Wybierz region

Wybierz miasto

    Dyski u prokuratora

    Autor: (DaG)

    2000-08-16, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Po nalocie policji na komputerową firmę W.Dziś do Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty trafią materiały policyjne, dotyczące zabezpieczenia w łódzkiej firmie W. 160 tzw. twardych dysków pirackim oprogramowaniem.

    Po nalocie policji na komputerową firmę W.Dziś do Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty trafią materiały policyjne, dotyczące zabezpieczenia w łódzkiej firmie W. 160 tzw. twardych dysków pirackim oprogramowaniem.
    Nalot na firmę W. zrobili w czwartek policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą komendy wojewódzkiej i przedstawiciele firmy Lege-Artis-Service, zajmującej się ochroną praw autorskich programów komputerowych. Wcześniej otrzymali sygnał, że na większość programów komputerowych nie ma ona licencji. Nim na miejscu pojawili się właściciele – małżeństwo O. ze Zgierza – a policjanci zaczęli zabezpieczać komputery, część pracowników próbowała usuwać pliki i programy z komputerów. Udało się zabezpieczyć prawie 160 twardych dysków z nielegalnymi programami, m.in. „Office”, „DOS”, „Windows”, „Corel”, „Photoshop”, sieciowymi i antywirusowymi. Przeszukanie zakładu przez policjantów i zabezpieczanie dowodów trwało 20 godzin.
    – Należałoby się zastanowić, czy programy stworzone przez firmę W. z użyciem nielegalnego oprogramowania, a następnie sprzedawane bankom i przedsiębiorstwom, mogą być uznane za legalne – powiedział nam przedstawiciel „Lege-Artis-Service”.
    Spółka akcyjna W. mieści się w trzypiętrowym budynku przy ul. Liściastej w Łodzi. Istnieje od 1989 r. Tworzy oprogramowanie dla banków, przedsiębiorstw, dostarcza sprzęt i instaluje sieci komputerowe. Zatrudnia około 280 osób. Według informacji z Internetu, firma W. jest partnerem takich producentów sprzętu i oprogramowania jak IBM, Microsoft, Novell oraz Lotus. Swoje systemy informatyczne zainstalowała w 6 bankach komercyjnych i ponad 60 ich oddziałach, w 8 bankach spółdzielczych i ponad 40 ich oddziałach oraz w kilkuset przedsiębiorstwach w całej Polsce.
    Mówi się, że jest siódmą co do wielkości tego typu firmą w Polsce. Kiedyś jej kupnem zainteresowany był warszawski Softbank, a obecnie przymierza się do tego BGŻ.
    Do tej pory właściciele firmy W. nie przedstawili licencji na zabezpieczone na dyskach programy. Zgodnie z nowymi przepisami, za używanie nielegalnych programów komputerowych grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.