kogo za niego ??? i za pa Monikę Kern z m p o gdzie obiecane miejsca pracy hańba dla łodzian panie Kropiwnicki czas na pana pora odejść POLACY patrzą liczymy na pańskie zrozumienie z wyrazami szacunku Łodzianin
dziś byłam świadkiem jak pod pomnik Radegast podjechały dwa autokary turystów z Izraela. Po obejrzeniu pomnika większość z nich udała się na łączkę tuż przy parkingu i obleśnie zaczeli oni załatwiać swoje potrzeby. Panie na kuckach z gołymi wypiętymi pośladkami a panowie z siusiakami na wierzchu. Nadmienie, że przez tą łaczkę przechodzą dzieci do pobliskiej szkoły, emeryci na spacery z psami i na przykład ja w poszukiwaniu relaksu. Mało tego panie upomniały mnie po angielsku, że mam się cofnąć bo one tu sikają. Obok stał patrol policji ale panowie raczej nie reagowali. Może następny prezydent zarządzi żeby toi toie stały przy pomniku przez cały sezon a nie tyko w dniu obchodów. Może ktoś pomyśli o wynajmowaniu autokarów z toaletami, żeby polskie dzieci nie musiały siłą oglądać golasów.
zapomniał własciwie wszystko,o Łodzi przede wszytskiem..Ale jest lojalny dla swoich kolesiów, myslę że dla niego Żyd i biskup to dwie najważniejsze osoby.Tylko jak to pogodzic? Żyda i biskupa hmmm
Referendum wywołuje lewica, to nie oznacza, że SLD obsadzi na tym stanowisku swojego kandydata - to zależy od Łodzian. Patrząc na rządy tego satrapy to należałoby tylko przyklasnąć tej inicjatywie.
Sytuacja Platformy Obywatelskiej jest trudna z kilku powodów m.in. z braku kandydata wyrazistego, poprzednio byli to: p.p. Grabarczyk i Kwiatkowski ten ostatni otrzymał rekomendacje PO. Platforma musiałaby w tej chwili przedstawić swojego kandydata, a to może być dla niego w tej chwili "pocałunkiem śmierci" - za wcześnie. Można rozpatrywać teoretycznie takich kandydatów jak: C. Grabarczyk, H. Zdanowska, J. Wojcieszek - tych dwoje ostatnich już zmierzyło się z trudami władzy w mieście, mimo szczerych chęci i pełnego zaangażowania nie mogli wiele zdziałać współpracując z Kropiwnickim, ponieważ nie pozwolił realizować zamierzeń naprawczych w podległych wydziałach, chociażby poprzez zakaz zatrudniania pracowników merytorycznych, pozbywania się ludzi nieudolnych lub tylko przychodzących do miejsca pracy, a pracujących tylko, dlatego że wspierał ich Kropiwnicki z Tomaszewskim. Sytuacja wyglądała tak, że Kropiwnicki obsadzał swoimi ludźmi wszystkie podległe im wydziały, ale rozliczać publicznie chciał wiceprezydentów! Kto rozsądny będzie chciał w takich warunkach ponosić odpowiedzialność nie mając możliwości konstruowania zespołów pracowników przygotowanych merytorycznie, a nie tylko lojalnych wobec Kropiwnickiego, Tomaszewskiego, Maciaszczykowej, która jest osobą z otoczenia Kropiwnickiego najmniej kompetentną, a do tego nie posiadająca wiedzy o potrzebach naszego miasta, nie mówiąc o wiedzy koniecznej do rozwiązywania problemów; jest tylko wypełniaczem, na określony czas i potrzeby zastępowania brakujących pracowników.
SLD zdaje sobie sprawę, że ich kandydat nie uzyska poparcia Łodzian, oczywiście, że im chodzi o rozgłos, mają nadzieję, że poprzez takie akcje przyciągną do siebie potencjalnych wyborców. Tylko, że wielu Łodzian pamięta o poczynaniach p. Makowskiego jak był wojewodą i "czyścił" Urząd wojewódzki z pracowników merytorycznych, obsadzając swoimi, kompletnie nieprzygotowanymi. Musi pan pamiętać panie Makowski ten dzień, kiedy z dnia na dzień zwolnił pan większość dyrektorów, ich zastępców, wielu specjalistów, a obsadził pan na ich miejsce ludzi, po szkołach średnich, bez stażu pracy lub po szkołach wyższych tylko, że humanistów (geografów, historyków), tam gdzie powinni pracować ekonomiści, prawnicy itp. To można sprawdzić w prasie z tamtego okresu oraz w aktach Sądu pracy.
SLD robi klakę, co nie oznacza, że p. Prezydent Kropiwnicki powinien jak najszybciej ze swoim „dworem” odejść.
W urzędzie powinien zasiąść, na fotelu prezydenta nie satrapa, bufon, czy karierowicz, a człowiek oddany miastu, przede wszystkim dobry organizator, mający uczulenie na nieefektywne podróże zagraniczne oraz potrafiący dobrać do współpracy ludzi merytorycznie przygotowanych z odpowiednim stażem. Wcale to nie musi oznaczać, grupowe zwolnienia w instytucjach podległych prezydentowi, a jedynie zwiększenie dyscypliny pracy i zmniejszenie zbędnych wydatków poprzez dyscyplinę w wydatkowaniu środków budżetowych.
Biorąc m.in. w/w argumenty sytuacja PO czy PiS jest niezmiernie trudna, co nie oznacza, że nie mogą spróbować skrócić cierpienie Łodzian, w tym przypadku władza byłaby w rękach komisarza - może lepiej, bo raczej przez ten rok p. Kropiwnicki już w ogóle nie będzie chciał się przemęczać, a zajmie się wspomaganiem kampanii wyborczej swojej lub swojego zausznika p. Tomaszewskiego lub innego kandydata spolegliwego.
Patrząc realnie na łódzkie w tym względzie problemy, to jednak należy postawić na kandydata z PO, pytanie tylko, kogo zaproponują władze PO i czy w swoich szeregach mają wystarczająco dużo ludzi merytorycznie przygotowanych mogących wziąć ciężar współrządzenia, bo patrząc na administrację rządowa to "ławkę mają krótką" lub w tym pędzie zapomnieli, że sami posłowie, senatorowie, ministrowie nie rozwiążą problemów taaam na dole, tylko wszędzie są potrzebni pracownicy merytoryczni i najlepiej z doświadczeniem.
Te wszystkie sprawy za wyborców nikt nie rozwiąże, skończyły się te czasy, i dobrze, tylko co zrobić aby zwiększyć frekwencję w wyborach. Wielu narzeka, a jak trzeba oddać głos, to, na co narzekaczy stać, to na pozostanie w domu, na złość tym rządzącym, tym sposobem, kto wygrywa? no ci, co nam absolutnie nie odpowiadają.
Zmniejszenie bezrobocia w Łodzi jest sprawą dyskusyjną w kontekście znaczenia działań Prezydenta Łodzi, ale stwierdzenie, że Prezydent "rewitalizuje stare budownictwo" oraz, że "poprawił stan transportu w mieście" jest całkowicie sprzeczne ze stanem faktycznym. Od kiedy programowe wyburzanie zabytków, w tym najcenniejszych zabytków poprzemysłowych na skalę wręcz niepojętą oraz zawzięte i programowe likwidowanie kolejnych połączeń tramwajowych (zaplanowane w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Łodzi do likwidacji ok. połowy linii !!!) oraz działania drogowe skutkujące zwiększaniem się korków czy brak budowy obwodnic jest rewitalizacją albo poprawą sytuacji komunikacyjnej?
niechaj będzie komunista, faszysta lub inna sfołocz, byle nie kropiwnicki. Przez niego cała Polska z nas się śmieje!
Referendum wywołuje lewica, to nie oznacza, że SLD obsadzi na tym stanowisku swojego kandydata - to zależy od Łodzian. Patrząc na rządy tego satrapy to należałoby tylko przyklasnąć tej inicjatywie.
Sytuacja Platformy Obywatelskiej jest trudna z kilku powodów m.in. z braku kandydata wyrazistego, poprzednio byli to: p.p. Grabarczyk i Kwiatkowski ten ostatni otrzymał rekomendacje PO. Platforma musiałaby w tej chwili przedstawić swojego kandydata, a to może być dla niego w tej chwili "pocałunkiem śmierci" - za wcześnie. Można rozpatrywać teoretycznie takich kandydatów jak: C. Grabarczyk, H. Zdanowska, J. Wojcieszek - tych dwoje ostatnich już zmierzyło się z trudami władzy w mieście, mimo szczerych chęci i pełnego zaangażowania nie mogli wiele zdziałać współpracując z Kropiwnickim, ponieważ nie pozwolił realizować zamierzeń naprawczych w podległych wydziałach, chociażby poprzez zakaz zatrudniania pracowników merytorycznych, pozbywania się ludzi nieudolnych lub tylko przychodzących do miejsca pracy, a pracujących tylko, dlatego że wspierał ich Kropiwnicki z Tomaszewskim. Sytuacja wyglądała tak, że Kropiwnicki obsadzał swoimi ludźmi wszystkie podległe im wydziały, ale rozliczać publicznie chciał wiceprezydentów! Kto rozsądny będzie chciał w takich warunkach ponosić odpowiedzialność nie mając możliwości konstruowania zespołów pracowników przygotowanych merytorycznie, a nie tylko lojalnych wobec Kropiwnickiego, Tomaszewskiego, Maciaszczykowej, która jest osobą z otoczenia Kropiwnickiego najmniej kompetentną, a do tego nie posiadająca wiedzy o potrzebach naszego miasta, nie mówiąc o wiedzy koniecznej do rozwiązywania problemów; jest tylko wypełniaczem, na określony czas i potrzeby zastępowania brakujących pracowników.
SLD zdaje sobie sprawę, że ich kandydat nie uzyska poparcia Łodzian, oczywiście, że im chodzi o rozgłos, mają nadzieję, że poprzez takie akcje przyciągną do siebie potencjalnych wyborców. Tylko, że wielu Łodzian pamięta o poczynaniach p. Makowskiego jak był wojewodą i "czyścił" Urząd wojewódzki z pracowników merytorycznych, obsadzając swoimi, kompletnie nieprzygotowanymi. Musi pan pamiętać panie Makowski ten dzień, kiedy z dnia na dzień zwolnił pan większość dyrektorów, ich zastępców, wielu specjalistów, a obsadził pan na ich miejsce ludzi, po szkołach średnich, bez stażu pracy lub po szkołach wyższych tylko, że humanistów (geografów, historyków), tam gdzie powinni pracować ekonomiści, prawnicy itp. To można sprawdzić w prasie z tamtego okresu oraz w aktach Sądu pracy.
SLD robi klakę, co nie oznacza, że p. Prezydent Kropiwnicki powinien jak najszybciej ze swoim „dworem” odejść.
W urzędzie powinien zasiąść, na fotelu prezydenta nie satrapa, bufon, czy karierowicz, a człowiek oddany miastu, przede wszystkim dobry organizator, mający uczulenie na nieefektywne podróże zagraniczne oraz potrafiący dobrać do współpracy ludzi merytorycznie przygotowanych z odpowiednim stażem. Wcale to nie musi oznaczać, grupowe zwolnienia w instytucjach podległych prezydentowi, a jedynie zwiększenie dyscypliny pracy i zmniejszenie zbędnych wydatków poprzez dyscyplinę w wydatkowaniu środków budżetowych.
Biorąc m.in. w/w argumenty sytuacja PO czy PiS jest niezmiernie trudna, co nie oznacza, że nie mogą spróbować skrócić cierpienie Łodzian, w tym przypadku władza byłaby w rękach komisarza - może lepiej, bo raczej przez ten rok p. Kropiwnicki już w ogóle nie będzie chciał się przemęczać, a zajmie się wspomaganiem kampanii wyborczej swojej lub swojego zausznika p. Tomaszewskiego lub innego kandydata spolegliwego.
Patrząc realnie na łódzkie w tym względzie problemy, to jednak należy postawić na kandydata z PO, pytanie tylko, kogo zaproponują władze PO i czy w swoich szeregach mają wystarczająco dużo ludzi merytorycznie przygotowanych mogących wziąć ciężar współrządzenia, bo patrząc na administrację rządowa to "ławkę mają krótką" lub w tym pędzie zapomnieli, że sami posłowie, senatorowie, ministrowie nie rozwiążą problemów taaam na dole, tylko wszędzie są potrzebni pracownicy merytoryczni i najlepiej z doświadczeniem.
Te wszystkie sprawy za wyborców nikt nie rozwiąże, skończyły się te czasy, i dobrze, tylko co zrobić aby zwiększyć frekwencję w wyborach. Wielu narzeka, a jak trzeba oddać głos, to, na co narzekaczy stać, to na pozostanie w domu, na złość tym rządzącym, tym sposobem, kto wygrywa? no ci, co nam absolutnie nie odpowiadają.
1)Wizerunek...Uryną smierdzące bramy,Inwestorzu szukający "taniej siły roboczej"obiecanej przez J.Krop.2)Ucieczka z Łodzi spesjalistów.3)S8?Moze on jeszcze A2 budował?Kolej? 1,40min do W-wy? Przed wojną szybciej dojeżdzała!Lotnisko-a co on niby tam zrobił?4)2 lata kladli szyny na piotrkowskiej i zabrali 2pasy ruchu-@#$@#% tyle powiem!Oddłuzenie MPK-chyba w Krakowie!Odmłodzenie taboru-bo stary się rozsypał!5)Rewitalizacja=prywatyzacja za grosze dla Australijskich spółek.6)Fala?A kogo na to stać i ile jeszcze chce do tego dopłacić?Fontanny zamiast parkingów!Hala?Ile razy przepłacona!!?7)Bedzie jak z ME!!Wstyd i pośmiewisko
Panowie z SLD już zapomnieli o przekretach swoich liderów: Rosłoński, Klimczak, Makowski, Pęczak itd. Myślicie,że społeczeństwo jest tak głupie, że już ZAPOMNIAŁO ? Otóż PAMIETAMY ! i mimo, że KROPIE należy się odwołanie - to teraz już ono nic nie da - TYLKO DODATKOWE KOSZTY. Ktoś z Forumowiczów pytał o koszty obchodów rocznicy Getta - zapewne były duże ale koszty Referendum będą jeszcze większe i NIC PO NIM NIE POZOSTANIE. Jedynie wielki bałagan administracyjny przez ostatnie miesiące przed wyborami. LUDZIE NIE DAJCIE SIĘ NA TO ZŁAPAĆ, NIE FINANSUJCIE KAMPANII LEWICY, ONI TEŻ DLA TEGO MIASTA NIC NIE ZROBILI!
proponuję Panie Joński przypomnieć społeczeństwu Łodzi, co to zrobiła ten wasz zarząd miasta z Matusiakiem, Panasem i Jagiełłą, bo jakoś nie mogę sobie przypomnieć. Chcecie prowadzić już kampanię wyborczą - to róbcie to za swoje pieniądze, a nie za nasze! Referendum na rok przed wyborami - to tylko propaganda (a w tym zawsze byliście dobrzy), nic się nie zmieni, bo nie będzie czasu. Tylko miasto zamiast na oświatę, czy zdrowie wyda na bzdurne referendum żeby jakiś KACYK (czytaj Joński - kandydat SLD na Prezydenta) robił sobie show!!! Jak widać dobrym gospodarzem to on nie będzie skoro szasta pieniędzmi społeczeństwa Łodzi na swoją kampanię!!!
Do roboty LENIE z SLD - najpierw pokażcie co potraficie oprócz KRYTYKI INNYCH? Potraficie popatrzeć krytycznie na siebie? Napiszcie na FORUM co zrobili Wasi liderzy: Makowski - wojewoda, Teodorczyk - Marszałek, Matusiak, Panas, Jagiełło - prezydenci Łodzi (w jednej kadencji, czyli nawet swoich nie umiecie wspierać!!!)
dzisiaj 12:06
Weekend w Łodzi. Co robić 25-27 maja?
dzisiaj 09:34
Psi Festyn na osiedlu im. Jana Matejki w Łodzi
dzisiaj 09:12
Dni EK-SOCu czyli święto studentów Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego w...
dzisiaj 08:22
Widzew czeka na licencję
dzisiaj 08:21
ŁKS spłaca długi i walczy o licencję
dzisiaj 08:20
W Łodzi Budowlani zmierzą się w sobotę z Posnanią
Mieszkanie 3-pokojowe, 81 m2, 2 piętro
Mieszkanie 3-pokojowe, 94 m2, 1 piętro
Opel Corsa C 1.2 benzyna 2002r.
Suzuki Liana 1.6 benzyna 2005r.
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.