Wybierz region

Wybierz miasto

    Kończyli w dziesiątkę

    Autor: (hof)

    2000-08-03, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Express Ilustrowany

    <b>Widzew - SMS Łódź 2:1 (0:0)</b><br>Piłkarze Widzewa rozegrali wczoraj na bocznym boisku przy al. Piłsudskiego sparingowy mecz z drużyną łódzkiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego.

    <b>Widzew - SMS Łódź 2:1 (0:0)</b><br>Piłkarze Widzewa rozegrali wczoraj na bocznym boisku przy al. Piłsudskiego sparingowy mecz z drużyną łódzkiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Gra szkolna zakończyła się skromnym zwycięstwem pierwszoligowców 2:1. Przed pojedynkiem trenerzy ustalili, że ich podopieczni walczyli dwa razy po czterdzieści minut.Oczywiście do wyników sparingów nie można przykładać zbyt wielkiej wagi, ale podopieczni trenera Piotra Kuszłyka powinni w takim spotkaniu zwyciężyć różnicą przynajmniej kilku goli. Słowa uznania należą się młodzieży SMS, która jest dopiero na początku wielkiej kariery, a mimo to walczyła ze starszymi i bardziej doświadczonymi kolegami, jak równy z równym. W młodzieżowej drużynie wystąpił ełkaesiak Rafał Grzelak.
    Trzeba przyznać, że drużyna SMS, grająca niezwykle ofiarnie i ambitnie, pierwsza stworzyła niebezpieczną sytuację pod bramką Marcina Ludwikowskiego. W siódmej minucie nonszalanckie zagranie Macieja Stolarczyka przejąć w polu karnym Paweł Abbott. Młody napastnik natychmiast zdecydował się na silny strzał, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.
    Niemrawo grający pierwszoligowcy dopiero w dwudziestej minucie przeprowadzili pierwszą składną akcję. Rafał Pawlak znalazł się sam na sam z Sadeckim, jednak górą był młody bramkarz SMS. Chwilę później znów było gorąco pod bramką gości. Ładną akcję przeprowadził Waldemar Krygier i Robertas Poskus. Piłkę otrzymał wychodzący na czystą pozycję Marcin Zając, ale i w tym wypadku bramkarz SMS spisał się bez zarzutu, broniąc silny strzał z ostrego kąta widzewskiego napastnika.
    W 38 minucie Rafał Kaczmarczyk wykonywał rzut wolny tuż sprzed linii pola karnego, ale i tym razem piłka nie znalazła drogi do siatki.
    W drugiej części spotkania szkoleniowiec widzewiaków wprowadził wiele zmian w swojej drużynie i trzeba przyznać, że wyszło to jej na dobre. Dublerzy (nie liczymy oczywiście Mirosława Szymkowiaka) zagrali z większą werwą. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. W 45 minucie gospodarze objęli prowadzenie. Piłkę z prawej strony boiska zagrywał Szymkowiak, a skutecznym strzałem popisał się Łukasz Masłowski.
    Chwilę później doszło do niecodziennej sytuacji. Sławomir Olszewski, próbując ratować swój zespół przed utratą bramki zdecydował się na złapanie piłki za polem karnym. Sędzia odgwizdał przewinienie widzewskiego bramkarza i przez chwilę zastanawiał się co ma począć. W ligowym spotkaniu Olszewski otrzymałby czerwoną kartkę, ale grano towarzysko, toteż arbiter łaskawym okiem spojrzał na widzewskiego bramkarza i nakazał opuścić boisko jednemu zawodnikowi z pola. Trener Kuszłyk nie zastanawiał się długo i wskazał na Krygera.
    Strata jednego piłkarza nie przeszkodziła gospodarzom w uzyskaniu drugiego gola. W 68 minucie akcję drużyny ładnym uderzeniem wykończył Nigeryjczyk Chioma.
    Ambitna młodzież nie rezygnowała jednak z uzyskania honorowego gola. Waleczność zawodników SMS została nagrodzona w 54 minucie. Pozostawiony bez opieki Cezary Czpak nie zmarnował okazji, pokonując Olszewskiego.
    Być może widzewiacy podświadomie oszczędzali siły, ponieważ już w sobotę czeka ich arcyważny pojedynek ligowy z wicemistrzem Polski Wisłą Kraków.
    Widzew - SMS Łódź 2:1 (0:0)
    1:0 - Masłowski (45), 2:0 - Chioma (68), 2:1 - Czpak (74)
    Widzew w pierwszej części spotkania grał w składzie: Ludwikowski - Michalczuk, Augustyniak, Urbaniak, Stolarczyk - Pawlak, Kryger, Kaczmarczyk, Janeczko - Zając, Poskus.
    W drugiej odsłonie wystąpili: Olszewski - Bazler, Augustyniak, Michalczuk, Pinkowski - Chima, Kryger, Szymkowiak, Gedgagas - Masłowski, Morawski.
    SMS: Sadecki (41, Rossowski) - Stępień (od 35 min. Białowąs), Perliński, Śliwiński, Bienias - Omelianowicz (41, Kiszka), Rączka, Billy Abbott (41, Czpak), Grzelak - Paweł Abbott (od 41 min. Kołodziejczyk), Dąbrowski (od 45 min. Świętosławski).

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.