Wybierz region

Wybierz miasto

    Wszystko przez blondynkę...

    Autor: Tomasz Kowalski

    2000-05-19, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Express Ilustrowany

    Dariusz G., jadący swym ,góralem" po ul. Żeromskiego tak zagapił się na idącą chodnikiem śliczną blondynkę, że nie zauważył stojącego przed nim małego peugeota 205.

    Dariusz G., jadący swym ,góralem" po ul. Żeromskiego tak zagapił się na idącą chodnikiem śliczną blondynkę, że nie zauważył stojącego przed nim małego peugeota 205. Rowerzysta z oczami wlepionymi w dziewczynę trzasnął w tył auta i tłukąc w drobny mak szybę wpadł do środka.
    - Ta dziewczyna, no mówię panu, była jak cukiereczek. I ta prześwitująca bielizna... - opowiadał kierowca, świadek kraksy. - I ja się na nią zagapiłem. Ale ten był lepszy. Żeby dać takiego nura, musiał zupełnie stracić głowę.
    - A owszem, słyszałem o czymś takim - mówił ,Expressowi" dyżurny oficer łódzkiej drogówki, wertując rejestr zdarzeń. No, mam. To był wtorek, na u-licy Żeromskiego przy Zamenhofa, o godzinie 15.00. Rowerzysta na szczęście nic sobie nie zrobił. Nie ucierpiał też jego rower. Za to peugeot, należący do Henryka Ł. ma, prócz zbitej szyby, wgniecioną pokrywę bagażnika.
    Rowerzysta dostał 50- złotowy mandat a blondynka - sprawczyni kraksy - oddaliła się w nieznanym kierunku. Przestrzegamy zatem łódzkich kierowców i rowerzystów - znowu może się pojawić. Znaki szczególne: długie, szczupłe, niespotykanie zgrabne nogi, świetna figura, piękna twarz i... prześwitującą spod cieniutkich spodni, bardzo skąpa, koronkowa bielizna.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.