W Manufakturze obok letniej plaży otwarto wczoraj wystawę upamiętniającą rowerową podróż przez Afrykę przedwojennego polskiego podróżnika Kazimierza Nowaka i podróż dookoła Polski dwóch łódzkich cyklistów - Zygmunta Budziarka i Henryka Leszczyńskie-go, podjętą w 1926 roku.
Kazimierz Nowak był pierwszym człowiekiem, który przemierzył całą Afrykę. Podczas trwającej 5 lat wyprawy pieszo i na rowerze pokonał 40 tys. km. Łodzianie, którzy postanowili objechać Polskę od Gdańska po Lwów i Wilno, w ciągu czterech miesięcy pokonali ponad 6 tys. km na rowerach spiętych łańcuchem.
- Gdyby Kazimierz Nowak pochodził z któregoś państwa Europy Zachodniej, pewnie nieraz już byśmy o nim czytali książki czy komiksy. Jego historia jest typowo polska. Samotnie wyruszył przez Afrykę, bez wsparcia sponsorów.
Stomil dał mu dwie dętki, Goplana czekoladę - opowiada Krzysztof Dudek, szef Narodowego Centrum Kultury, instytucji, która chce przywrócić pamięć o tych niezwykłych ludziach przygody.
Na otwarciu wystawy gościła rodzina jednego z łódzkich cyklistów, Zygmunta Budziarka: jego brat Józef i dwie córki - Maria Budziarek-Maciejczyk i Bożena Zamysłowska.
- Chciałbym zachęcić młodych ludzi, żeby podobnie jak mój brat chcieli poznać Polskę, bo ona jest piękna i kochana - mówił wyraźnie wzruszony Józef Budziarek.
- Do tej pory mam dziennik podróży ojca, do którego wpisywały się osoby przyjmujące rowerzystów. Jest w nim także odręcznie rysowana mapa podróży - dodaje Maria Budziarek-Maciejczyk.
Śladem Kazimierza Nowaka do Afryki wybierają się dwaj krakowianie: Sławomir Kunc i Piotr Tomza. Z postacią podróżnika zetknęli się dzięki książce poświęconej Nowakowi, której nowe wydanie przygotowało NCK. Podróż zaczną tam, gdzie Nowak skończył wyprawę. Pojadą w odwrotnym kierunku, aby, jeśli to możliwe, spotkać ludzi, którzy pamiętają podróżnika z lat 30.
Na wyprawę wybiorą się jednak... minibusem.
- Rowerami zajęłoby to dużo czasu - mówią. - Choć jeśli ktoś nam zasponsoruje 5 lat w Afry-ce, to jedziemy rowerami.