RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » W zoo powstają efektowne apartamenty dla rysiów, żbików i manuli

W zoo powstają efektowne apartamenty dla rysiów, żbików i manuli

2009-01-06, Aktualizacja: 2009-01-06 01:49

Polska Dziennik Łódzki Wiesław Pierzchała

Kompleks okazałych klatek z trzema wybiegami, specjalną amboną obserwacyjną i dwoma punktami widokowymi, z których będzie można robić zdjęcia - tak będzie prezentowało się nowoczesne siedlisko dla małych i średnich ...
Kompleks okazałych klatek z trzema wybiegami, specjalną amboną obserwacyjną i dwoma punktami widokowymi, z których będzie można robić zdjęcia - tak będzie prezentowało się nowoczesne siedlisko dla małych i średnich dzikich kotów. W tym roku będzie to inwestycja nr 1 w łódzkim Ogrodzie Zoologicznym. Pochłonie ona 806 tys. zł.

- W klatkach będzie można oglądać po parze hodowlanej żbików, rysiów nizinnych i manuli syberyjskich - wyjaśnia Barbara Żurkowska, kierownik działu technicznego w łódzkim zoo. - Żbiki i manule już mamy, a rysie zostaną sprowadzone.

W kompleksie będą klatki ekspozycyjne - do 11 metrów wysokości, oraz hodowlane - do trzech metrów. Pracownicy zoo chcą, aby zwierzaki czuły się jak u siebie w domu, czyli w środowisku naturalnym. Dlatego nie wycięli drzew, które razem z poszyciem zostaną wkomponowane w klatki dla dzikich kotów.
∨ Czytaj dalej
Reklama


- Zwiedzający będą mogli oglądać zwierzaki na trzech oddzielnych wybiegach - mówi Barbara Żurkowska. - W kompleksie będą dwa punkty widokowe, z których na zwierzęta będzie można patrzeć nie przez kraty, lecz przez szyby, dlatego stamtąd będzie można zrobić zdjęcia. Ponadto zostanie zbudowana 2,5 metra wysokości ambona, z której będzie można oglądać wszystkie wybiegi.

Prace przy budowie kompleksu już ruszyły. Przygotowano teren, zalano fundamenty. Zakupiono szkło i stal, z której powstaje konstrukcja. Ściany między boksami dla zwierzaków będą wyłożone drewnem, aby się nie widziały. Chodzi o to, aby rysie, żbiki i manule nie drażniły się nawzajem i nie wchodziły sobie w paradę.

Rysie i żbiki można spotkać w Polsce - jednych i drugich jest około 200. Rysie zamieszkują stare, gęste lasy w Karpatach, na Mazurach i w Puszczy Białowieskiej, natomiast żbiki można spotkać przede wszystkim w Karpatach. Oba gatunki dzikich kotów są u nas pod ścisłą ochroną.

Rysie słyną z tego, że podczas polowania działają jak błyskawica. Zresztą ich nazwa pochodzi od słowa prasłowiańskiego oznaczającego "szybki". Dlatego w książkach - głównie historycznych - spotykamy określenie "ruszyć rysią", co znaczy "ruszyć szybko".

Żbiki zaś, gdy są rozdrażnione, kładą uszy po głowie, otwierają szeroko paszczę, parskają, jeżą sierść i wyginają grzbiet w pałąk, tak że wyglądają, jakby były o wiele większe niż w rzeczywistości. Czy z tego powodu w Anglii żbik stał się symbolem dzikiego strajku? Co ciekawe, w Europie można spotkać... kotożbiki. Są one owocem mezaliansów, czyli związków żbików z kotami domowymi.

Manuli w Polsce - poza ogrodami zoologicznymi - nie można zaobserwować, gdyż zamieszkują stepy, góry i skaliste pustynie w Azji Środkowej. Są krewnymi żbika. Podczas polowania zastygają nieruchomo i wyglądają jak duże kamienie. W jadłospisie mają głównie ptaki i małe gryzonie. Słyną też z tego, że zwinnie poruszają się po stromych skałach.

Manule prowadzą nocny, skryty tryb życia, dlatego wiedza o nich jest dość mała. Nawet w ogrodach zoologicznych trudno im się przyjrzeć, ponieważ nie lubią się pokazywać zwiedzającym.