W Łodzi powstała jedyna w województwie komora hiperbaryczna, czyli urządzenie do utrzymywania pacjentów w stanie podwyższonego ciśnienia atmosferycznego, w tym również tych, którym trzeba podawać tlen pod zwiększonym ciśnieniem. Niestety, łodzianie nie będą mogli z niej korzystać, ponieważ łódzki NFZ nie ma zamiaru zakontraktować usługi.
- Ośrodek hiperbarii jest potrzebny w naszym regionie - mówi prof. Wojciech Gaszyński, wojewódzki konsultant ds. medycyny ratunkowej. - Przede wszystkim ze względu na możliwość zastosowania tej terapii w leczeniu wielu chorób, również tych zagrażających życiu.
NZOZ Creator, który jest właścicielem łódzkiej komory hiperbarycznej, od ośmiu lat prowadzi Ośrodek Tlenoterapii Hiperbarycznej przy Klinice Medycyny Ratunkowej we Wrocławiu. Koszt jednego sprężenia powietrza w komorze to 500 zł (na terapię każdego pacjenta składa się ich kilkadziesiąt).
Trudno zatem oczekiwać, że wielu łódzkich chorych będzie stać na leczenie.
Niestety, łódzki oddział NFZ, który właśnie ogłosił konkurs ofert na rok 2009, w ogóle nie uwzględnił usługi.
- Uznaliśmy, że bardziej opłaca się nam wysyłać pacjentów na tę terapię do innych ośrodków - mówi Beata Aszkielaniec, rzecznik łódzkiego NFZ. - W ciągu ostatniego roku skierowano na nią zaledwie kilka osób z woj. łódzkiego. Może w przyszłym roku coś się zmieni...
Tymczasem z opinii Zdzisława Sićki, kierownika Krajowego Ośrodka Medycyny Hiperbarycznej w Gdyni, wynika, że łodzian kwalifikujących się do leczenia w komorze hiperbarycznej powinno być co najmniej kilkuset rocznie. Wystarczy wspomnieć, że w każdym sezonie grzewczym około stu osób w regionie ulega zatruciu tlenkiem węgla.