Wybierz region

Wybierz miasto

    Wielka redukcja zatrudnienia w szpitalach i przychodniach w Łodzi

    Autor: (JXB)

    2000-08-01, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Ponad 1000 pracowników straciło właśnie pracę w łódzkich placówkach służby zdrowia. Zwolnienia grupowe w dzielnicowych Zakładach Opieki Zdrowotnej to efekt niewielkiej liczby kontraktów podpisanych z ZOZ przez Łódzką ...

    Ponad 1000 pracowników straciło właśnie pracę w łódzkich placówkach służby zdrowia. Zwolnienia grupowe w dzielnicowych Zakładach Opieki Zdrowotnej to efekt niewielkiej liczby kontraktów podpisanych z ZOZ przez Łódzką Regionalną Kasę Chorych. Dyrektorzy zakładów, szukając oszczędności, zaczęli od zwolnień...
    – Koszty płac pochłaniały ponad 65 procent naszych środków – wyjaśnia Krzysztof Szrejner, dyrektor ZOZ Łódź-Bałuty. – Zacząłem zwolnienia od sprzątaczek, techników i pomocy medycznych, ale musiałem także rozstać się z wieloma pielęgniarkami i lekarzami.
    ZOZ na Bałutach zwolnił ponad 400 osób, zakłady na Widzewie i w Śródmieściu po 150, na Polesiu – 140, a na Górnej – 157 pracowników.
    – W tym roku kasy chorych obcięły nam limit na leczenie stomatologiczne o 30 procent i musiałem zwolnić 28 lekarzy oraz tyle samo techników dentystycznych – żali się Jacek Majos, dyrektor ZOZ Łódź-Śródmieście. – Ostatnio złamał nogę okulista i już mam problem, bo wszystko działa dopóki personel nie choruje lub nie wydarzy się coś nieprzewidzianego.
    Jeszcze w lipcu zeszłego roku ZOZ Łódź-Polesie zatrudniał 740 pracowników. Teraz pracuje tam 580 osób.

    – Pacjenci są zadowoleni z tego, że utrzymaliśmy świąteczną pomoc niedzielną, chociaż kasa nie podpisała z nami kontraktu na ten rodzaj usług. Chorym trzeba przecież pomagać przez cały tydzień, a nie tylko od poniedziałku do soboty – mówi Andrzej Piekarski, dyrektor ZOZ Łódź-
    -Polesie.
    Grzegorz Gałązka, dyrektor widzewskiego ZOZ w uszczuplonym o 150 osób zakładzie stara się zapewnić dobry poziom usług ambulatoryjnych w 8 przychodniach, które mu podlegają.
    Na Górnej płace wynosiły prawie 83 procent budżetu ZOZ.
    – Musieliśmy się z tym uporać. Zwolniliśmy sprzątaczki, techników dentystycznych, konserwatorów sprzętu, ale także wielu lekarzy specjalistów, którzy mieli mało pacjentów– opowiada Andrzej Zarzycki, dyrektor ZOZ Łódź-Górna.
    Ministerstwo Zdrowia przeznaczyło specjalną pulę pieniędzy dla samorządów, które restrukturyzują szpitale i przychodnie. Niepotrzebne placówki mają być zamknięte lub przekształcone. Właśnie powstają programy naprawcze dla służby zdrowia w województwie łódzkim.
    – Tak zwana Regionalna Grupa Wsparcia przygotowała już część pierwszą projektu restrukturyzacji – mówi Adam Fronczak, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim. – Szacujemy, że mieszkańcy naszego województwa bardziej będą potrzebowali opieki internistycznej, długoterminowej i psychiatrycznej, a w mniejszym stopniu opieki szpitali pediatrycznych i ginekologiczno-położniczych, które obecnie wykorzystywane są tylko w 50 procentach. Niż demograficzny robi swoje.
    W województwie jest 16.038 łóżek szpitalnych. Za dwa lata powinno ubyć 2.500 łóżek tzw. opieki krótkoterminowej oraz 700 dla pacjentów po poważnych urazach głowy czy zawałach serca. Szpitale czeka więc poważna restrukturyzacja. Ilu placówkom uda się tak zmienić profil leczenia, by nie uległy likwidacji?

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.