Aż 1200 dzieci nie dostało się do przedszkoli podczas marcowego naboru. W poniedziałek rozpoczęła się druga rekrutacja. Niestety, nie ma zbyt wiele miejsc.
- Na Retkini nie ma już miejsca w żadnym przedszkolu - przyznaje Dorota Szafran, zastępca dyrektora wydziału edukacji.
Miejsc brak, jest za to dużo czasu, bo rekrutacja uzupełniająca potrwa aż do 30 września. Dlaczego tak długo? Bo magistrat chce wykorzystać ten czas na przeniesienie sześciolatków do oddziałów przygotowania przedszkolnego w szkołach podstawowych. I to mimo że dzieci już dostały się do przedszkoli. - Możemy tylko apelować do rodziców sześciolatków o rozsądek. Przenosząc swoje dziecko, zwolnią miejsce trzylatkowi - tłumaczy Dorota Szafran. - Przedszkola nie są z gumy i ich nie rozciągniemy.
Rzeczywiście, w drugim naborze nie bierze udziału żadne przedszkole z Polesia.
Na Bałutach miejsca są w 7 placówkach, na Górnej w 3, w Śródmieściu w 7, a na Wiedzewie w 2 przedszkolach.
Natomiast aż 46 szkół czeka na przedszkolaki. Magistrat zapewnia, że warunki w oddziałach przygotowania przedszkolnego w podstawówkach są zbliżone do tych w przedszkolach.
- Dzieci będą dostawać trzy posiłki, będą miały swoją panią i można je będzie odbierać do godziny siedemnastej - mówi Dorota Szafran. - Nie ma obawy, że dzieci zostaną stratowane na korytarzu przez uczniów podstawówki, bo przecież nie muszą korzystać z toalety podczas przerw.
To zapewnienia. Ale w czwartek wiceprezydent Jarosław Wojcieszek też zapewniał, że w drugim naborze miejsca znajdą wszystkie dzieci...