RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Wydarzenia » Szpital Konopnickiej zapłaci za poparzenie noworodka

Szpital Konopnickiej zapłaci za poparzenie noworodka

2012-02-11, Aktualizacja: 2012-02-11 05:57

Polska Dziennik Łódzki Agnieszka Jasińska, Joanna Barczykowska

W czwartek sąd orzekł, że szpital im. Marii Konopnickiej w Łodzi ma zapłacić rodzicom prawie 750 tysięcy złotych zadośćuczynienia i odszkodowania za okaleczenie dziecka. Szpital wcześniej wypłacił rodzinie już 230 tysięcy złotych. Rodzice ponownie skierowali sprawę do sądu i ten uznał, że szpital musi dopłacić jeszcze 513 tysięcy złotych. Do tego rodzice będą otrzymywać comiesięczną rentę w wysokości 6,5 tysiąca złotych na rehabilitację dziecka.

To miał być prosty zabieg... Niestety, doszło do wielu błędów. Chłopczyk jest niepełnosprawny (© fot. Andrzej Szozda )

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Chłopczyk tuż po urodzeniu miał problemy z trawieniem. Skończył zaledwie dwa dni, kiedy trafił na operację. To miał być prosty zabieg, jeden z wielu, jakie wykonują lekarze. Niestety, stało się inaczej. Po operacji lekarze zdecydowali się na podanie kroplówki. Jednak ta nie trafiła do żyły i oparzyła rączkę chłopca.

Mecenas Maria Wentlandt-Walkiewicz, reprezentująca rodziców chłopca przed sądem i specjalizująca się w sprawach medycznych opowiada, że chłopczyk miał rączkę przykrytą kaftanikiem. Pielęgniarka nie widziała, jak schodzi kroplówka. Za późno zorientowała się, że coś jest nie tak.

To spowodowało martwicę tkanek miękkich, doszło też do zakażenia skóry. Chłopiec miał przetaczaną krew, przeszczep skóry, przeszedł antybiotykoterapię. Wrócił do zdrowia, choć miał niesprawną rączkę. Po kilku miesiącach rodzice zdecydowali się na zabieg zapobiegający rozrastaniu się blizny na ręce. Dziecko zostało znieczulone. Niestety, lekarzom nie udało się prawidłowo wybudzić dziecka. Zostało zatrzymane krążenie i oddychanie.
∨ Czytaj dalej
Zaczęto reanimować chłopca. Został uratowany. Dzisiaj ma już 4 lata, nie mówi, nie chodzi. Wymaga całodobowej opieki.

Mecenas Wentlandt-Walkiewicz podkreśla, że szpital do samego końca nie przyznawał się do błędu. Rodzicom chłopca zależało przede wszystkim na tym, żeby podobne historie nigdy nie miały miejsca. Aby nikt już nie cierpiał przez błąd medyczny.

Teraz dyrekcja szpitala po konsultacji z prawnikami zdecyduje, czy odwołać się od wyroku sądu.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

6 6
-

Komentarze (21)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zeto (gość) 2012-03-15 23:45

Brawo. Popieram. Święta prawda. Nasi obywatele lubią opluwać wszystko do okoła przy czym sami jak się uda to oszukują itd. Taki naród.

w odpowiedzi do: dormicum (pokaż komentarz)

+1 / 0 odpowiedz

nio (gość) 2012-02-13 11:19

Jak mozna popazyc kroplowka? Goraca byla czy moze zraca? cos tu nie gra....

+2 / 0 odpowiedz

matka (gość) 2012-02-13 09:40

Może warto sprawdzić ile pielęgniarek pracowało na takim dyżurze może dwie ,trzy i siedmiu lekarzy pielęgniarki mają pod opieką od ośmiu do dziesięciu chorych dzieci są w oddziale cały czas lekarz tylko bywa .Wszyscy wiedzą że tak wygląda opieka w naszych szpitalach ale winą najlepiej obarczyć pielęgniarkę.Gdzie wymogi ,normy- daleko nam do zachodu.

+2 / 0 odpowiedz

mm (gość) 2012-02-11 21:00

Zawsze możesz zmienić kraj i wtedy zobaczysz jak długo będziesz nosił skarpetki, jak popełnisz błąd. Tam się z Tobą nie będą patyczkować , dowalą tyle że do końca życia będziesz płacił za swój błąd. Tylko w Polsce społeczeństwo płaci za błędy lekarskie.

w odpowiedzi do: dormicum (pokaż komentarz)

+3 / 0 odpowiedz

LH (gość) 2012-02-11 20:47

Jak jesteś taki silny to próbuj!! A swoją drogą to co masz na sumieniu, że się rzucasz? NFZ i ty to to samo G. Mam podstawy i dokumenty oraz chore dziecko, dzięki takiej douczonej lekarce. Lepiej głosu nie zabieraj i nie strasz bo już się boję.

w odpowiedzi do: NFZ (pokaż komentarz)

+3 / 0 odpowiedz

xxx (gość) 2012-02-11 18:10

to czyli jak lekarzyno pijak cię potrąci a następnie będzie ratował to jest bohaterem?? A pijani kibice są bohaterami bo uratowali życie dziadkowi - przestali go kopać...???

w odpowiedzi do: sprawiedliwy (pokaż komentarz)

+2 / 0 odpowiedz

sprawiedliwy (gość) 2012-02-11 16:10

Walkę o życia noworodka w ciężkim stanie nazywasz spierd***leniem pracy? Zdrowych dzieci nie operuje się w 2 dobie życia. Dzięki specjalistom ze Spornej to dziecko nadal żyje.

Nie wiem, czy zauważyłeś ale z artykułu nie wynika aby którykolwiek z lekarzy popełnił jakikolwiek błąd.

w odpowiedzi do: Phan. (pokaż komentarz)

0 / -4 odpowiedz

NFZ (gość) 2012-02-11 16:07

Może podać Cie do sądu za rzucanie fałszywych, bezpodstawnych oskarżeń? Moze wtedy zrozumiesz co to odpowiedzialnosc za słowa i czyny trolu internetowy?

w odpowiedzi do: LH (pokaż komentarz)

0 / -4 odpowiedz

sprawiedliwy (gość) 2012-02-11 16:05

Na podstawie tego, co tu zostało napisane nie wiadomo zbyt wiele.

Czemu wiekszosc komentujących chce karać lekarzy? Czy tu choć jednym zdaniem jest napisane o błędzie lekarskim? Nie. Ale zapomniałem - większość z automatu taki pisze.
Jeśli ktoś zawinił to tylko pielęgniarka, która nie wkłuła się prawidłowo w żyłę. Ale tobyło noorodek, żyła przecież mogła pęknąć. Zdarzają się czasem takie rzeczy, a pielęgniarki mają dużo pracy na swoim oddziale.

Tytuł artykułu - Poparzenie (przez kroplówkę?) noworodka jest śmieszne.
Nie wiem czy tp rozumiecie, ale jeśli dziecko w drugiej dobie życia wymaga operacji oznacza to, że ono urodziło się z bardzo ciężkimi zmianami i szanse na przeżycie miało genialne.

Nie znam sprawy, ale wydaje mi się, że lekarze ze szpitala na Spornej po prostu uratowali temu dziecku życie. Ale oczywiście - lepiej wieszać na nich psy.

Żenada!

+2 / -8 odpowiedz

LH (gość) 2012-02-11 15:54

Znana w łodzi (poradnia na Sterlinga) genetyczka, dwa razy robiła badanie genetyczne (ciąża) i nie zauważyła nawet że dziecko ma serce po prawej stronie i trzewia odwrócone. Badanie robione po to aby się przygotować w razie wady genetycznej. Takich mamy lekarzy. Ktoś napisał wcześniej, że pomyłki się zdarzają owszem ale trzeba za nie odpowiadać.

+7 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Agent ubezpieczeniowy Łódź
    Do nowo budowanej sieci sprzedaży Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie WARTA S.A. poszukujemy osób na stanowisko: Agent Doradca Ubezpieczeniowy Łódź Oferuje...
  • Fryzjer Łódź
    Zatrudnię Fryzjerów / Fryzjerki z doświadczeniem/praktyką. Praca na okres próbny + umowa o prace (pełny etat). Kontakt tel. 602 62 22 62 w godz.10:00 - ...
  • kuriera na skuter Łódź
    Młodego chłopaka na skuter do rozwożenia przesyłek (5zł) i prostych zakupów (7zł). Od 8 do 16 lub dłużej. Wymagane prawo jazdy kat. B lub A, znajomość t...