Katolicy z woj. łódzkiego kręcą z niedowierzaniem głowami. Powód? Młodzież i księża będą szaleć na wspólnej dyskotece. Będą DJ-e i wodzireje oraz modlitwa i spowiedź. Chętnych nie brakuje...
Nawet tysiąc młodych ludzi m.in.: z Łodzi, Zgierza, Pabianic, Piotrkowa i Tomaszowa przyjedzie do Bełchatowa na pierwszą Ogólnopolską Dyskotekę Ewangelizacyjną. Impreza odbędzie się w walentynki, 14 lutego, w dyskotece Manhattan, jednej z największych w kraju.
Wiernym organizatorzy zapewnią darmowy dojazd. - Zarezerwowaliśmy kilkanaście autokarów - mówi ks. Michał Misiak. - Liczymy na duże zainteresowanie. Już mamy deklaracje 600 osób.
Na niestosowany dotąd w Polsce sposób nawracania młodych ludzi wpadł ksiądz z Bełchatowa. - Wymyśliłem to wspólnie z młodzieżą z naszej Oazy. Podobne zabawy odbywały się w bełchatowskm klubie Piwnica.
Zainteresowanie było ogromne, dlatego postanowiliśmy zrobić coś większego - mówi ks. Michał Misiak. - Chcemy dotrzeć do miejsc, gdzie zazwyczaj nie głosi się Ewangelii.
Podczas dyskoteki będzie prohibicja, o czym informuje hasło na plakatach wiszących w kościołach archidiecezji łódzkiej: "No sex, No drugs, No alcohol. Only New Culture with Jesus". Impreza jest też promowana w Internecie. Nietypowa dyskoteka nie ograniczy się do tańca. Po północy w wydzielonych zaciemnionych pomieszczeniach młodzi ludzie będą mogli się wyspowiadać. Dla młodzieży wystąpi też grupa artystyczna z pantonimą "Lifehouse". Pomysłowi przyklasnęła nawet łódzka kuria, która pomogła rozpropagować imprezę. - Patrzymy z zaciekawieniem na tę inicjatywę i trzymamy kciuki za jej powodzenie. Nikt tego nowatorskiego pomysłu nie potępia - mówi ks. Jarosław Kłys z Kurii Archidiecezji Łódzkiej.