Masakra w Śliwnikach. Ojciec i syn nie żyją!

W poprzedni weekend w naszym regionie zginęły cztery osoby, a osiem zostało rannych Miniony weekend okazał się tragiczny na drogach południowej Wielkopolski.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
W poprzedni weekend w naszym regionie zginęły cztery osoby, a osiem zostało rannych

Miniony weekend okazał się tragiczny na drogach południowej Wielkopolski. Do najtragiczniejszego w skutkach zdarzenia doszło w niedzielę na skrzyżowaniu ulic Niemojowskich i Nowej w Śliwnikach koło Nowych Skalmierzyc, gdzie zderzyły się ze sobą opel kadett i volkswagen vento. Siła uderzenia była tak duża, że opel został przełamany na dwie części. Jako pierwsi na miejsce dojechali strażacy z OSP Skalmierzyce. Jeden z poszkodowanych wypadł z auta. Chwilę później na miejsce dojechały karetki pogotowia. Okazało się, że 22-letni pasażer opla poniósł śmierć na miejscu. Do szpitala w ciężkim stanie trafił jego 63-letni ojciec. W poniedziałek rano mężczyzna zmarł. Karetki przewiozły do szpitala również kierowcę i pasażerkę volkswagena.
∨ Czytaj dalej

Okoliczności wypadku ustala ostrowska policja pod nadzorem prokuratury.

Jedna osoba nie żyje, cztery zostały ranne w wypadku na drodze wojewódzkiej 443 we wsi Grab koło Gizałek. Na prostym odcinku ciężarowy mercedes, kierowany przez 26-letniego mieszkańca Gniezna, zjechał na prawe pobocze, po czym gwałtownie skręcił, zjeżdżając na lewe pobocze. Tam uderzył najpierw w jedno drzewo, po czym odbił się i uderzył w drugie drzewo.
- Wskutek zdarzenia do szpitala w Pleszewie i Jarocinie przewieziono kierującego oraz czterech pasażerów w wieku od 19 do 46 lat. W pleszewski szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń zmarł jeden z pasażerów 41-letni mieszkaniec Gniezna. Śledztwo mające wyjaśnić przyczynę wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pleszewie - informuje Dariusz Zawistowski, rzecznik pleszewskiej policji.

Do śmiertelnego potrącenia pieszego doszło w piątek tuż przed godziną 21.00 w miejscowości. Skrzatki w podkaliskiej gminie Godziesze Wielkie. 50-letni mężczyzna szedł prawą stroną jezdni prawdopodobnie w kierunku Zajączek Bankowych, kiedy został potrącony przez samochód osobowy. Kierowca nie udzielił pomocy pieszemu i uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci zabezpieczyli na miejscu ślady, m.in. lusterko, które odpadło od auta. W niedzielę funkcjonariusze namierzyli kierowcę, podejrzewanego o spowodowanie wypadku kierowcę. Okazał się nim 26-letni mieszkaniec gminy Godziesze. W chwili zatrzymania był pijany. Kierowca uniknął jednak aresztu. Sąd oddał go pod dozór policji i nakazał wpłacenie poręczenia majątkowego.

Do kolejnego wypadku doszło także minioną sobotę po południu w Goliszewie koło Żelazkowa. Z ustaleń policji wynika, że 20-latek stracił panowanie nad prowadzonym przez siebie renault megane i na łuku drogi pojazd wpadł na pobocze a następnie uderzył w drzewo. Kierowca i 19-letni pasażer w ciężkim stanie zostali przewiezieni do szpitala.
Policja apeluje do kierowców o ostrożność a do pieszych i rowerzystów, by w okresie jesienno-zimowym starali się być bardziej widoczni i zadbali o elementy odblaskowe. Rowery koniecznie muszą być wyposażone w światła.

- W strugach deszczu, we mgle piesi i rowerzyści są po prostu niewidoczni. Kierowcy mogą dostrzec pieszego zbyt późno i tragedia gotowa - podkreśla Monika Rataj z KMP w Kaliszu.

Andrzej Kurzyński Andrzej Kurzyński

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię