RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Upadł na tory i godzinę czekał na pomoc

Upadł na tory i godzinę czekał na pomoc

2009-03-20, Aktualizacja: 2009-03-20 07:30

Express Ilustrowany (tj)

Od godz. 10.25 do godz. 11.14 tuż przy torach tramwajowych na ul. Pabianickiej koło ul. Prądzyńskiego leżał wczoraj zakrwawiony mężczyzna. Według relacji świadków, ani pogotowie ratunkowe, ani policja nie spieszyły się ...
Od godz. 10.25 do godz. 11.14 tuż przy torach tramwajowych na ul. Pabianickiej koło ul. Prądzyńskiego leżał wczoraj zakrwawiony mężczyzna. Według relacji świadków, ani pogotowie ratunkowe, ani policja nie spieszyły się z dotarciem na miejsce.

- Dzwoniliśmy po kilka razy - mówią oburzeni Stanisław Jach, Adam Kordek i Rafał Kupczak. - To jest nie do pomyślenia, by w dużym mieście tyle czasu trzeba było czekać na pomoc!

Jak wynika z zapisów w dzienniku zdarzeń, prowadzonym przez Dyspozycję Inżyniera Miasta, ruch tramwajów z powodu leżącego przy torach mężczyzny został wstrzymany o godz. 10.25, a przywrócony o godz. 11.20. Tymczasem policja twierdzi, że pierwsze telefoniczne zgłoszenie od świadka otrzymała o godz. 10.44. Niemal równocześnie informację o leżącym przy torach mężczyźnie przekazują dyżurni MPK - choć - jak wynika z raportu inżyniera miasta - tramwaje nie jeździły już od 19 minut.
∨ Czytaj dalej
Reklama


Do pogotowia zgłoszenie miało dotrzeć dopiero o godz. 10.49.

- Rozmowę mamy nagraną i odbyła się ona dokładnie o tej godzinie - mówi Danuta Korcz, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego. - Załoga ambulansu dotarła na miejsce o godz. 11.14, a więc wcale nie tak późno. Poszkodowanym okazał się 63-letni mężczyzna, który był kompletnie pijany. Zawieźliśmy go na oddział ratunkowy do szpitala im. Kopernika.