego) przez ostatnie miesiące mieli wywierać w sprawie na organy ścigania.
∨ Czytaj dalej
Reklama


- Oczywiście teraz będą chcieli zrobić z Kaźmierczaka ofiarę politycznej nagonki - mówią nasi informatorzy, którzy doskonale znają działalność prezesa MPO. - Dlaczego Grzesiu sam nie zgłosił się do prokuratury? Przecież ma prawo złożyć wyjaśnienia, może się bronić i odeprzeć zarzuty. On jednak unika śledczych, bo doskonale wie, że dowody są mocne. Próbuje więc wszystko upolitycznić.

Prezydenci wiedzieli, ale...

W latach 2006 - 2007 o nadużyciach w spółce informowani byli wszyscy ówcześni wiceprezydenci: Włodzimierz Tomaszewski, Karol Chądzyński, Marek Michalik i Mirosław Orzechowski. O sytuacji wiedziała też Maria Maciaszczyk (zastąpiła na fotelu Orzechowskiego). Co ciekawe, to właśnie brat pani wiceprezydent, jako ówczesny pracownik MPO (był jednym z tych, którzy remontowali mu dom w Łasku, mieszkanie w Łodzi, budowali altankę w ogrodzie), jest jednym ze świadków, których zeznania pogrążają Kaźmierczaka.

Ale afera w MPO to nie tylko wykorzystywanie pracowników w godzinach pracy do prywatnych celów. Jednym z głównych zarzutów dotyczących działania na szkodę spółki jest sprzedawanie posortowanych śmieci małej firmie PPH Mix z Czarnej Białostockiej. To przedsiębiorstwo należące do Katarzyny B., przyjaciółki Grzegorza Kaźmierczaka. Przekręt polegał na tym, że kupione od MPO śmieci ta nieduża firma ze sporym zyskiem odsprzedawała potentatowi na rynku skupu surowców wtórnych.

- I zarobili na tym, kosztem łódzkiej spółki, całkiem pokaźne kwoty, które mogły sięgać nawet kilkuset tysięcy zł - dodają nasi informatorzy.

Śledczy dokładnie przejrzeli również delegacje szefa MPO. Okazało się bowiem, że choć Kaźmierczak jeździł służbowym autem, pobierał również delegacje (dojeżdżał do pracy z Łasku), jakby wykorzystywał swój prywatny samochód.

Przebiegły strojniś

Nie jest tajemnicą, że Grzegorz Kaźmierczak wśród pracowników i współpracowników nazywany jest fryzjerem - z uwagi na bardzo starannie ułożoną fryzurę, idealnie przycięte brodę i wąsy. Równie pedantyczny jest także w kwestii ubioru, co z kolei powoduje, że niektórzy mówią o nim "strojniś". Kaźmierczak ma bowiem przebogatą szafę pełną garniturów, koszul, spodni, butów i krawatów. Nawet na przejażdżkę rowerem starannie wybiera sobie strój. Niektóre ciuchy ponoć sam projektował.

Pod tym idealnym wizerunkiem kryje się jednak osoba bardzo przebiegła, która nie stroni od chwytów poniżej pasa. Gdy w 2007 roku dowiedział się, że opiszemy jego nieuczciwą działalność, natychmiast spreparował kilka dokumentów mających świadczyć o tym, że chcieliśmy płacić jego pracownikom za informacje. Tymi "rewelacjami" próbował zmanipulować dziennikarzy jednej z gazet.

Dziś wiadomo natomiast, że wśród prokuratorskich zarzutów mogą pojawić się takie, które będą dotyczyły nakłaniania innych do składania fałszywych zeznań.

Po artykule Expressu Ilustrowanego "Prywata króla śmieciarek" w 2007 roku, w którym pisał o nieprawidłowościach i nadużyciach Kaźmierczaka, prezydent Kropiwnicki odbył rozmowę z szefem MPO. Krótko po niej powiedział, że... ufa prezesowi i podkreślał jego przeogromne zasługi dla spółki. Dziś, choć o nieprawidłowościach w spółce huczy cała Łódź, również go broni...

* * * * *


Grzegorz Kaźmierczak jest od wielu lat jednym z najbliższych współpracowników Jerzego Kropiwnickiego. Był członkiem zarządu głównego Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego gdy Kropiwnicki był jego prezesem (do 2006 roku), a obecnie jest sekretarzem generalnym założonego przez Kropiwnickiego Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego. Jako prezes MPO przez ostatnich sześć lat prezes MPO otrzymywał co roku nagrody roczne w wysokości trzykrotności swojego wynagrodzenia (m.in. 54 tys. zł w tym roku, 43 tys. zł w ubiegłym i 34 tys. zł w 2007 roku).
Po wygranych przez Kropiwnickiego jesienią 2002 roku wyborach został jego pierwszym asystentem. Niczym cień pojawiał się u boku prezydenta na wszystkich ważnych imprezach
i spotkaniach. W 2005 roku można go było zauważyć nawet na zdjęciach z wieczoru wyborczego Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie, gdzie stał tuż za Radosławem Sikorskim. Razem z Kropiwnickim spędza urlopy. Gdy Kaźmierczak zachorował na serce (akurat wtedy prokuratura miała mu postawić zarzuty...), Jerzy Kropiwnicki odwiedził go w szpitalu. Tomasz Jabłoński,

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (36)

Dodaj komentarz

gosć (gość) 2009-09-20 09:43

Dlaczego dopiero teraz?????

Jakie są na prawdę straty spowodowane przez ostatnie lata w wyniku rządów Kropy . Do czego trzeba dokładać i ile . Jak wielkie kredyty musi wziąć miasto na utrzymanie ostatnich zakupów - Brusa ,Aquaparku ,itd . Niech ktoś wreszcie napisze porządny artykuł.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

marksan (gość) 2009-09-19 21:01

Odwołanie Prezydenta Kropiwnickiego 2

Wina p. Prezydenta Kropiwnickiego, to w głównej mierze pozwalanie swoim ludziom na właściwie prawie wszystko, z pełną świadomością. Jakie są główne grzechy tego urzędnika? Przedstawię poniżej:
1. zatrudnianie ludzi niekompetentnych na stanowiskach newralgicznych i nie tylko;
2. częste zmiany na wyższych stanowiskach kierowniczych, bez uzasadnionych powodów a spowodowanych jedynie obawą, iż działania tych ludzi mogą zaszkodzić p. Prezydenta interesom, bo jak nazwać „karuzelę” zmian np. w Wydziale Sportu, Zarządzie Dróg i Transportu, innych wydziałach?
3. tolerowanie działań podwładnych działających na szkodę Miasta Łodzi, patrz MPO, Zarząd Dróg i Transportu (mycie ul. Piotrkowskiej) oraz sprawa, która jeszcze nie ujrzała światła dziennego, jakim jest strata ok. 500.000zł w tym dofinansowanie Wojewody łódzkiego przeznaczone na modernizację skrzyżowań a nieskonsumowane, z jakich przyczyn? Tym powinny zająć się stosowne instytucje;
4. nie podejmowanie szybkich działań kadrowych, aby zmniejszyć bałagan organizacyjnych w Urzędzie Miasta Łodzi a spowodowany własną bezmyślnością i brakiem odpowiedzialności za efekty tych działań;
5. brak całkowitej współpracy z Wiceprezydentami spoza własnego zaplecza politycznego, jakim byli p.p. Hanna Zdanowska i Jarosław Wojcieszek;
6. brak strategii działań na wszystkich polach, oczywiście poza kreowaniem własnego wizerunku Prezydenta opacznościowego i jedynego, który zna najlepiej potrzeby Miasta Łodzi i wie jak je zaspakajać. Aby tak było, musiał p. Prezydent Kropiwnicki „wycinać” wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób mogliby się pozytywnie wyróżniać. Zmuszony przez Platformę Obywatelską do powołania Wiceprezydenta, powołał go, a następnie robił wszystko, aby przedstawić ich (było ich dwoje, patrz powyżej) opinii publicznej, jako ignorantów i ludzi niekompetentnych, bo tylko wtedy mógł czuć się bezpiecznie.

Powołanie Wiceprezydentów rekomendowanych przez Platformę Obywatelską było wydarzeniem groźnym dla wszystkich współpracowników wywodzących się z kręgu Prezydenta Kropiwnickiego, również dla Pierwszego Wiceprezydenta p. Włodzimierza Tomaszewskiego. Dlaczego? Proste, rekomendowani przez nich Zastępcy dyrektorów wydziałów (p. Prezydent Kropiwnicki nie zgodził się na powoływanie przez Wiceprezydentów Dyrektorów wydziałów z obawy, iż utraci kontrolę nad pracą wydziałów podległych Wiceprezydentom) mieli dostęp do dokumentów i możliwość podejmowania decyzji, z której korzystali w imię dobrze pojętego interesu Miasta.
No i zaczęło się, Wiceprezydenci zablokowali wydawanie pieniędzy z budżetu Miasta np. na realizację nieprzemyślanej koncepcji, na zadaszenie pływalni Klubu sportowego „Anilana” (koszt wykonania koncepcji ok. 34.000zł), planowany koszt realizacji zadaszenia ok. 10 milionów zł a p. Prezydent Kropiwnicki na kolegium prezydenckim, grzmiał, że nie pozwoli na torpedowanie jego decyzji, bo to tylko on jest uprawniony do decydowania, co można i w jaki sposób wydawać pieniądze miejskie. Poza ludźmi Wiceprezydenta Jarosława Wojcieszka, nikt nie zabrał głosu. Przykładów jest więcej, ale nie chcę zanudzać czytających.
Podsumowując, jedyną drogą do uzdrowienia interesów Miasta Łodzi, jakimi są m.in. inwestycje miejskie, zarządzanie Urzędem, zmniejszenie kosztów własnych funkcjonowania Urzędu, planowanie, kontrola i bieżący monitoring działań podległych Prezydentowi instytucji, jest niezwłoczna zmiana na stanowisku Prezydenta Łodzi, wraz z całym „dworem”.
My Łodzianie w imię dobrze rozumianego interesu naszego Miasta musimy dokonać tej zmiany, pytanie czy wybierzemy właściwą osobę, to będzie trudne, ale uważam, iż tolerowanie obecnego stanu jest szkodliwe, dla nas.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

koleżanka (gość) 2009-09-19 20:42

fachowiec Kaźmierczak jak feniks ze śmieci

Pan Prezes zawsze był chorowity i od zawsze żył na koszt Państwa, właściwie należałoby sprawdzić jego CV i historię zatrudnienia. Skąd znaleziono takiego fachowca na Prezesa MPO - pytanie do Pana Kropiwnickiego? Czy wystarczy dobrze się ustawiać w świetle kamer? Jeszcze można gnać za rikszą po Piotrkowskiej - niezapomniany widok i sowita wdzięczność. Takich fachowców nam potrzeba.... a może wysunąć jego kandydaturę na ministra sprawiedliwości albo Prezydenta - ma już wystarczającą ilość garderoby i niezłą prezencję

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

recenzent (gość) 2009-09-19 19:17

A i owszem, \"zrobił\"......

tyle tylko, że różne \"dobre\" to on \"robił\". Ale wyłącznie dla siebie i swoich \"podopiecznych\". Mówić można i dużo i pięknie. Tyle tylko, że \"nie wszystko złoto, co się świeci\".

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

śmieciarz (gość) 2009-09-19 00:05

Wielka pompa... a...

... co z oskarżonym Markiem Cz.? Tez zrobił tyle dobrego , co Jerzy K.? Z SLD każdy z ich prezydentów był tylko jeden rok. Każdy zadłuzał miasto ile wlezie. To który z nich był najlepszy, skoro kropiwnicki zrobił najwięcej dobrego?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

pl (gość) 2009-09-18 22:10

obecne 2 gnidy-a jest ich wiencej

hydra,larwy,gnidy,insekty-tynifeks

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

grzechotnik (gość) 2009-09-18 21:35

prezydencik + jubiler

a czy dysponuje ktoś zdjęciami intymnymi tej pary

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

humorek (gość) 2009-09-18 21:18

A na jaką \"melodię\", zaśpiewają go?

Na \"w mogile ciemnej\", czy może \"krakowiaka\"? Czy na taką, czy na inną, ale wypada żeby już zaczęli \"ćwiczyć\" bo później okaże się, że \"im nie wyszło\". I będzi wstyd!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

smutni łodzianie (gość) 2009-09-18 21:06

Ale te \"czapeczki i szarfy\" mają za zadanie......

ukrycie ich \"handelków, szwindelków\". Na zewnątrz \"czapki i szarfy\", na ustach \"katolicyzm, wiara i uczciwość\", a w rzeczywistości, pazerność, podłość i skrajna nieuczciwość! Takie jest prawdziwe oblicze Kropy i jego \"klanu\", a tak naprawdę to Mafii! A on sam jako \"ojciec chrzestny\" tego \"zgromadzenia kłamców i blagierów\".

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Antek Rozpylacz (gość) 2009-09-18 20:51

śmieciarz

Śmieciarz na śmietnik (historii miasteczka naszego).

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Pracownik biurowy Łódź
    Obowiązki m.in.: biurowo-administracyjna obsługa biura projektu, prowadzenie podstawowej księgowości projektu, rejestracja uczestników w bazie danych pr...
  • inne Łódź
    Szukasz dodatkowych zarobków, a może stałej pracy? Nasza propozycja napewno Cię zainteresuje. Kontakt telefoniczny 693028890 lub mail dominika.rosa@wp.pl
  • Agent ubezpieczeniowy/Asystent Łódź,Zgierz,Tomaszów Maz.Skierniewice,Zduńska Wola
    pozyskiwanie nowych klientów i obsługę już istniejących -kompleksowy system szkoleń -wysokie wynagrodzenie prowizyjne -niekaralność -chęć do pracy w sys...