Wybierz region

Wybierz miasto

    Radość w stolicy,smutek w Łodzi

    Autor: Jan Hofman

    2000-05-23, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Piłkarze Polonii Warszawa, pokonując w derbach stolicy Legię 3:0, na dwie kolejki przez zakończeniem rozgrywek ekstraklasy, zapewnili sobie tytuł mistrza kraju.

    Piłkarze Polonii Warszawa, pokonując w derbach stolicy Legię 3:0, na dwie kolejki przez zakończeniem rozgrywek ekstraklasy, zapewnili sobie tytuł mistrza kraju. Poloniści w konfrontacji z lokalnym rywalem nie pozostawili nikomu złudzeń, która drużyna, nie tylko w Warszawie, jest lepsza. Trzy bramki dla zespołu trenera Dariusza Wdowczyka, który stał się głównym kandydatem do miana trenera roku, padły w ciągu dziewięciu minut drugiej połowy.
    Piłkarze Polonii od jesieni 1996 r., gdy nieprzerwanie grają w ekstraklasie, dopiero w dziesiątym występie pokonali Legię. Okrzyki miejscowych kibiców ,bez ambicji" były trafną oceną gry legionistów. Z kolei skandowanie ,hej Smuda wszystko od nowa" zapowiada spore zmiany kadrowe w stołecznej drużynie. Popularny ,Franz" powiedział po meczu: - W Widzewie przez 3,5 roku nie przegrałem tylu meczów ile w Legii przez kilka miesięcy. Niektórzy moi zawodnicy udowodnili, że nie potrafią powalczyć o wszystko do końca.
    Za plecami Polonii toczy się walka o dwa miejsca premiowane udziałem w Pucharze UEFA. Z trójki kandydatów do tej nagrody wygrał jedynie Ruch Chorzów - 4:1 we Wronkach z Amiką. Po tym zwycięstwie Ruch powrócił na pozycję wicelidera, gdyż porażki doznała Wisła. Krakowian pokonało 3:2 Zagłębie Lubin. Dla podopiecznych Mirosława Jabłońskiego był to trzeci z rzędu udany mecz z zespołami czołówki. Zagłębie wygrało poprzednio 2:1 z Polonią i 2:0 z Ruchem.
    Teraz szkoleniowcy i piłkarze Legii muszą liczyć na zdobycie przez Wisłę Pucharu Polski, ponieważ to zagwarantuje im awans z czwartego miejsca do Pucharu UEFA. Czy jednak zawodnicy ,białej gwiazdy" będą chcieli ratować twarz swojego byłego trenera?
    Niestety, nic dobrego nie można napisać o postawie łódzkich zespołów. Widzew, wbrew oczekiwaniom swoich sympatyków, nie przerwał zwycięskiego pochodu Groclinu Dyskobolii. Łodzianie wyraźnie mają dość ligowej piłki i zapewne już dziś wyjechaliby na wakacje.
    W krytycznej sytuacji znalazł się ŁKS Ptak. Klub trenera Pietrzaka i konsultanta Topolskiego poległ w Zabrzu z Górnikiem. Dwa gole dla górników zdobył Adam Kompała, który z 17 bramkami został samotnym liderem klasyfikacji na najskuteczniejszych strzelców ligi. Już tylko najwięksi optymiści liczą, że jedenastka z al. Unii zdoła się obronić przed spadkiem. Łodzian mogą uratować jedynie dwa zwycięstwa (z Zagłębiem i Amiką), przy jednoczesnych porażkach Górnika (z Lechem i Zagłębiem).
    Wariant bardzo mało prawdopodobny, choć są jeszcze tacy, którzy liczą się z takim rozwiązaniem. Smutne jest, że mistrz Polski sprzed dwóch lat w zastraszającym tempie rozmienił się na drobne. Spadek do drugiej ligi może być gwoździem do trumny ŁKS. Właściciel drużyny Antoni Ptak już od dłuższego czasu zapowiadał, że po zakończeniu sezonu weźmie rozbrat z futbolem. Kto jednak będzie chciał przejąć upadły interes?
    We Wronkach martwią się postawą Amiki, która ostatnio jest w wyraźnym dołku. Finalista i obrońca Pucharu Polski w trzech ostatnich meczach ligowych stracił dziewięć bramek, a zaledwie dwie zdobył. Trener Majewski nie załamuje jednak rąk, twierdząc, że formę swoich piłkarzy szykuje na 6 i 9 czerwca. Właśnie w tych dniach rozegrane zostaną decydujące spotkania o Puchar Polski.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)