RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Rajd pijanego policjanta

Rajd pijanego policjanta

2009-06-12, Aktualizacja: 2009-06-12 04:34

Express Ilustrowany (tj)

Cztery rozbite samochody, uszkodzony sygnalizator świetlny, siatka odgradzająca torowiska i powalone ogrodzenie przystanku - taki jest bilans czwartkowej szaleńczej jazdy pijanego 29-letniego policjanta ulicami Łodzi.
Cztery rozbite samochody, uszkodzony sygnalizator świetlny, siatka odgradzająca torowiska i powalone ogrodzenie przystanku - taki jest bilans czwartkowej szaleńczej jazdy pijanego 29-letniego policjanta ulicami Łodzi. Mężczyznę w rozbitym renault megane zatrzymali wywiadowcy nieopodal jego miejsca zamieszkania.

Wszystko zaczęło się na al. Kościuszki przy ul. Struga. Tam pijany sierżant uderzył w audi. Gdy jego kierowca zorientował się, że ma do czynienia z pijanym, chwycił za telefon, by wezwać policję.

- Wtedy ten drugi facet wskoczył do renault i chciał uciec - relacjonuje Marcin, świadek zajścia. - Uderzył jednak w sygnalizator. Wysiadł z auta, część uszkodzonych lamp zapakował do bagażnika i odjechał z piskiem opon.

Chwilę później pojawił się na ul. Żeromskiego. Tuż za skrzyżowaniem z ul.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Kopernika znowu utracił panowanie nad samochodem. Uderzył w zaparkowanego vw golfa i forda mondeo, wjechał na szyny tramwajowe, zerwał siatkę oddzielającą torowiska, wpadł na przystanek i powalił jego ogrodzenie. Nie zatrzymał się, tylko pędził dalej. Przejechał kawał miasta i znalazł się w rejonie ulic Kurczaki i Kołodziejskiej. Tam wjechał w krzaki i został zatrzymany przez funkcjonariuszy z sekcji wywiadowczej. Okazało się, że miał 1,7 promila alkoholu we krwi.

- Policjant ten od lutego jest zawieszony przez prokuratora w związku ze sprawą prowadzoną przez Centralne Biuro Śledcze i Biuro Spraw Wewnętrznych (chodzi o wymuszanie haraczy od restauratorów - przyp. red.) - mówi Magdalena Zielińska, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi. - Gdy tylko komendant miejski dowiedział się o wczorajszym zdarzeniu, podjął decyzję o wyrzuceniu sierżanta ze służby.