Wybierz region

Wybierz miasto

    Podgrzewane boiska ŁKS i Widzewa będą kosztowały 6 milionów zł

    Autor: Paweł Hochstim

    2006-12-09, Aktualizacja: 2006-12-09 05:17 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Sześć milionów złotych trzeba będzie zapłacić za dwie podgrzewane murawy na stadionach ŁKS i Widzewa. Boiska zbuduje firma Zielona Architektura, a trawa przyjedzie do Łodzi z Holandii i Niemiec.

    Sześć milionów złotych trzeba będzie zapłacić za dwie podgrzewane murawy na stadionach ŁKS i Widzewa. Boiska zbuduje firma Zielona Architektura, a trawa przyjedzie do Łodzi z Holandii i Niemiec. Inwestycje muszą być zakończone do końca lutego, bo inaczej Polski Związek Piłki Nożnej nie pozwoli naszym drużynom na grę w ekstraklasie.

    Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że przetarg może zostać unieważniony. Łódzcy radni zarezerwowali w budżecie tylko pięć milionów złotych na budowę boisk, a zwycięzca przetargu, zresztą jedyny, który zgłosił swoją ofertę, zaproponował kwotę o milion wyższą. Na szczęście dodatkowe pieniądze się znalazły i lada dzień będzie mogła ruszyć budowa.

    Jak zwykle na ostatnią chwilę...

    Kibice obu naszych drużyn już pewnie przywykli, że wszystkie inwestycje na stadionach robi się w ostatniej chwili. Kilka miesięcy temu w trybie ekspresowym budowane było zadaszenie trybuny na stadionie ŁKS (ukończone dzień przed pierwszym spotkaniem w ekstraklasie), a kilka lat temu mecz Widzewa w Pucharze UEFA z Fiorentiną odbywał się... niemal na placu budowy. Niemiecki piłkarz klubu z Florencji Jörg Heinrich, który na stadionie Widzewa był również kilka lat wcześniej z Borussią Dortmund, dopytywał się nawet, dlaczego zawsze, kiedy przyjeżdża do Łodzi, stadion jest w remoncie.

    Nie tylko inwestycje w naszych klubach robi się w ostatniej chwili. Znane są przecież choćby przykłady transferów piłkarzy, dokonywane za pięć dwunasta. Jeszcze niedawno nasze kluby dostawały licencje na udział w rozgrywkach także w ostatniej chwili. Teraz już widać, że podgrzewane boiska też zostaną oddane w ostatnim terminie. A kibice za każdym razem drżą, że przyjdzie taki dzień, kiedy czegoś nie zdąży się zrobić, a Łódź stanie się pośmiewiskiem. Oby nie.

    Kaloryfer pod boiskiem

    Nowe boiska na stadionach przy al. Unii i al. Piłsudskiego będą podgrzewane metodą elektryczną. W Polsce bardziej popularne jest podgrzewanie trawy gorącą cieczą lub glikolem, ale łódzcy działacze zdecydowali się na podgrzewanie elektryczne. - Tak chciały kluby, które będą użytkować te boiska - mówi Mieczysław Nowicki, dyrektor Wydziału Sportu Urzędu Miasta. - Sprawdzaliśmy w Amice Wronki i Arce Gdynia, gdzie też są takie boiska, i wszystko dobrze funkcjonuje.

    Firma Zielona Architektura jest jedynym w Polsce wykonawcą podgrzewanych boisk w systemie elektrycznym. Nic więc dziwnego, że jako jedyna stanęła do przetargu ogłoszonego przez łódzki magistrat. Wykonanie inwestycji ma potrwać około dwóch miesięcy. To długo, bo np. w Bełchatowie prace na stadionie trwały dziesięć dni, a wykonawcą była renomowana niemiecka firma Swietelsky, która w tym roku przebudowała w samych Niemczech osiemnaście boisk. Z jej usług korzystały m.in. Bayern Monachium, VFB Stuttgart, 1.FC Norymberga, Borussia Dortmund i Borussia Moenchengladbach. Koszt budowy boiska był niższy niż 2,5 miliona złotych. - Na naszym stadionie jest zamontowany system podgrzewania gorącą wodą - mówi rzecznik prasowy BOT GKS Michał Antczak. - Dostaliśmy dziesięcioletnią gwarancję i jesteśmy bardzo zadowoleni. Wszystko działa tak, jak powinno.

    Prace na stadionach ŁKS i Widzewa rozpoczną się zaraz po podpisaniu umowy, a do tego dojdzie prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Na początku trzeba zdjąć starą trawę, później ułożyć system kabli miedzianych, które będą podgrzewać boisko, a także system rurek do nawadniania płyty. Najmniej kłopotów będzie z ułożeniem murawy, która do Łodzi przyjedzie w ciężarówkach, zwinięta w bele. Samo ułożenie trawy, wyhodowanej w Holandii i Niemczech, potrwa zaledwie kilka dni. Dzięki temu można mieć nadzieję, że wreszcie murawy będą równe. Do tej pory piłkarze, którzy przyjeżdżali na stadiony ŁKS i Widzewa, narzekali, że nawierzchnia jest nierówna, a piłka odbija się od kępek trawy. Zwłaszcza na stadionie przy al. Unii murawa była w fatalnym stanie.

    Co będzie dalej?

    Zbudowanie podgrzewanych boisk jest kolejnym etapem, który sprawia, że polskie stadiony są bardziej nowoczesne. Jeszcze kilka lat temu, co doskonale widać na naszych fotografiach, stadiony klubów ekstraklasy były w fatalnym stanie. Kolejne wymagania licencyjne sprawiły, że samorządy, które w zdecydowanej większości są właścicielami obiektów sportowych, zaczęły w nie inwestować. Najpierw wymieniano drewniane ławki na pojedyncze siedziska, później wprowadzono przepis o obowiązkowym sztucznym oświetleniu boisk, a następnie o zadaszeniu przynajmniej części trybun. Już teraz można być pewnym, że Ekstraklasa SA, która nadzoruje i prowadzi rozgrywki w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, będzie domagała się kolejnych inwestycji. Pewnie niedługo usłyszymy, że większa część niż obecnie miejsc musi być zadaszonych. W tej chwili przepis mówi, że pod dachem na stadionie musi być przynajmniej tysiąc miejsc siedzących.

    Samorządy w niektórych miastach wydają wiele milionów złotych, by ich stadiony miały przynajmniej średni europejski poziom. 70 milionów złotych kosztowało władze Kielc wybudowanie piętnastotysięcznego stadionu w tym mieście. 50 milionów w przebudowę obiektu Lecha zainwestował już poznański magistrat, a planowane jest wydanie jeszcze stu milionów. Dzięki temu stolica Wielkopolski będzie mogła się pochwalić najładniejszym stadionem w Polsce. Budowę nowych stadionów planują także Warszawa i Gdańsk.

    Takiej decyzji wciąż nie ma w Łodzi, choć prezydent Jerzy Kropiwnicki chciał jakiś czas temu, by całkowicie przebudować stadion przy al. Unii. Nowy obiekt miałby służyć obu łódzkim drużynom, ale władze Widzewa i ŁKS nie doszły do porozumienia. Wydaje się jednak, że prezydent nie powinien się obrażać, tylko podjąć decyzję o budowie stadionu w nowym miejscu. Dzięki temu za kilka lat także Łódź, która jako jedyna obok Krakowa ma dwie drużyny w ekstraklasie, mogłaby się pochwalić nowoczesnym obiektem, a zagraniczni piłkarze nie mieliby okazji, by śmiać się z wiecznych remontów.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)