Wybierz region

Wybierz miasto

    Seryjni mordercy spod Piotrkowa? - Bracia aresztowani za zabójstwo i gwałt

    Autor: (ćma)

    2002-02-21, Aktualizacja: 2004-12-18 01:07 źródło: Express Ilustrowany

    Zatrzymani w miniony wtorek przez policjantów z Piotrkowa i KWP w Łodzi dwaj bracia: 20-letni Jan Ł. i 21-letni Piotr Ł. (mieszkańcy gminy Wolbórz), podejrzani o zgwałcenie i zabójstwo 24-letniej kobiety, mogą mieć na ...

    Zatrzymani w miniony wtorek przez policjantów z Piotrkowa i KWP w Łodzi dwaj bracia: 20-letni Jan Ł. i 21-letni Piotr Ł. (mieszkańcy gminy Wolbórz), podejrzani o zgwałcenie i zabójstwo 24-letniej kobiety, mogą mieć na sumieniu również inne zabójstwa i gwałty.

    W ciągu ostatnich dwóch lat w podobnych okolicznościach na terenie powiatów piotrkowskiego i bełchatowskiego zginęły cztery inne młode kobiety. Zwłok jednej z nich nie znaleziono do dziś. Wczoraj Sąd Rejonowy w Piotrkowie aresztował tymczasowo obu braci na trzy miesiące pod zarzutem zabójstwa i zgwałcenia. Obaj przyznali się do zarzutów i szczegółowo opisali przebieg ostatnich dni życia 24-latki, mieszkanki gminy Rozprza.

    Zwłoki kobiety, która zaginęła dzień wcześniej w drodze ze szkoły do domu, znaleziono w niedzielę po południu w lesie koło Piotrkowa Trybunalskiego. Kobieta była rozebrana i miała związane ręce i nogi. Teraz już wiadomo, że również wielokrotnie została zgwałcona.

    Dwa dni później zatrzymano dwóch braci Ł.: Jana i Piotra, mieszkańców wsi (w gminie Wolbórz) sąsiadującej z miejscowością, w której mieszkała zamordowana przez nich kobieta. Obaj przyznali, że zbrodni dokonali na tle rabunkowym i seksualnym.

    Zabezpieczono również fiata 126 p., którym obaj mężczyźni zabrali swoją przyszłą ofiarę na tzw. okazję. Jak ustalono (a obaj to potwierdzili) kobieta najpierw została dwukrotnie zgwałcona w „maluchu”, a później bracia wywieźli ją do Piotrkowa, gdzie z jej karty bankowej pobrali pieniądze. Następnie znów wywieźli ją do lasu, ponownie gwałcili i maltretowali, aż w końcu zmarła. Zwłoki dziewczyny znalazła rodzina wraz z policją w niedzielę po południu w lesie koło Piotrkowa. Ciało było przykryte gałęziami.

    Policjanci nie wykluczają, że obaj bracia mogą mieć na sumieniu jeszcze cztery inne młode kobiety, które zginęły w podobnych okolicznościach w ciągu minionych dwóch lat.
    Do tej pory nieznany jest los 18-letniej Kamili Piotrowskiej, która 27 października ubiegłego roku wieczorem wybrała się ze swoją koleżanką Edytą M. do dyskoteki. Obie dziewczyny mieszkały na osiedlu Żołnierzy P. O. W. w Bełchatowie i chodziły do III klasy Technikum Żywienia. Zwłoki Edyty M. wyłowiono trzy tygodnie później z Warty w Jeziorsku, a co się stało z Kamilą Piotrowską nie wiadomo do dziś. Dziewczyna ostatni raz była widziana w dniu zaginięcia na ulicy Pabianickiej, gdy wysiadała z samochodu.

    14 września ubiegłego roku w Tomaszowie Mazowieckim znaleziono zwłoki rumuńskiej lub bułgarskiej prostytutki. Do dziś nie ustalono jej personaliów. Dzieczyna była zgwałcona i pobita.

    8 marca 2000 roku zaginęła 16-letnia Anna B., mieszkanka Bełchatowa, uczennica pierwszej klasy Liceum Ekonomicznego. Dziewczyna ostatni raz widziana była na przystanku PKS przy ul. Czaplinieckiej. Miała jechać do szkoły. Policjanci podejrzewają, że pojechała tzw. okazją. Do szkoły jednak nie dojechała, a miesiąc później jej ciało znaleziono przy rzece Smudze pod Bełchatowem.

    Według policjantów okoliczności zaginięć, znalezienia zwłok oraz obrażenia jakie odniosły wszystkie ofiary były bardzo podobne.

    Za zabójstwo ze szczególnym# okrucieństwem braciom grozi najwyższy wymiar kary – dożywotni pobyt w zakładzie karnym.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)