Wybierz region

Wybierz miasto

    Umowa z nieboszczykiem

    Autor: Dariusz Gałązka

    2000-06-09, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Najpierw policjanci zainteresowali się dwoma akwizytorami, którzy w zawrotnym tempie zawierali umowy ubezpieczeniowe, wykorzystując kupowane wcześniej dane osobowe osób zmarłych a także żyjących - głównie bezrobotnych ...

    Najpierw policjanci zainteresowali się dwoma akwizytorami, którzy w zawrotnym tempie zawierali umowy ubezpieczeniowe, wykorzystując kupowane wcześniej dane osobowe osób zmarłych a także żyjących - głównie bezrobotnych oraz alkoholików i nie mających stałego miejsca zamieszkania. Osobom tym za spisanie umowy płacili od 5 do 15 zł.
    Na przykład Janina D. zmarła przed 1997 rokiem, a więc jeszcze przed wejściem w życie ustawy o OFE, a tymczasemÉ jest członkiem 6 funduszy emerytalnych i podpisała 14 umów. Stefan P. zmarł po zawarciu umowy z jednym OFE, ale jeszcze przed pogrzebem zdążył podpisać dwie kolejne umowy z innym funduszem.
    Te same dane były wykorzystywane kilkanaście razy w różnych funduszach, zaś akwizytorzy wymieniali się posiadanymi informacjami. Działali bardzo szybko; zdarzało się, że w ciągu kilku minut akwizytor zawierał 15 umów. Ten pośpiech dawał się zauważyć w sporządzonych dokumentach. Występowały w nich liczne błędy gramatyczne i ortograficzne. Akwizytorzy fałszowali też podpisy.
    Policjanci podejrzewają, że co trzecia umowa nie ma pokrycia, a ,rekordziści" są zapisani jednocześnie aż w 9 funduszach. Poniesionych strat jeszcze nie oszacowano. Przypuszcza się, że proceder ten dotyczy wszystkich funduszy, a koszt jednej tylko umowy to kwota 300 - 400 zł. Policjanci sprawdzili dziesięć OFE i wykryli 161 akwizytorów, którzy wykorzystując dane 461 fikcyjnych klientów sporządzili 2500 ,lewych" umów emerytalnych.
    - Najdziwniejsze jest to, że kilku fikcyjnych klientów pojawia się po kilka razy w jednym OFE i nikt na to nie zwrócił uwagi - mówi jeden z policjantów. - Akwizytorzy zaś pobrali za to prowizję.
    - Skutkiem działalności fałszywych akwizytorów będzie z pewnością zwiększenie kosztów działalności funduszy, a koszty te zapłacą oczywiście wszyscy legalni ich członkowie - mówi komisarz Tomasz Klimczak z KWP w Łodzi. - Do prokuratury przesłaliśmy w tej sprawie kilkanaście tomów akt, liczących łącznie ponad 5 tysięcy stron. Nie można jednak wykluczyć, że akt jeszcze przybędzie, podobnie jak podejrzanych.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.