Wybierz region

Wybierz miasto

    Grasują oszuści

    Autor: Magdalena Grochowalska

    2000-07-04, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Express Ilustrowany

    7 tysięcy złotych straciła także mieszkanka Śródmieścia, która chciała mieć swój wkład w budowę nowego kościoła. Do mieszkania Zofii R. przy ul. Wierzbowej zapukało dwóch mężczyzn mówiąc, że prowadzą zbiórkę pieniędzy ...

    7 tysięcy złotych straciła także mieszkanka Śródmieścia, która chciała mieć swój wkład w budowę nowego kościoła. Do mieszkania Zofii R. przy ul. Wierzbowej zapukało dwóch mężczyzn mówiąc, że prowadzą zbiórkę pieniędzy na budowę świątyni. Starsza pani wpuściła ich do mieszkania, a ,wysłannicy parafii" skradli jej oszczędności.
    Większość oszustów podaje się za pracowników nieistniejących organizacji charytatywnych lub ,Caritasu".
    Przychodzą do domów swych ,podopiecznych", objaśniają zasady ubiegania się o pomoc, a kiedy szczęśliwy domownik wychodzi do kuchni po kawę dla gościa, ten plądruje mieszkanie i znika z rentą.
    5 czerwca 80-letnią panią Weronikę, która otrzymuje 600 zł emerytury zaczepił mężczyzna w średnim wieku. Twierdził, że pracuje w ,Caritasie" i że instytucja ta przysyła starszym ludziom paczki z odzieżą i środkami kosmetycznymi. Kobieta musi mu jednak najpierw pożyczyć 120 zł na opłaty pocztowe.
    - Oszuści są bezwzględni i pozbawieni jakichkolwiek uczuć. Na początku czerwca okradli nawet niewidomą osobę. Nie przepuścili też 91-letniemu dziadkowi - mówi wstrząśnięta nadkomisarz Elżbieta Ratajczyk z biura rzecznika prasowego policji.
    ,Na kościół" nabierają też przedstawiciele... sekt.
    - Pojawili się wśród moich parafian, sprzedając różne książeczki i broszurki. Zapewniali, że przysłał ich ksiądz proboszcz - opowiada ks. Ryszard Olszewski z parafii św. Maksymiliana Kolbego w Pabianicach.
    Nagminnie w łódzkich parafiach pojawiają się spryciarze, którzy twierdzą, że przyjechali z Lichenia, by zbierać datki na budowaną tam świątynię. Byli tak przekonywający, że wprowadzili w błąd nawet kilku łódzkich księży. Sprawa wyjaśniła się, gdy duchowni zadzwonili do sanktuarium w Licheniu.
    Oszuści są tak bezczelni, że usiłowali dostać się nawet do... kurii.
    - Dwaj cwaniacy poprzebierali się w sutanny i udając księży usiłowali wziąć w kurii zaświadczenia potwierdzające, że zbierają datki na pomoc dla rolników - opowiadają zbulwersowani duchowni. Fałszywych księży zatrzymali portierzy kurii.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.