RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » W Łódzkiem dzieci chodzą do szkoły, żeby się najeść

W Łódzkiem dzieci chodzą do szkoły, żeby się najeść

2009-09-14, Aktualizacja: 2009-09-14 10:29

Polska Dziennik Łódzki Magda Szrejner, współ. J. Drożdż, T. Imiński

Kaśka ma 11 lat. Chodzi do podstawówki w centrum Łodzi. Nie lubi szkoły i nie lubi kolegów. Bo się z niej śmieją, od kiedy została przyłapana na kradzieży kanapki z plecaka koleżanki. Pani złapała ją, kiedy przełykała potężne kęsy pysznej bułki z żółtym serem. Powiedziała przy całej klasie, co zrobiła Kasia. W dodatku kazała przeprosić Klaudię, której ukradła śniadanie i odkupić jej bułkę w szkolnym sklepiku.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Policzki Kaśki płonęły, bo nie miała nawet złotówki. Wstydziła się, bo inne dzieci zaczęły ją wyzywać "dziadówka" i "złodziejka". Takich dzieci jak Kasia jest więcej. Przychodzą na 8 rano i do 11 nie myślą o niczym innym niż o dzwonku na długą przerwę. Wtedy zjedzą swój pierwszy i jedyny posiłek tego dnia - obiad na szkolnej stołówce. Takich dzieci w regionie jest ok. 4 tysięcy. Z danych zbieranych przez ośrodki pomocy społecznej wynika, że w Łódzkiem z dożywiania korzysta prawie 50 tys. dzieci w szkołach i przedszkolach.

Prawie połowa z nich przychodzi do szkoły bez śniadania, a jedynym ich posiłkiem jest szkolny obiad - wynika z danych organizacji zajmujących się pomocą najuboższym dzieciom. Łódzkie ma pod tym względem jedne z najgorszych statystyk w kraju. Przedstawiciele Polskiej Akcji Humanitarnej twierdzą, że z dużych miast tylko Łódź i Wrocław potrzebują pomocy na taką skalę.
∨ Czytaj dalej


- Te dzieci nigdy nie pytają, co jest na drugie - mówi pani Krystyna, emerytowana kucharka w jednej z łódzkich szkół. - A kiedy stoją z talerzem po dokładkę, mają takie duże oczy.

Potwierdza to Anna Mostowska z Regionalnego Centrum Polityki Społecznej w Łodzi. - To szokujące, ale w XXI wieku do szkół w naszym regionie chodzą dzieci, które w domu nie jedzą do syta. One marzą nie o tym, żeby mieć nowy plecak czy laptopa, tylko, żeby mieć na bułkę - mówi Mostowska. - Posiłek w szkołach i przedszkolach dostają wszystkie dzieci, które tego potrzebują. Dla wielu przyjście do szkoły to pewność, że dostaną ciepły posiłek - mówi Mostowska i przytacza historie opowiadane przez dyrektorów o dzieciach, które w piątkowe popołudnie na szkolnej stołówce jedzą i jedzą, tak jakby chciały napełnić brzuszki na sobotę i niedzielę. Bo nie wiadomo czy i co uda im się zjeść w domu.

- To straszne historie - mówi Irena Jaros, była szefowa Łódzkiego Banku Żywności.- Niewyobrażalne jak dużo łódzkich dzieci głoduje. Ostatnio rozdawaliśmy paczki żywnościowe na Widzewie beneficjentom MOPS-u. Przyszło kilka rodzin z maluchami. Te dzieci były aż przezroczyste. Widać po nich to niedożywienie.

W samej tylko Łodzi Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej dofinansowuje obiady dla ponad 4 tys. dzieci. Pomoc żywnościową organizuje Caritas, Polski Czerwony Krzyż i wspomniany Łódzki Bank Żywności.

- Co roku prowadzimy kilka akcji zbierania funduszy na dożywianie dzieci w szkołach - mówi Bogumiła Kęsa z PCK. - Liczba dzieci, które chcemy objąć taką pomocą, jednak wcale nie maleje.

Socjologowie z Uniwersytetu Łódzkiego badają enklawy biedy. Rewiry dotknięte ubóstwem stają się w Łodzi coraz rozleglejsze. Podobnie jest w całym regionie. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Skierniewicach finansuje codziennie blisko 1000 obiadów dla dzieci. Dokładna liczba nie jest jeszcze znana, bo każdego dnia pojawiają się nowe zgłoszenia od rodziców, dyrektorów szkół oraz pedagogów. W Skierniewicach co czwarte dziecko jest niedożywione. - W naszej szkole z pomocy korzysta około 40 procent uczniów - mówi Remigiusz Chodubski, dyrektor SP nr 1 w Skierniewicach. - Prócz obiadów, kilkanaście osób dostaje w szkole także podwieczorek. Dla wielu z nich jest to całe dzienne wyżywienie.

Problem głodu jest w Skierniewicach tematem tabu. W szkołach mnożą się jednak przypadki kradzieży... kanapek. Wojciech Grajkowski, dyrektor Zespołu Szkolno-Gimnazjalnym nr 4 w Radomsku, przyznaje, że problem głodnych dzieci w szkole rośnie. - Staramy się pomagać. Jeśli dziecko przyjdzie i powie, że jest głodne, zawsze znajdzie się dla niego zupa w stołówce. W ub.r. mieliśmy kilka takich przypadków - mówi dyrektor.

W szkole posiłki dla uczniów dofinansowywane są przez MOPS. Trwa właśnie liczenie, ile będzie ich w tym roku.

W Radomsku z darmowych obiadów korzysta w szkołach 340 uczniów podstawówek, 131 gimnazjów i 79 przedszkolaków.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (15)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

she (gość) 2009-09-22 20:22

podajcie adres tych głodnych dzieci można im pomóc - po co komentarze bez adresu po to by poczytac i na tym akończyc problem ???

0 / 0 odpowiedz

Paweł (gość) 2009-09-14 21:12

Przychodzi do UmŁ, żeby wziąć kasę z budzetu miasta i wyjeżdża

0 / 0 odpowiedz

taka prawda (gość) 2009-09-14 20:08

Te jak to piszesz \"grosze\" trzeba jeszcze MIEĆ! A żeby mieć te \"grosze\" to trzeba mieć PRACĘ. Ale o tym jakoś nasi \"rządziciele\" nie pamiętają. Bez mrugnięcia okiem likwidowano Zakłady, w których mieli pracę ludzie. Dwadzieścia lat temu dzieci nie wychodziły do szkoły bez drugiego śniadania. Ale rodzice mieli pracę, więc mieli i pieniądze na drugie śniadania dla dzieci i dla siebie. A obecnie są \"enklawy biedy\". Ano są i będą jeszcze większe. Ludzie potrzebują pracy, tylko wtedy będą mieli za co utrzymać swoje rodziny. A wylewania \"krokodylich łez\" nad \"enklawami biedy\" tego problemu napewno nie rozwiąże!

0 / 0 odpowiedz

łodzianin (gość) 2009-09-14 14:33

wyłącznie te, które dostają darmowe obiady z opieki społecznej - sprawdzone w jednej z podłódzkich podstawówek; bieda jest faktem, ale faktem jest też nieszczelność systemu pomocy społecznej, zwłaszcza gdy rzekomo bezrobotni rodzice pracują na czarno albo zaniżają dochody

0 / 0 odpowiedz

Isi (gość) 2009-09-14 14:00

Komentator Alex to chyba lekko przesadza.To bylo poprostu glode dziecko!!!
A bezmyslnej glupoty nauczycielki nawet nie chce mi sie komentowac!!!

0 / 0 odpowiedz

baba (gość) 2009-09-14 13:13

Pani złapała ją, kiedy przełykała potężne kęsy pysznej bułki z żółtym serem. Powiedziała przy całej klasie, co zrobiła Kasia. W dodatku kazała przeprosić Klaudię, której ukradła śniadanie i odkupić jej bułkę w szkolnym sklepiku.
To jest nauczycielka??? Człowiek??? Kapo z OZ!
Dziecku trzeba było kupić drugą bułkę, nazwisko i szkoła gdzie uczy to monstrum proszę!
No, chyba, że jak zwykle dziennikarzyna dorobił "fakty" do zapotrzebowania?

0 / 0 odpowiedz

trzeźwo myślący (gość) 2009-09-14 11:36

Cały ten artykuł to dowód na żywotność lewicowej ideologii, która musi udowodnić, że jest potrzebna. Ja zbieram na spacerze całe chleby, bułki, kanapki z dobrymi wędlinami. Makaron można zrobić w domu za parę złotych, do tego jajka za grosze i można się najeść, nie róbcie propagandy

0 / 0 odpowiedz

Jan Miodek (gość) 2009-09-14 11:14

No to przyczep się do słownika ortograficznego! Formy poprawne - w woj. łódzkim piszemy z małej litery, ale już w Łódzkiem z dużej!

0 / 0 odpowiedz

czepialska (gość) 2009-09-14 10:42

jw

0 / 0 odpowiedz

tubylec (gość) 2009-09-14 09:58

Nauczycielka jest fatalnym pedagogiem, powinna sobie dać spokój z zawodem.

Pomimo, że złodziei karałbym publiczną chłostą i gonił do najgorszych robót fizycznych, to w tym wypadku mamy do czynienia z głodnym dzieckiem.

To jest TYLKO głodne dziecko!!!

Ta dziewczynkę należało skierować do szkolnego psychologa, aby mogła zwyczajnie porozmawiać.

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • lektor Łódź
    Szkoła językowa poszukuje osób chętnych do prowadzenia zajęć lekcyjnych od nowego roku szkolnego - od września 2012. Prosimy o aplikowanie na naszej str...
  • Dystrybutor/ka - Konsultant/ka Perfum FM Cała Polska
    Poszukuję dystrybutorów Perfum FM oraz kosmetyków z katalogów. Pewna 43% marża na wszystkie produkty. Możliwość budowania sieci dystrybucji. Możliwość d...
  • Obsługa stanowiska internetowego Łódź
    Poszukujemy osób chętnych do pracy przy komputerze - obsługa Klienta. Możliwa premia. Możliwość dopasowania godzin pracy do swoich potrzeb. Prosimy o CV...