Wybierz region

Wybierz miasto

    Sąd uniewinnił dyspozytorkę pogotowia

    Autor: (st)

    2000-07-15, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    <p><b>Już po raz drugi zapadł wczoraj wyrok uniewinniający dyspozytorkę pogotowia na Widzewie Urszulę D. od zarzutu nieudzielenia pomocy pacjentowi przez wysłanie karetki z 2,5-godzinnym opóźnieniem.

    <p><b>Już po raz drugi zapadł wczoraj wyrok uniewinniający dyspozytorkę pogotowia na Widzewie Urszulę D. od zarzutu nieudzielenia pomocy pacjentowi przez wysłanie karetki z 2,5-godzinnym opóźnieniem.</b><br><br> Sąd II instancji uchylił bowiem pierwszy werdykt i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
    Przypomnijmy, wieczorem 7 września 1997 roku partnerka Henryka Sz. wezwała do niego pogotowie. - On pije od 2 tygodni, mdleje, majaczy - mówiła przez telefon. Karetka przyjechała z dużym opóźnieniem. Lekarz przewiózł pacjenta do Kliniki Ostrych Zatruć. Tam chory zmarł.<p>

    W ocenie sądu - oskarżona mając dużo wezwań nie popełniła błędu. Wysyłała karetki do pacjentów będących w gorszym stanie (zawały, niedomogi krążenia i inne dolegliwości). Z lakonicznej informacji nie wynikało, że stan Henryka Sz. był aż tak poważny.
    Mężczyzna pod długim okresie abstynencji znowu sięgnął po butelkę. Pijąc przez dwa tygodnie był niedożywiony, poza tym cierpiał na cukrzycę, ostre zapalenie trzustki, marskość wątroby i inne choroby. Dopiero później wyszło na jaw że oprócz alkoholu konsumpcyjnego wypił glikol etylenowy.
    Wyrok nie jest prawomocny.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.