Wybierz region

Wybierz miasto

    Skandal na wizji - Nowa edycja Big Brothera, czyli...

    Autor: (jed)

    2002-03-08, Aktualizacja: 2004-12-18 00:56 źródło: Express Ilustrowany

    „Big Brother Bitwa” od tygodnia skupia uwagę widzów głównie za sprawą kontrowersyjnego romansu łodzianki Agnieszki Frykowskiej „Frytki” i warszawiaka Łukasza Wiewiórskiego „Kena”.

    „Big Brother Bitwa” od tygodnia skupia uwagę widzów głównie za sprawą kontrowersyjnego romansu łodzianki Agnieszki Frykowskiej „Frytki” i warszawiaka Łukasza Wiewiórskiego „Kena”.

    Para już pierwszego dnia gorąco ze sobą flirtowała. Następnego dnia oddali się cielesnym igraszkom w pełnej piany wannie, co wprawiło w zdumienie widzów. Zdjęcia figlującej pary obiegły całą Polskę.

    Po raz pierwszy w domu Wielkiego Brata można było zobaczyć nie tylko nagie biusty uczestniczek i ich pośladki, ale także upojny seks. Producenci, którzy nie ingerują ponoć w zachowania uczestników, chętnie wykorzystali to, co zostało zarejestrowane okiem kamery. Następnego dnia w internecie pojawił się opis przygody Agnieszki i Łukasza. Fragmenty kilkakrotnie pokazano w telewizji. Młodzi ludzie sprawiali wrażenie jakby robili to celowo, jakby grali w filmie...

    Zdaniem psychologów, to, co dla jednych jest wstydliwe, dla innych jest czymś naturalnym. Czasem burza hormonów jest silniejsza niż poczucie wstydu i skrępowania. Tak daleko posunięty ekshibicjonizm trudno jednak zrozumieć.

    W zachowaniu córki nic złego nie widzi jej matka Anna Toth. Do Łodzi przyjechała z Niemiec specjalnie, by oglądać Agnieszkę na ekranie.

    - Ja jej zachowanie rozumiem, ale moja matka bardzo przeżyła te ekscesy - mówi pani Anna. - Agnieszka jest podobna do mnie, wrodziła się też w swego ojca. Wie, że ten program jest po to, by zdobyć sławę. Być może uznała, że to słuszna droga. To młodzi ludzie i pasują do siebie, mogą sobie pomóc. Dla mnie seks to nie jest skandal, tylko coś naturalnego.

    - Program ma budzić emocje i kontrowersje - tłumaczy Andrzej Sołtysik, rzecznik prasowy TVN. - To ma być ostra rywalizacja, a nie turnus wypoczynkowy.

    Do udziału w programie zaproszono 14 osób. Najmłodsza ma 20 lat, najstarsza - 41. Każdy jest „jakiś”. Ich charakterystyczne cechy symbolizują przezwiska: Agnieszka Koziołek „Zołza” z Wrocławia jest ochroniarką i detektywem. Jej wymiary mocno odbiegają od ideału kobiety z okładek kolorowych pism. Anna Hoksa „Barbi” z Bielska-Białej kieruje biurem senatorskim. Ma 5-letniego synka i paznokcie niczym szpadki do koreczków. Arek Batorski „Bator” z Tomaszowa Mazowieckiego jest bezrobotny. Andrzej Galica „Janosik” z Zęba koło Zakopanego jest kelnerem.

    Nie stroni od alkoholu i rozrywek. Karolina Pikiewicz „Pokemon” z Częstochowy z zawodu jest fryzjerką. Interesuje się czarną magią i wróżbiarstwem. Katarzyna Woźna z Barlinka uczy się w liceum ogólnokształcącym. Katarzyna Janasik z Mikołowa koło Katowic jest handlowcem, prowadzi dom. Magdalena Szewczyk z Warszawy to fotograf i trenerka judo. Paweł Iwuć z Wrocławia jest studentem, podobnie jak Piotr Borucki z Polic. Wojciech Bernacki z Poznania to budowlaniec i amator sztuk walki. Ireneusz Próchenko z Radomia jest właścicielem firmy budowlanej. Uczestników podzielono na dwie grupy, które każdego dnia stają po przeciwnej stronie barykady. Raz w tygodniu rozgrywa się decydująca bitwa.

    Kto wygra,pozostaje w domu do następnego tygodnia.

    Agnieszka Frykowska weszła do domu „Wielkiego Brata” nie tylko jako blond dziewczę z Łodzi. Nosi nazwisko, na które ludzie reagują pytaniem: „To z tych Frykowskich?”.
    O klanie Frykowskich było głośno już w 1945 roku.

    Pradziadek Agnieszki, Jan Frykowski był twórca potęgi i legendy rodu. Sfinansował kilka filmów, a jego częstymi gośćmi byli najwięksi aktorzy łódzcy i warszawscy.
    Jego syn, a dziadek Agnieszki, Wojciech Frykowski, to najsłynniejszy polski playboy lat 60. Ze związku Wojciecha i znanej z urody jego pierwszej żony Ewy (dziś mieszka we Francji i nosi nazwisko Morell) urodził się Bartek Frykowski, ojciec Agnieszki.

    Jan, Wojciech i Bartek Frykowscy zeszli z tego świata w dramatycznych okolicznościach. W Łodzi mówi się o fatum, które do 1999 roku prześladowało słynny klan.

    Jan zginął 11 grudnia 1968 roku w katastrofie drogowej na trasie Warszawa - Łódź. Osiem miesięcy później w Kalifornii został zamordowany Wojciech. Padł ofiarą najgłośniejszej w tamtych latach rytualnej zbrodni, dokonanej przez bandę Charlesa Mansona. Po 30 latach od tej tragedii sam poszukał śmierci jego syn Bartek, operator filmowy, współtwórca m.in. dwóch głośnych filmów „Ogniem i mieczem” i „Pan Tadeusz”. 7 czerwca 1999 roku przebił się nożem w posiadłości Karoliny Wajdówny w miejscowości Głuchy koło Radzymina. Następnego dnia o 6.20 zmarł w oddziale intensywnej opieki medycznej.

    Mówiono, że targnął się na własne życie z powodu nieszczęśliwej miłości do Karoliny.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)